Cześć!
Mam taki problem: mój kot nosi obrożę Seresto od niecałego miesiąca. Do tej pory wszystko było okej, ale dzisiaj po południu, kiedy wróciłam po tygodniowej nieobecności, zauważyłam u niego jakieś strupki na szyi, dokładnie w miejscu, gdzie przylega obroża. Na wszelki wypadek od razu ją zdjęłam.
Biorąc pod uwagę, że ostatnio były straszne upały, czy to możliwe, że to przez wysoką temperaturę? I przede wszystkim – czy to może być po prostu uczulenie na obrożę? (Mój weterynarz opowiadał mi kiedyś, że pies jednego z jego pacjentów miał reakcję po tym, jak podszedł za blisko grilla... a ostatnio u nas było NAPRAWDĘ gorąco). Jeśli ktoś z Was ma jakieś rady, jak pomóc mu to wygoić, będę wdzięczna. Mój „panicz” tak mi wyczyścił portfel u weterynarza przez tę swoją biedną łapkę, że wolałabym teraz uniknąć kolejnej wizyty, o ile to możliwe... (Kotek nie wygląda na to, żeby mu to przeszkadzało, nie drapie się tam jakoś specjalnie, a sama skóra poza tymi strupkami wygląda na zdrową).
W każdym razie, z góry dzięki za odpowiedzi >
