Jaka mokra karma dla wybrednego kota?

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć, mój kot jest bardzo wybredny. Próbowałam już mnóstwa różnych marek karm mokrych z każdej półki cenowej, ale panicz kręci nosem na wszystkie, poza Purina One od czasu do czasu, jak ma na to akurat ochotę, i kopułkami Sheba z tuńczykiem i krewetkami.

Znacie jakieś wyjątkowo smakowite karmy dla takich wybredniaków?

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

4 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Healthy Pets
    Healthy pets Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry Helen-Kristi.

    Z góry przepraszam, ale muszę powiedzieć, że myli się Pani w każdej kwestii. To nie Pani wina, tylko Pani weterynarza, któremu wydaje się, że jest ekspertem od żywienia:

    Podawanie karmy opartej głównie na posiłkach mokrych, a nie na chrupkach, jest kluczowe dla zdrowia nerek Pani kota, który sam z siebie nigdy nie wypije wystarczającej ilości wody. Co więcej, mit o tym, że mokra karma „sprzyja powstawaniu kamienia bardziej niż sucha”, jest całkowitą bzdurą. Proszę spróbować zjeść ciastko. Czy ma Pani wrażenie, że to czyści Pani zęby? No właśnie nie. Sucha karma jest krucha i tak samo jak mokra zostawia osad sprzyjający kamieniowi.

    Są dwa rozwiązania, aby uniknąć lub opóźnić odkładanie się kamienia: dodawanie preparatu PlaqueOff do mokrej karmy albo karmienie kota dietą Raw Feeding.

    W jednym ma Pani rację: karmy z marketów składają się z chemii (a także ze zbóż, produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego i roślinnego itd.). Jednak wbrew temu, co próbuje nam wmówić przemysł Petfood, karmy z linii weterynaryjnych wcale nie są bardziej naturalne. Są po prostu „mniejszym złem”.

    Dlaczego? Bo w większości składają się ze zbóż, które są źródłem węglowodanów i mogą być zanieczyszczone mikotoksynami. Karmy typu RC, Pro Plan, Hill's i spółka są skandalicznie drogie jak na tak marną jakość. Te produkty zupełnie nie są przystosowane do diety bezwzględnego mięsożercy, który potrzebuje dużej ilości mięsa, a zboża trawi bardzo słabo.

    Zapraszam do lektury bloga napisanego przez użytkownika tego forum, Sevv:

    http://sensibilisationdeschats.blogspot.fr/p/croquettes-pour-chat-lesquelles-choisir.html

    A jeśli Panią to interesuje, zachęcam do obejrzenia mojego filmu na ten temat:

    https://www.youtube.com/watch?v=LdDrMhlY1RM

    Podsumowując, nie należy wierzyć we wszystko, co mówi weterynarz, bo tacy lekarze często nie mają specjalistycznego przeszkolenia w zakresie żywienia naszych zwierząt (a niektórzy, trzeba to przyznać, są sponsorowani przez wielkie marki PetFood).

    Najlepszym sposobem żywienia kotów jest Raw Feeding. Jeśli jednak woli Pani pozostać przy suchej karmie, szczerze polecam przejście na marki bezzbożowe, które mają co najmniej 40% białka zwierzęcego, jako uzupełnienie dla puszek lub saszetek (również bezzbożowych)...

    Takie marki znajdzie Pani głównie w internecie.

    To straszne, że weterynarze każą wierzyć w takie bzdury... To absolutnie nie jest wymierzone w Panią, tylko w Pani weterynarza, który wprowadza Panią w błąd swoimi argumentami, mimo że widać, jak bardzo zależy Pani na zdrowiu swojego mruczka...

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    lepiej przyzwyczaić Waszego kota do suchej karmy (typu Royal Canin czy Applaws, czyli takiej, jaką podaję mojej małej Belle). Nasz weterynarz nam to doradził, bo mokra karma sprzyja powstawaniu kamienia nazębnego, a ona zaczęła już mieć zapalenie dziąseł 😔 Poza tym wszyscy wiemy, że produkty z marketów, zarówno te dla ludzi, jak i dla zwierząt, są nafaszerowane chemią. Zaletą karmy i produktów kupowanych u weterynarza jest to, że są one nieco bardziej naturalne. Chociaż nawet przy suchej karmie kamień i tak z czasem wraca...

    Jaki jest najlepszy sposób na wybrednego kota? Zostawić mu w misce to, co dostał. One świetnie potrafią nami manipulować, kiedy tylko chcą, a jak zgłodnieją, to w końcu zjedzą :D Wcale nie jestem jakąś złą macochą Kopciuszka, po prostu dbam o jej zdrowie!

    Ooo tak, dokładnie. Zazwyczaj panikujemy, gdy tylko przestają jeść, i próbujemy za wszelką cenę znaleźć coś, co im posmakuje – a one o tym doskonale wiedzą, to jest w tym wszystkim najgorsze!! Koty potrafią być niezłymi aktorami. Cała sztuka polega na tym, żeby znaleźć karmę z jak najlepszym składem, która będzie im też odpowiadać. Bo co z tego, że jedzenie jest „zdrowe”, skoro kot za nic nie chce go tknąć.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć!

    Najlepiej będzie, jeśli przyzwyczaisz swojego kota do suchej karmy (na przykład Royal Canin albo Applaws – taką podaję mojej małej Belle). Nasz weterynarz nam to doradził, bo mokra karma sprzyja powstawaniu kamienia nazębnego, a Belle zaczynała już mieć zapalenie dziąseł 😔 Poza tym wszyscy wiemy, że produkty z marketów, zarówno te dla ludzi, jak i dla zwierząt, są nafaszerowane chemią. Zaletą karmy i produktów kupowanych u weta jest to, że są one nieco bardziej naturalne. Chociaż trzeba przyznać, że nawet przy suchej karmie kamień i tak z czasem wraca...

    A jaki jest najlepszy sposób na wybrednego kota? Po prostu zostawić mu w misce to, co dostał. One świetnie potrafią nami manipulować, kiedy tylko chcą, ale jak zgłodnieją, to w końcu zjedzą :D Wcale nie jestem jakąś złą macochą Kopciuszka, po prostu dbam o jej zdrowie!

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć, miałam ten sam problem z moją kicią, która jest strasznieeeee wybredna. Na początku dawałam jej Whiskasa, ale nie dość, że jedzenie lądowało w koszu, to jeszcze pod względem jakości nie było najlepiej. Zanim się o tym dowiedziałam, testowałam różne marketówki, ale panienka nawet nie chciała do nich podejść. To samo z saszetkami Hill's (wylizuje tylko tę galaretkę), ale to, co naprawdę uwielbia, to małe puszki Almo Nature, które dostaniesz w sklepach zoologicznych. Mają dobrą zawartość mięsa (ponad 40%), co najbardziej przypomina „naturalne” żywienie, a do tego ładnie pachną i wyglądają apetycznie.

    Dla kociąt jest tylko wersja z kurczakiem, ale dla dorosłych kotów masz do wyboru musy, zwykłe pasztety i naprawdę mnóstwo smaków. Dzięki temu możesz je urozmaicać, żeby Twój kot się nie znudził, zostając przy jednej marce. Jeśli chodzi o cenę, to myślę, że wychodzi około 4-5 zł za puszkę 70g.

    Przetłumaczony francuski
  • 4 komentarzy na temat 4

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post