Co sądzicie o bliźnie po sterylizacji mojej kotki?

X
Xia1808 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć,

Piszę tutaj, bo zastanawiam się nad blizną po sterylizacji mojej kici. Operację miała w piątek 7-go rano. Odebrałam ją wieczorem o 17:30, a następnego dnia wróciliśmy do weterynarza, bo nie chciała jeść, ale wszystko było w porządku (wet sprawdził obrzęk, trwałość szwów, dwa razy zmierzył jej temperaturę dla pewności).

Blizna jest duża, bo przy okazji weterynarz usuwał jej przepuklinę pępkową, stąd cięcie na brzuszku, a nie z boku. Kołnierz jest obowiązkowy, ale nie ma klasycznego opatrunku – zamiast tego zastosowano Aluspray, który nadał całej okolicy srebrny kolor.

Kicia zachowuje się zupełnie normalnie. Chciałaby się bawić, biegać wszędzie, ale odizolowaliśmy ją w jednym pokoju, żeby do tego nie dopuścić. Wieczorami pozwalamy jej na chwilę pochodzić po domu pod nadzorem, żeby za bardzo nie szalała. Ale przedwczoraj udało jej się wskoczyć na krzesło, co nas bardzo przestraszyło, bo powiedziano nam, że wszelkie skoki są zabronione. Ale to stało się tak szybko...

Chciałabym poznać opinie osób, które mają w tym doświadczenie, bo to moja pierwsza sterylizacja i martwię się absolutnie wszystkim. Nie wiem, co jest normalne, co dziwne, a co wymaga natychmiastowego pędu do kliniki. Mam tendencję do wybierania tej ostatniej opcji za każdym razem... Tak bardzo ją kocham.

Pierwsze zdjęcie: jej blizna wczoraj. Wydawała mi się trochę czerwona, więc wysłałam zdjęcie do mojego weterynarza. Biorąc pod uwagę jej normalne zachowanie i to, że nosi kołnierz (więc nie liże rany), powiedział, że nie ma nic niepokojącego i żeby nie dotykać blizny (jakbym w ogóle śmiała...).

Drugie zdjęcie: zrobione przed chwilą. Przewróciła miseczkę z wodą i skorzystałam z okazji, gdy leżała, żeby sprawdzić, czy się nie zmoczyła. Na szczęście nie, ale jej wygląd mnie zaniepokoił. Czy to normalne 4-5 dni po zabiegu? Wydaje mi się jeszcze bardziej czerwona i widać trochę żółtego. Niby nie śmierdzi. Nie wiem więc, czy to normalne, czy może problematyczne. Ponieważ ten srebrny opatrunek powoli znika, może te „prawdziwe” kolory blizny mnie szokuja bez powodu do alarmu. Dodam, że wysłałam już kolejnego e-maila do weterynarza z tym zdjęciem – pewnie ma mnie już dość, ale wolę wyjść na upierdliwą babę, niż coś przegapić. Czekając na jego odpowiedź, proszę Was o opinie.

Z góry dziękuję za odpowiedzi.

Co sądzicie o bliźnie po sterylizacji mojej kotki?

Xia

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

41 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • X
    Xia1808 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć!

    Powiedzmy, że to po to, żeby poznać inną opinię, kiedy mój weterynarz jest niedostępny. Ale ogólnie straszna ze mnie panikara, więc to nie tak, że nie wierzę mojemu wetowi – po prostu potrzebuję usłyszeć mnóstwo opinii ^^

    Bardzo dziękuję Wam za odpowiedzi, cierpliwość i życzliwość :) Ufam Waszym poradom, inaczej bym tu nie wracała :)

    I tak, to straszna łobuziara, ale jest tak słodka, że nie da się jej w ogóle skrzyczeć!

    Miłego dnia!

    Przetłumaczony francuski
    Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Hej ponownie!

    Nie tylko czas i jakość gojenia są inne u każdego (zarówno u ludzi, jak i u zwierząt), ale nawet u tego samego osobnika każda blizna goi się inaczej. Proces gojenia jest złożony i bywa zagadkowy, ale w zdecydowanej większości przypadków przebiega prawidłowo, choć w różnym tempie. Brzuszek twojej kici wygląda nienagannie.

    Przetłumaczony francuski
    M
    Mike64 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    A Twoja kotka jest śliczna i wygląda na niezłą psotnicę.

    Przetłumaczony francuski
    M
    Mike64 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Na tej stronie faktycznie nie jesteśmy specjalistami, po prostu staramy się pomagać innym najlepiej jak potrafimy, dzieląc się naszą wiedzą i doświadczeniem... czasem również tym zawodowym, w moim przypadku jako pielęgniarka. Zastanawia mnie jednak Twoje ostatnie pytanie – po co szukać odpowiedzi tutaj, skoro ostatecznie ufasz tylko słowom swojego weterynarza... Miłego wieczoru 😔
    Przetłumaczony francuski
    X
    Xia1808 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak, już jest mniej twarde niż w poniedziałek, więc myślę, że powoli samo schodzi. No i tak jak mówicie – to musi potrwać tyle, ile musi! Dzięki za wasze odpowiedzi :)

    Jak sami widzicie, jest w świetnej formie!

    Przetłumaczony francuski
    M
    Mike64 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak jak już wspomniałam, to że blizna jest twarda i sztywna, to zupełnie normalne. Szwy są wewnętrzne i same się wchłoną w odpowiednim czasie, ale potrzeba kilku tygodni, żeby blizna zmiękła... zupełnie tak jak w przypadku naszych własnych blizn.

    Przetłumaczony francuski
    X
    Xia1808 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Dziękuję za odpowiedź.

    Weterynarz jeszcze je wyczuwał, więc w poniedziałek na pewno tam były. Mówił, że wchłanianie zaczyna się dopiero po 3 tygodniach, że to długo trwa i zależy od konkretnego kota.

    Będziemy to obserwować i dopytam mojego lekarza weterynarii – on najlepiej wie, jakich szwów użył i kiedy powinny zniknąć ^^

    Oto zdjęcie winowajczyni, przyłapanej na gorącym uczynku na lizaniu! Ta minka, no przysięgam hahaha!

    Xia

    Przetłumaczony francuski
    M
    Mike64 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Twardość w okolicy blizny niekoniecznie musi mieć związek z szwami wewnętrznymi... Jeśli weterynarz wspominał o trzech tygodniach na wchłonięcie, to znaczy, że już się rozpuściły. Kiedy zszywa się ranę, brzegi są do siebie zbliżane i mogą na siebie nachodzić... To właśnie stąd bierze się to zgrubienie i sztywność rany. To z czasem minie, ale potrzeba na to trochę czasu... Myślę, że potrzeba nawet kilku miesięcy, żeby blizna stała się w pełni miękka i elastyczna.
    Przetłumaczony francuski
    X
    Xia1808 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Mam nowe wieści!

    Była bardzo zmęczona po tej przygodzie z wymiotami, całą noc i poranek dochodziła do siebie, ale potem wszystko już było w porządku.

    W 16. dobie po operacji zdecydowaliśmy się zdjąć jej kołnierz. To była dla niej prawdziwa ulga, a dla nas tydzień spokoju. Niestety w ten poniedziałek po powrocie do domu czekała nas przykra niespodzianka: spore zaczerwienienie w okolicy blizny.

    Długo się nie zastanawiając, od razu założyliśmy jej z powrotem kołnierz i pojechaliśmy do weterynarza (nie do naszego, bo było już po godzinach otwarcia!). W międzyczasie zaczerwienienie trochę zeszło, bo przestała się lizać.

    Weterynarz nas uspokoił – to tylko zwykłe zaczerwienienie, nie ma ryzyka, że rana się otworzy, tak jak wszyscy pisaliście, a sama blizna wygląda ładnie :)

    Pani weterynarz powiedziała nam, że na mięśniach zostały założone szwy rozpuszczalne i że czuć je pod skórą. Takie nici zazwyczaj wchłaniają się około 3. tygodnia, a skoro jesteśmy w 24. dobie, to właśnie ten czas. Dlatego ją to swędziało i zaczęła się lizać.

    Moje pytanie brzmi: czy wiecie, kiedy te szwy całkiem znikną? Bo pod skórą w miejscu blizny wciąż czuć takie zgrubienie.

    Z góry dziękuję.

    Xia.

    Przetłumaczony francuski
    X
    Xia1808 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzięki.

    Trochę się teraz martwimy, bo zwymiotowała ostatni posiłek (mokrą karmę), a zaraz potem dostała biegunki. Będziemy ją w nocy uważnie obserwować i na kilka godzin zrobimy jej głodówkę.

    Przetłumaczony francuski
  • 20 komentarzy na temat 41

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post