Adopcja przestraszonego kota – miesiąc po
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Hej ponownie!
Ta księżniczka jest po prostu przepiękna! Wszystko robisz jak należy, efekty przyjdą, powoli, ale do celu. Nie możesz dać jej wspanialszego prezentu niż właśnie czas, bez pośpiechu i zmuszania jej do czegokolwiek. Często, gdy takie bardzo lękliwe koty się już „odblokują”, to tworzą ze swoim opiekunem więź na śmierć i życie. Naprawdę warto.
Dzięki za słowa wsparcia! :D
Dzięki 20pattes57 za patent z łyżką, to całkiem sprytne ;) zobaczę, czy u niej to zadziała.
Rzeczywiście odnalazłam ten wątek, jest tam kilka technik, które będę mogła wypróbować z Nes, super!
Dzięki za radę z kroplami Bacha, przyjrzę się temu ;) słyszałam też, że waleriana może być skuteczna, prawda?
Jeśli chodzi o postępy małej Nes, idzie to bardzo powoli, ale wydaje się coraz bardziej wyluzowana (wrzucam fotki 😁):
- czasem zjada smaczka położonego przed kryjówką, nawet gdy jestem w pokoju;
- mój chłopak przyłapał ją w nocy na najwyższym legowisku drapaka i o dziwo nie uciekła do kryjówki. Wcześniej nigdy tam nie sypiała, więc chyba zaczyna się czuć coraz swobodniej;
- słychać ją teraz, jak wychodzi z kryjówki w ciągu dnia, ale tylko wtedy, gdy nie ma nas w tym samym pokoju;
- już nie ucieka, kiedy zaglądam do niej do kryjówki i teraz chowa się już tylko w drapaku;
- w końcu odważa się wyłożyć w kryjówce przy nas i nie siedzi już cały czas na czterech łapach, gotowa do ucieczki w razie czego;

- drzemałam na kanapie naprzeciwko niej któregoś popołudnia i po raz pierwszy zasnęła przy mnie;
- jest dużo bardziej ciekawska niż wcześniej i czasem wystawia główkę z kryjówki, żeby zobaczyć, co robimy!

Najbardziej zrelaksowana wydaje się wtedy, gdy jesteśmy z nią w pokoju (np. oglądając TV), nie zwracając na nią uwagi – wtedy powoli przyzwyczaja się do naszej obecności. Ale kiedy przez jakiś czas nie wchodzimy do salonu, staje się bardzo nieufna, gdy słyszy, że idziemy.
Co do pieszczot, czasem wydaje się, że to lubi, a innym razem wygląda, jakby jej się to nie podobało, więc nie nalegam. Parę razy na mnie syknęła, kiedy podchodziłam, więc od razu odeszłam, żeby dać jej spokój.
To tyle nowinek, idzie to bardzo powoli, ale wierzymy, że będzie dobrze! Zaczyna czuć się u siebie, więc to duży plus :) będę dawać znać o dalszych postępach.
Nie przejmuj się tą karmą, ważne, że o tym wspominasz!
Według mnie najlepiej będzie pójść do weterynarza albo ewentualnie do behawiorysty.
Dzień dobry,
Dziękuję za odpowiedź :)
Tak, myślę, że zajmie sporo czasu, zanim się całkiem przełamie... Wygląda na to, że „lubi” drapanie po główce, ale nic poza tym.
Próbowaliśmy wędki, żeby ją trochę rozruszać, ale nie chce się bawić i wygląda, jakby się zastanawiała, po co machamy tym czymś przed nią ^^ Tak samo z laserem, który jest o tyle fajny, że można próbować zabawy z dystansu, ale na niej nie robi to żadnego wrażenia.
Jeśli chodzi o mokrą karmę, spróbuję podać ją z dłoni. Wydaje się, że kicia to uwielbia (widząc, jak rozszerzają jej się źrenice, gdy tylko poczuje zapach ;) ), ale nie ma jeszcze odwagi, żeby jeść przy nas.
Dam znać, jeśli sytuacja się rozwinie 🙂
Dzień dobry,
No tak, to nie jest łatwe... Robicie wszystko dobrze, zwłaszcza to, że pozwalacie jej chować się w różnych miejscach – to podstawa. Fakt, że je i załatwia się w nocy, to już coś, jej podstawowe potrzeby są zaspokojone.
Nie będę ukrywać, że przy dorosłej kotce, która nie była socjalizowana z ludźmi, będziecie potrzebować mnóstwa cierpliwości i delikatności. Tylko czas może tutaj pomóc. Zdarza się, że takie koty „odblokowują się” pewnego pięknego dnia, kiedy ich mózg w końcu zrozumie, że nic im nie grozi. Bywa też, że takie koty pozostają niechętne do kontaktu z ręką, ale i tak doceniają obecność i kojący głos swojego opiekuna. Mogą nawet kłaść się przy człowieku, o ile ten nie próbuje ich dotykać ręką. Jeśli na to pozwoli, to świetnie, ale przestańcie, gdy tylko pokaże oznaki zniecierpliwienia.
Spróbujcie zainteresować ją zabawkami typu wędka, ale nie próbujcie jej dotykać, jeśli podejdzie blisko. Możecie też spróbować podać jej jakąś super pyszną mokrą karmę prosto z dłoni – i tutaj też bez próby głaskania, po prostu mówiąc do niej łagodnym głosem.
Dzięki wielkie w jej imieniu za danie jej drugiej szansy, jest przeurocza. Dajcie znać, co u Was, i trzymajcie nas na bieżąco!
18 komentarzy na temat 18