Cześć, mam 15-letnią kotkę (urodziny miała 4 dni temu). Choruje na niewydolność nerek, na co dostaje Semintrę. Pod koniec sierpnia miała też usuwanych kilka zębów z powodu kamienia, bo nie dało się go pozbyć podczas zwykłego czyszczenia.
Od 2-3 dni widzę, że jak skończy jeść mokrą karmę (Purina One dla dorosłych kotów sterylizowanych), to żuje w próżni, jakby jej coś przeszkadzało. Słyszałam wtedy takie strzyknięcie, jakby w szczęce, co trwa około minuty. Zauważyłam też, że zlizuje tylko sos, a jak próbowałam dać jej mały kawałek jedzenia, to miała trudność z jego złapaniem (język nie był taki sprawny) i przełknięciem. Ma też problem z miauczeniem – czasem w ogóle nie wydaje dźwięku, czasem cichutki, a czasem miauczy normalnie. Wygląda na to, że ciężko jej też ziewać, bo nie otwiera pyszczka do końca. Od dwóch tygodni nie je suchej karmy i ślini się, na przykład jak mruczy (u nas po powrocie do domu zawsze jest czas na przytulanie). Ślini się też przez sen (ale ludziom też się to zdarza, no nie?). Czasem wychodzi na dwór (zabieram ją na jakieś 20 minut, jak ma ochotę podjeść trawy). W ogrodzie bywają bezpańskie koty. Nie ma pcheł ani tasiemca. Pije, ale przy przełykaniu wydaje dziwne dźwięki. Załatwia się normalnie, choć kał wygląda inaczej niż wcześniej.
Tydzień temu byłam z nią u weterynarza. Pani doktor nie wie, dlaczego ona tak miauczy. Sprawdziła gardło i wszystko jest w porządku, nie ma obrzęku. Za to kotka miała przy wąsach taką okrągłą plamkę bez sierści, ale nie było tam żadnych drobnoustrojów ani wirusów.
Kupiłam też trawkę dla kota – bardzo chciała ją zjeść, ale nie dawała rady jej pogryźć.
Chciałabym się dowiedzieć, dlaczego ona tak kłapie pyszczkiem w próżni. Zaczęło się to jeszcze przed usunięciem zębów i myśleliśmy, że to właśnie przez nie. Wyjaśniłam to weterynarzowi, ale że nie było wolnych miejsc, idziemy dopiero jutro rano. Potrzebuję trochę otuchy (i proszę, nie piszcie tylko: „leć do weterynarza”), bo przeglądałam fora i mam wrażenie, że tylko moja kotka ma taką „przypadłość”. Z góry dziękuję za pomoc.