Mam dwa koty, z których jeden ma prawie 2 lata i od zawsze po jego wizycie w kuwecie unosi się okropny, bardzo silny zapach.
Pomyślałam, że może to wynikać z jego diety i chciałabym prosić Was o rady.
W sumie to chciałabym się dowiedzieć, czy warto byłoby zmienić mu sposób żywienia.
Daję mu suchą karmę (Virbac Sterilised) i małą porcję mokrej karmy (Almo Nature) dziennie. To ta sama dieta i te same marki od kiedy skończył 3 miesiące.
Wiecie może, skąd mogą się brać takie zapachy? I co mogłabym zmienić w jego jedzeniu?
Wielkie dzięki!
Przetłumaczony francuski
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Cześć! To dosyć zaskakujące, ale mój Helios, który pod koniec lutego skończy rok, od małego robi strasznie śmierdzące kupy. Podaję mu karmę Virbac i bardzo dużo Almo Nature. Zauważyłam, że kiedy odstawiłam suchą karmę, zapach zniknął... Helios nie jest jeszcze wykastrowany! Szukam karmy z jak najlepszym składem dla mojego kota.
W karmach weterynaryjnych, takich jak Hill's, dodają na przykład wysłodki buraczane, co pozwala zatuszować lub zmniejszyć nieprzyjemny zapach. Normalnie te pozostałości z produkcji cukru wykorzystuje się do robienia żwirku, ale tutaj pakują to do jedzenia.
Trawienie roślin czy zbóż wymaga fermentacji – to bardziej pokarm dla przeżuwaczy, których układ pokarmowy jest do tego przystosowany i bardzo długi. U kota trawienie roślin jest tylko częściowe, ponieważ jest on stuprocentowym mięsożercą i ma krótki układ pokarmowy.
Żeby ograniczyć „szkody”, producenci dodają mnóstwo błonnika, co ma wydłużyć czas pasażu jelitowego i tym samym przedłużyć trawienie. Czasem jednak sprawa się komplikuje, a nawet dochodzi do podrażnień i wtedy organizm kota reaguje upłynnieniem zawartości jelit, żeby jak najszybciej ją wydalić.
Wiadomo, że robienie karmy z prawdziwego mięsa byłoby o niebo lepsze dla kota, ale byłoby to na tyle drogie, że mało kto, a może nawet nikt, by jej nie kupił.
Pozdrawiam
Problem z karmą Virbac i karmami bezzbożowymi polega na tym, że zawierają one m.in. groch. A ten nie zawsze jest dobrze trawiony przez koty.
Mój kot po bezzbożówkach zawsze ma brudny *****, a jego odchody śmierdzą bardzo intensywnie. Taki nadmierny smród to jednak sygnał, że trawienie nie przebiega najlepiej.
Ja ze swojej strony podaję Hill's Vetessentiel dla kotów sterylizowanych. Jak na razie nie znalazłam nic lepszego (dobry poziom białka, węglowodany na akceptowalnym poziomie 28%, kontrolowana zawartość minerałów, dobrze uformowane kupy, dzięki którym ***** zostaje czysty i nie ma tego nieznośnego smrodu).
Przerobiłam już Royal Canin Persian, True Instinct High Meat, Orijen Cat & Kitten oraz Virbac HPM. I choć na papierze marka taka jak Orijen wydaje się świetna, nie jestem przekonana, czy pakowanie tylu różnych składników, a zwłaszcza ziół i owoców, faktycznie służy układu pokarmowemu naszych kotów.
Cześć wszystkim! Mam dwa koty, z czego jeden, prawie dwuletni, od zawsze zostawia po sobie w kuwecie okropny i bardzo intensywny smród. Pomyślałam, że to może być wina diety i chciałabym prosić o rady. Chciałabym wiedzieć, czy powinnam zmienić mu jedzenie. Dostaje suchą karmę (Virbac dla kastratów) i małą porcję mokrej karmy (Almo Nature) dziennie. Od kiedy skończył 3 miesiące, je to samo i te same marki. Czy wiecie, skąd mogą się brać takie zapachy? I co mogłabym zmienić w jego diecie? Wielkie dzięki!
Cześć!
Odpowiadam z dużym opóźnieniem, ale zainteresował mnie Twój post, bo moja trzecia kotka ma ten sam problem z bardzo śmierdzącymi odchodami przy dokładnie tej samej karmie!
To kotka znaleziona w naszym ogrodzie, ma teraz około 9 miesięcy. Nic nie wiemy o jej przeszłości, ale kiedy ją znaleźliśmy, była bardzo chuda, niedożywiona i miała ciągłe biegunki. Na początku dawałam jej Royal Canin dla starszych kociąt, tak jak moim dwóm pozostałym kotom, kiedy były małe. Po sterylizacji w zeszłym miesiącu weterynarz doradził nam karmę Virbac dla kotów sterylizowanych, bo ma całkiem niezły skład (dużo białka, brak kukurydzy, pszenicy i soi, mało skrobi...) i pomaga uniknąć tycia po zabiegu.
Kupy wyglądają „ładnie”, ale zapach jest po prostu straszny.
Weterynarz mówi mi, że to kwestia czasu i organizm musi się przyzwyczaić do wysokiej zawartości białka i składu...
Bardzo mnie to nurtuje, bo moje dwa pozostałe koty jedzą Royal Canin i nie ma żadnego problemu z zapachem. Ze względu na skład chciałam przestawić całą ekipę na Virbac, ale teraz boję się, że będę miała w domu trzy „śmierdzące bomby” w kuwetach! 😞
Jeśli chodzi o zboża, to zupełnie tego nie rozumiem – w karmach RC jest ich pełno, a ich kupy są idealne...
Czy u Ciebie sytuacja się jakoś poprawiła?
Dzięki!!!
Potwierdzam, dla naszych mięsożerców dieta bezzbożowa to już naprawdę dobry krok! Zanim przejdzie się na surowe...
Jestem po prostu załamana, kiedy robię zakupy i widzę przy kasie ludzi z wielkimi worami karmy, na których jest napisane, że zawierają zboża (szczególnie w przypadku kotów). To naprawdę smutne, że producenci nawet już nie próbują ukrywać tych składników... a najgorsze jest to, że sami weterynarze potrafią polecać karmy pełne zbóż...
😔
Cześć Pooky3d, odchody, które brzydko pachną, a nawet bardzo śmierdzą... przykro mi to mówić, ale to problem z trawieniem. Na dłuższą metę odbije się to na zdrowiu Twojego zwierzaka i na jego jelitach... :-(
Wierzę Ci na słowo! Zauważyłam jednak, że im lepsza jakość karmy, tym mniej intensywny jest jej zapach i tym mniej śmierdzą kupy mojego kota! Dlatego teraz szukam już tylko mokrej karmy bez produktów ubocznych, bez zbóż i innych świństw.
Muszę przyznać, że mam niestety bardzo wyczulony i wrażliwy węch.
Cześć Pooky3d,
kupy, które śmierdzą, a nawet bardzo śmierdzą... przykro mi to pisać, ale to ewidentnie problem z trawieniem. Na dłuższą metę odbije się to na jego zdrowiu i jelitach... :-(