Ból w dolnej części pleców u kota

M
Master-chief38 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim, mój kot, który niedługo kończy 12 lat, od jakiegoś czasu zmaga się z bólem i niepokojącą nadwrażliwością w dolnej części pleców...

Bardzo często zdarza mu się gwałtownie lizać miejsca, które najwyraźniej mu dokuczają. Zauważyłem, że dzieje się to zazwyczaj wtedy, gdy leży i się nie rusza...

Podejrzewałem artrozę, ale kiciuś nie ma żadnych problemów z poruszaniem się – nadal się bawi, biega, domaga się uwagi, ma apetyt i regularnie się myje. Jego zachowanie właściwie się nie zmieniło, ale nie da się go już pogłaskać po dole pleców, bo momentalnie się odwraca (nie atakuje, więc ból pewnie nie jest na tyle silny, żeby budzić w nim agresję).

Zaczyna lizać się coraz częściej i to tak gwałtownie, chwytając wszystko wokół siebie, jakby to był jakiś nagły impuls.

Oczywiście wybieramy się do weterynarza, ale jeśli ktoś z Was miał podobny przypadek, chętnie dowiem się, co to może być 😕

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

10 odpowiedzi
Sortuj według:
  • M
    Master-chief38 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć, wpadam dać znać, co u nas. Okazało się, że to wszystko przez niezłe kombo: inwazja pcheł (stąd to drapanie) i początki zwyrodnienia kręgosłupa (bóle pleców pojawiają się napadowo). Na szczęście to nic poważnego i wszystko da się mocno złagodzić :)

    Mimo stosowania Frontline’u na pchły, w ogóle nie było efektu. Podobno to coraz częstsze zjawisko, bo niektóre pchły uodporniły się na ten środek. Weterynarz podał mu nowy, nowocześniejszy preparat i efekt był natychmiastowy ^^

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Tak! Ale to mniejsze zło, więc to świetna wiadomość!
    Przetłumaczony francuski
    M
    Master-chief38 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    „Czy boli go, gdy próbujesz go podnieść?” To nie było pytanie rzucone na wiatr! ☺ Chodzi o to, że przy podnoszeniu kot albo się daje, albo nie. A jak już go podniesiesz, musi inaczej rozłożyć ciężar ciała i użyć mięśni w inny sposób niż podczas normalnych ruchów. Po jego reakcji od razu można poznać, czy cierpi, czy nie! Stąd moje pytanie... Dobrze, że w tym przypadku tak nie jest! A skoro o tym mowa, czy reaguje źle, jeśli sam poruszasz jego ogonem? Jeśli będziesz to robić, bądź delikatny – zarówno ze względu na kota, jak i na swoje ręce 😁 Natomiast ten ostatni objaw (nie jestem weterynarzem...), czyli to ruszanie się skóry, może być bardziej niepokojący... albo i nie. Mimo wszystko wygląda mi to na pchły... sprawdź to koniecznie, bo to pewnie najprostsze wyjaśnienie i naprawdę nic groźnego! Z drugiej strony, jeśli to sprawa nerwowa czy neurologiczna (nie wiem, jak to fachowo nazwać), albo mechaniczna (uciśnięty nerw, zwężone naczynie krwionośne, co daje uczucie mrowienia i wrażenie, jakby coś po nim chodziło), stres, czy nawet kwestie związane z krwią (autointoksykacja, niewydolność któregoś z organów filtrujących...)... wtedy lepiej skonsultować się z weterynarzem! Ale najpierw sprawdź to, co najbardziej oczywiste: pchły! Co do ogona – jeśli kot reaguje inaczej niż zwykłym „puść mnie”, kiedy nim ruszasz, zwłaszcza u nasady, może to oznaczać jakiś problem z kośćmi, co często zdarza się przy domowych wypadkach: przytrzaśnięcie drzwiami, okno uchylne...

    Rzeczywiście ma pchły, niestety łapie je co roku i zazwyczaj nie ma to żadnych skutków, ale jeśli z czasem rozwinęła się u niego alergia, to zdecydowanie warto się temu bliżej przyjrzeć 😶

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    „Czy boli go, gdy próbujesz go podnieść?”

    To nie było pytanie rzucone ot tak! ☺

    W rzeczywistości, kiedy podnosisz kota, on albo na to pozwala, albo nie. Gdy już jest w górze, musi inaczej rozłożyć ciężar ciała i użyć mięśni w inny sposób niż przy normalnych ruchach, a po jego reakcji można od razu poznać, czy cierpi, czy nie! Stąd moje pytanie...

    Całe szczęście, że tak nie jest! Idąc tym tropem – czy reaguje źle, jeśli sam poruszasz jego ogonem? Jeśli będziesz to robić, bądź delikatny, zarówno ze względu na kota, jak i na swoje ręce 😁

    Z kolei ten ostatni objaw (nie mam wykształcenia medycznego...), dotyczący „falującej” skóry, może być nieco bardziej niepokojący... albo i nie...

    To jednak wygląda mi na pchły... sprawdź to koniecznie, bo to prawdopodobnie najprostsza przyczyna i naprawdę nic groźnego!

    Jeśli jednak to problem na tle nerwowym czy neurologicznym (nie wiem, jak to fachowo nazwać), albo mechaniczny (ucisk na nerw czy naczynie krwionośne, co powoduje mrowienie i uczucie, jakby coś po nim chodziło), stres, czy nawet kwestie związane z krwią (samozatrucie organizmu, niewydolność narządu filtrującego...)... wtedy lepiej będzie odwiedzić weterynarza! Ale najpierw wyeliminuj to, co najbardziej oczywiste: pchły. Co do ogona – jeśli przy poruszaniu nim, zwłaszcza u nasady, kot reaguje inaczej niż zwykłym „zostaw mnie”, może to sugerować problem z układem kostnym, co często zdarza się przy domowych wypadkach, takich jak przytrzaśnięcie drzwiami czy oknem uchylnym...

    Przetłumaczony francuski
    M
    Master-chief38 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć, czy on się ostatnio czymś stresuje? Kilka moich kotów miało takie zachowania, które przypisywałam bólowi, choć tylko jeden z nich faktycznie miał artrozę. Kompulsywne lizanie grzbietu, nadwrażliwość, falowanie skóry na plecach („rolling skin”)... To objawy hiperestezji u kotów, ale to nie musi od razu oznaczać, że to właśnie to... Odessa też tak ma, ale to lękliwa kotka i myślimy, że jej nadwrażliwość bierze się właśnie z tego. Ponieważ parę razy kiepsko wylądowała, skacząc z drapaka albo podczas szalonych zabaw, za jakiś czas zabierzemy ją do osteopaty na wszelki wypadek – tak czy inaczej na pewno jej to dobrze zrobi. :) Czytałem o tym w internecie i brzmi to trochę przerażająco 😅 Mój kot jest dość lękliwy, zmiany i nowi ludzie bardzo go stresują, ale poza tym ma życie jak w bajce: kładzie się, gdzie chce, śpi w łóżku, wychodzi, kiedy chce (choć i tak najczęściej siedzi w środku). Ale to prawda, że to go bierze tak nagle, jakby coś poczuł i go to zdenerwowało, a często wcześniej widać właśnie, jak skóra na grzbiecie mu faluje.
    Przetłumaczony francuski
    Landoras
    Landoras Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć,

    Czy on się ostatnio czymś stresuje?

    Kilka moich kotów zachowywało się podobnie i kojarzyłam to z bólem, mimo że tylko u jednego z nich faktycznie stwierdzono artrozę.

    Kompulsywne lizanie grzbietu, nadwrażliwość, falująca skóra na plecach (tzw. „rolling skin”)...

    To są objawy zespołu hiperestezji, ale to nie musi od razu oznaczać tej konkretnej przypadłości...

    Odessa też tak ma, ale ona jest lękliwą kotką i wydaje nam się, że jej nadwrażliwość bierze się właśnie z tego. Ponieważ parę razy zdarzyło jej się niefortunnie wylądować przy skokach z drapaka albo w trakcie szalonych zabaw, wybierzemy się z nią za jakiś czas do osteopaty na wszelki wypadek – tak czy siak na pewno jej to dobrze zrobi. :)

    Przetłumaczony francuski
    M
    Master-chief38 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Czy go boli, kiedy próbujesz go podnieść? Tak czy inaczej, masz rację z tym weterynarzem.

    Jak go podnoszę, kładę mu rękę na plecach, żeby go podtrzymać, a on kompletnie nic nie mówi 😅

    Znowu spędził noc na lizaniu się (w każdym razie kilka razy przez co najmniej godzinę przed snem), a dziś rano zupełnie nic – głaszczę go po dolnej części pleców przy ogonie i prawie w ogóle nie reaguje.

    Trudno to zrozumieć.

    Przetłumaczony francuski
    Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Masz absolutną pewność, że to nie pchły? One szczególnie uwielbiają te okolice. Kot dostaje szału od swędzenia i wylizuje się kompulsywnie. Może to być też reakcja na ugryzienia. A może kleszcz?

    Jeśli to nie pasożyty, wizyta u weterynarza jest niezbędna. Staruszek nie jest już najmłodszy i całkiem możliwe, że bolą go stawy, a nawet kości. Podobno osteopatia całkiem nieźle sprawdza się u kotów.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Czy go boli, gdy próbujesz go podnieść?

    W każdym razie masz rację, wizyta u weterynarza to słuszna decyzja.

    Przetłumaczony francuski
    P
    Poupinouchette Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Jakieś uderzenie, niefortunny ruch... weterynarz na pewno Ci powie, co się stało. Trzymaj się!
    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 10

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post