Cześć wszystkim,
Piszę do was, bo coraz bardziej martwię się o mojego kota, Leo! Widzicie, on zawsze cieszył się świetnym zdrowiem, ale zaczyna się już starzeć (ma 14 lat) i jego kondycja trochę podupada.
Zauważyłem dzisiaj wieczorem, że ma na prawej łapce łyse miejsce.

Wydaje mi się dość oczywiste, że muszę dość szybko iść z nim do weterynarza, bo to wyłysienie nie wygląda w ogóle naturalnie. Szukałem trochę informacji i mam wrażenie, że to przypomina grzybicę, chociaż podobno rzadko pojawia się ona na łapie.
Chciałem po prostu poznać waszą opinię i poprosić o kilka ogólnych rad co do mojego kocurka. Czy w jego wieku powinienem przestać wypuszczać go codziennie na zewnątrz? Czy jest coś, co mogę zrobić, żeby mu pomóc, zanim uda mi się dotrzeć do weterynarza?
Z góry dziękuję
PS: Jeśli ktoś mógłby mi polecić dobrych weterynarzy w okolicach Brukseli, bardzo by mi to pomogło! Ostatnio miałem same kiepskie doświadczenia!