Cześć wszystkim, mój kot, który niedługo kończy 12 lat, od jakiegoś czasu zmaga się z bólem i niepokojącą nadwrażliwością w dolnej części pleców...
Bardzo często zdarza mu się gwałtownie lizać miejsca, które najwyraźniej mu dokuczają. Zauważyłem, że dzieje się to zazwyczaj wtedy, gdy leży i się nie rusza...
Podejrzewałem artrozę, ale kiciuś nie ma żadnych problemów z poruszaniem się – nadal się bawi, biega, domaga się uwagi, ma apetyt i regularnie się myje. Jego zachowanie właściwie się nie zmieniło, ale nie da się go już pogłaskać po dole pleców, bo momentalnie się odwraca (nie atakuje, więc ból pewnie nie jest na tyle silny, żeby budzić w nim agresję).
Zaczyna lizać się coraz częściej i to tak gwałtownie, chwytając wszystko wokół siebie, jakby to był jakiś nagły impuls.
Oczywiście wybieramy się do weterynarza, ale jeśli ktoś z Was miał podobny przypadek, chętnie dowiem się, co to może być 😕