Cześć,
Piszę do Was z prośbą o pomoc.
Od około dwóch tygodni mój 3-letni kot ma na oku taką białawą, nieco mętną plamkę.
Plamka nie jest zbyt duża (załączam zdjęcia), ma najwyżej 2 cm.
Umówiłam się już do weterynarza, ale nie ma go w mieście do przyszłego tygodnia (a może i dłużej) i strasznie się martwię.
Dwa tygodnie temu ta plamka była mniej więcej tej samej wielkości, może trochę mniejsza.
Kot jest zaszczepiony, odrobaczony, a ponad miesiąc temu podałam mu środek na pchły, więc to pewnie nie to (używamy tego samego preparatu od 2 lat i nigdy nie było żadnych problemów).
Nie stracił apetytu, pije i bawi się normalnie.
Nie wygląda, jakby cierpiał, ale czytałam, że koty nie zawsze pokazują ból, nawet jeśli je boli.
To może być wrzód (w takim przypadku sprawa jest poważna i nie chcę, żeby cierpiał przez kolejny tydzień) albo jakieś zadrapanie, które źle się zagoiło (tak przynajmniej wyczytałam).
Jeśli mieliście podobny przypadek, byłabym bardzo wdzięczna, gdybyście dali znać, co dolegało Waszemu kotu. Jeśli macie jakieś inne pomysły, to też chętnie ich wysłucham.
Z góry dziękuję!


