Cześć, piszę ten post, ponieważ mój kocurek (Rajah) właśnie odszedł po zabiegu (narkoza i kastracja). Zaraz po operacji miał bardzo spuchniętą główkę, więc natychmiast zadzwoniłam do weterynarza. Usłyszałam w odpowiedzi, że kot pewnie przez całe popołudnie ocierał się głową o klatkę i tak właśnie weterynarz to sobie tłumaczył (dodam tylko, że klatka jest z materiału). Kazał mi dzwonić w poniedziałek w razie potrzeby, więc się uspokoiłam. Wieczorem Rajah normalnie spał, a następnego dnia wydawał się po prostu zmęczony (złożyłam to na karb operacji). W niedzielę rano znaleźliśmy Rajaha martwego pod schodami. Rajah miał pięć i pół miesiąca, był w świetnej formie, był wesoły, psotny, uwielbiał się bawić i był niesamowicie kochany. Prawdziwy słodziak! Jestem zdruzgotana jego śmiercią, bo byliśmy zgranym zespołem (pracuję zdalnie, więc byliśmy ze sobą 24/7, po południu zawsze spał na moim biurku, gdy pracowałam). Mam nadzieję, że ta historia uchroni innych właścicieli i ich koty przed taką sytuacją! Czy ktoś z was orientuje się, czy to, co przytrafiło się Rajahowi, to mógł być wstrząs anafilaktyczny (obrzęk Quinckego) czy coś innego? Z góry dziękuję za odpowiedzi. W każdym razie, jeśli waszemu pupilowi przytrafi się coś podobnego, nalegajcie u weta na natychmiastową pomoc!
Jaka może być przyczyna śmierci po zabiegu kastracji kocura? Czy to obrzęk Quinckego?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dzień dobry, Chapata.
To okropna historia!! Tak mi przykro z powodu tego, co się stało.
Wstrząs anafilaktyczny objawia się natychmiast po podaniu danego środka. Do śmierci dochodzi wtedy bardzo szybko, jeśli nie zostanie wdrożone leczenie ratunkowe (a czasem nawet ono nie wystarczy). Dlatego nie sądzę, żeby to było przyczyną w przypadku Twojego malucha.
To błąd weterynarza, który widząc objawy, powinien był NATYCHMIAST ponownie przyjąć Twojego kota!!
Rzeczywiście, następnym razem zmień lekarza.
Dużo siły dla Ciebie, nie masz w tym żadnej winy, nie obwiniaj się, proszę....
Dzięki za Wasze komentarze.
Weterynarz powiedział mi, że według niego, gdyby to był wstrząs anafilaktyczny, wszystko potoczyłoby się znacznie szybciej (odszedł półtora dnia po operacji) i sam nie wie, dlaczego to się tak skończyło. Zdecydowałam się nie prosić o sekcję zwłok, bo nie chcę rozdrapywać ran i chcę pozwolić mu odejść w spokoju.

W pełni zgadzam się z opinią Ulalie na temat weterynarza.
Dzień dobry
Przede wszystkim, bardzo mi przykro z powodu śmierci Rajah. Domyślam się, jak wielki jest to dla Ciebie ból.
Obrzęk Quinckego to wstrząs anafilaktyczny – gwałtowna reakcja alergiczna, która faktycznie może doprowadzić do śmierci. Towarzyszy jej opuchlizna pyszczka... jednak tylko lekarz weterynarii mógłby określić, co dokładnie stało się Twojemu kotu. Operacje czasem mogą zakończyć się tragicznie, choć na szczęście zdarza się to rzadko. Przyczyn może być wiele: oddechowe, kardiologiczne, alergiczne... Jedynie sekcja zwłok pozwoliłaby poznać faktyczną przyczynę odejścia Rajah.
To niezwykle trudne, ale powiedz sobie, że zrobiłeś dla niego to, co najlepsze, nawet jeśli jego życie było zdecydowanie za krótkie.
5 komentarzy na temat 5
- Natychmiastowy powrót ukochanej osoby. Tel: +22990556895
- Szybki powrót uczuć w 24h. Tel: +229 91752665