Prawdopodobnie nie, ponieważ światem weterynaryjnym rządzą marki (te, które widzi Pani na półkach w ich gabinetach), które póki co odrzucają żywienie bezzbożowe, bo ich zyski stanęłyby pod znakiem zapytania.
Poza tym dieta bezzbożowa to wcale nie jest złoty środek – to wciąż produkt przemysłowy, otwarta furtka dla biznesu nastawionego wyłącznie na zysk.
To Pani wyklucza, że PNN (przewlekła niewydolność nerek) ma związek z jedzeniem, zapewne opierając się na słowach swojego weterynarza. Ale czy wierzy Pani, że on sam strzeliłby sobie w stopę? Byłaby Pani w stanie uwierzyć, że Panią okłamuje, może z niewiedzy, a może dla własnego interesu?
Dano Pani wmówić, że Pani 7-letni kot to już senior – bardzo łatwo jest Panią zmanipulować.
Mój kot był osowiały przez 3 dni po kastracji. Weterynarz poradził mi karmę dla kastratów z indeksem S/O, aby uniknąć kamieni struwitowych, które często przytrafiają się samcom. Podawałem więc Royal Canin Neutered Young Male (do 7 lat), a potem wersję dla seniorów. Trzeba zachowywać faktury i kody kreskowe, bo w razie wystąpienia struwitów RC zwraca koszty leczenia u weterynarza. Można je kupić w serwisach dla zwierząt, takich jak Zooplus. Zawsze zostawiałem karmę w misce do woli i mój kot wcale nie przytył.
To niesamowite, jak ten cały „biznes” programuje Państwa na posiadanie chorych kotów, a Państwo im wierzycie i słuchacie ich jak „potulne owieczki”. Nie uderzam tu konkretnie w Pana/Panią, Kalou124, ale jest Pan/Pani po prostu jednym z bardzo wielu takich przykładów.
Z poważaniem
Kociąt nie powinno się ograniczać z jedzeniem, to najprostsza droga, żeby kot zafiksował się na punkcie misek, stał się żarłoczny, otyły itd...
Jeśli boisz się, że przytyje (w sensie nabierze tłuszczu), unikaj podawania mu suchej karmy napakowanej węglowodanami i wybieraj mokre karmy bezzbożowe (sucha karma jest 4 razy bardziej kaloryczna niż mokra).
Nigdy nie doprowadzisz kota do otyłości, karmiąc go dobrej jakości mokrą karmą.
Pamiętaj, że Twój wet to też sprzedawca karmy i doradza Ci przede wszystkim to, co leży w jego interesie (finansowym).
Tak, ale to Twój kot i to Ty decydujesz! Z weterynarzami jest różnie – jedni chcieliby, żeby koty były chude, a inni wolą, żeby miały trochę ciałka. Moja pani weterynarz woli tę drugą opcję i całkowicie się z nią zgadzam, bo jak zwierzaki chorują, mogą stracić nawet połowę swojej wagi. Jeśli nie mają żadnego zapasu, to jest prawdziwa katastrofa!
Wiadomo, każdy robi, jak uważa, ale głodny kot to nieszczęśliwy kot, u którego mogą pojawić się problemy behawioralne i który może zacząć jeść cokolwiek, co mu wpadnie w łapy.
Jedna saszetka, która składa się w 80% z wody, na cały dzień i do tego 30 gramów karmy? Moje koty pewnie urządziłyby strajk z transparentami (nie dla znęcania się, głodne koty!) 😁
6 miesięcy to odpowiednik dorastającego nastolatka – to wiek, w którym się rozwijają, budują masę i potrzebują kalorii, bo przecież strasznie dużo się ruszają.
Zobaczysz, co napiszą inni, ale uważaj na weterynarzy, którzy każą tak drastycznie ograniczać jedzenie. Mnie to zupełnie nie przekonuje – to trochę tak, jakby kazać nastolatce być na diecie, żeby tylko pasowała do aktualnej mody.
Wszystko zależy od kota – niektóre szaleją już tego samego wieczora, a inne potrzebują czasem trzech dni, żeby dojść do siebie po narkozie.
Z kolei jeśli zaczniesz mu drastycznie ograniczać jedzenie, będzie się czuł fatalnie. Kastrowany kot wcale nie tyje bardziej niż inne, a podawanie specjalistycznej karmy często sprawia tylko, że zwierzak ma jeszcze większy apetyt, bo jest ona mniej sycąca. Wtedy kot ciągle dopomina się o posiłki i wpada w obżarstwo. Dawaj mu takie same porcje jak wcześniej – ja zawsze tak robiłam i moje koty wcale specjalnie nie przytyły. Tym bardziej, że jeśli to młody kot, to musi nabrać masy i sił, żeby nie stał się chorowity.