Dobry wieczór,
Dwa moje koty zaczęły mieć podobne objawy po ostatnich upałach (może to zwykły zbieg okoliczności, nie wiem): zaczęły wymiotować białą pianą. Na początku jakoś specjalnie się tym nie martwiłam, pomyślałam, że tak jak my, po prostu ciężko znoszą te upały. Potem jednak wymioty stały się częstsze i trwa to już od ponad 48 godzin. Dziś rano zabrałam oba do weterynarza, ale jeden z nich tak się wyrywał, że nie dało się go zbadać. Drugi dostał dwa zastrzyki i czuje się bardzo dobrze (jego objawy były lżejsze). W każdym razie, na ten moment ten starszy (pięciolatek) wciąż nic nie zjadł, odmawia każdego posiłku, nie widzę też, żeby pił, a wymioty nie ustają. Mam leki przeciwwymiotne, które powinnam im podać, ale skoro on nic nie przyjmuje, nie mam jak mu ich zaaplikować. Weterynarz nie przejął się tym zbytnio i wspomniał o nieżycie żołądka, pewnie przez kłaczki itp., ale widzę, że mój kot jest taki wycofany, co bardzo mnie martwi.
Z góry dziękuję za wasze rady.
