Moja kotka nie akceptuje nowego kociaka

Sariiitah
Sariiitah Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Dzień dobry,

Przeczytałam/em kilka wątków na forum w związku z moim problemem, ale nie znalazłam/em odpowiedzi,

Oto mój problem:

W sobotę adoptowałam/em małego kociaka w wieku 2,5 miesiąca (Gaston), mam już kotkę o imieniu Paprika, która ma 7 miesięcy (mam ją od 3. miesiąca życia),

Zgodnie z radami ze schroniska odpowiednio wcześniej przygotowałam/em 2 oddzielne przestrzenie z kuwetą, miską na wodę i suchą karmą, kupiłam/em nawet Feliway i spray „uspokajający",

W sobotę przedstawiłam/em je sobie nawzajem. Gaston to bardzo towarzyski kociak, przyzwyczajony do psów i kotów, cały czas chce się bawić, ale kiedy Paprika go zobaczyła, zaczęła warczeć i pluć. Rozdzieliłam/em je więc w dwóch osobnych pokojach i każdego dnia daję Paprice do powąchania pluszowego misia Gastona, żeby przyzwyczaić ją do jego zapachu – ale za każdym razem, gdy go czuje, warczy i pluje...

Poza tym jej zachowanie wobec mnie całkowicie się zmieniło... jest zdystansowana, nie przychodzi już do mnie po pieszczoty, a kiedy próbuję się do niej zbliżyć, natychmiast warczy i pluje (pewnie dlatego, że czuje na mnie zapach intruza i karze mnie za to, że go przyprowadziłam/em) i prawie nie je suchej karmy (ale mokrą karme je)...

Próbuję jednocześnie nauczyć ją, żeby nie pluła ani na mnie, ani na kociaka, mówiąc stanowcze „nie

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

10 odpowiedzi
Sortuj według:
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć,

    Przede wszystkim karanie kota to ogromny błąd, bo kot zrobi dokładnie na odwrót niż tego chcesz. Poza tym na początku nie powinno się rozdzielać kotów, trzeba było pozwolić im się „dogadać”. To zupełnie normalne, że na siebie prychają i warczą – kot to zwierzę terytorialne. Trzeba po prostu odwrócić ich uwagę zabawą albo zaskoczyć jakimś dźwiękiem, żeby je rozdzielić, jeśli sytuacja zajdzie za daleko. Rozstawienie misek i kuwet obu kotów w osobnych miejscach to dobry pomysł. Zazwyczaj koty akceptują się w ciągu pierwszych 15 dni, ale nie wolno ich wtedy izolować! Jeśli jednak potrwa to dłużej niż 15 dni, udaj się do swojego weterynarza, żeby ewentualnie skonsultować się z behawiorystą.

    (Jestem studentem weterynarii)

    Przetłumaczony francuski
    J
    Julob Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Potrzeba naprawdę dużo cierpliwości. Bardzo długo izolowałam mojego kotka od mojej pierwszej kotki (miała wtedy około 4 lat). Powiedziałabym, że trwało to jakieś 6 miesięcy. Jak nie było mnie w domu, stosowałam całkowitą separację, a kiedy byłam na miejscu, uchylałam im trochę drzwi. Moja dominująca kotka na początku fukała i syczała, była bardzo niezadowolona, ale z czasem powoli zaczęło się to uspokajać. Zauważyłam, że sytuacja znacznie się poprawiła, gdy przeprowadziłam się do większego mieszkania (nowe miejsce + więcej przestrzeni!!). W końcu wypracowali pewien kompromis (ona go po prostu tolerowała), a niedawno wzięłam trzeciego kota dla tego drugiego, bo widać było, że bardzo doskwiera mu samotność. Ten najmłodszy szybko zaprzyjaźnił się z moim „średniakiem” (który był wprost wniebowzięty), a starsza rezydentka nawet nie mrugnęła okiem – odzyskała swoją zasłużoną niezależność, bo ten drugi jest teraz zajęty maluchem. Z trzema kotami jest właściwie o wiele lepiej niż z dwoma. Wszyscy znaleźli pewnego rodzaju równowagę. Powodzenia!! Izoluj je tak długo, jak będzie to konieczne.
    Przetłumaczony francuski
    F
    Fruitcaptain Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Czuję się tak źle, że posłuchałam rady domu tymczasowego Papriki. Ona wręcz nalegała na to, żeby karać moją kotkę itd... Ale kiedy zobaczyłam wczoraj, w jakim ona była przez to stanie, to poczułam się okropnie... https://www.telldunkin.vip/ aż serce mi pękło... Snowhite, wielkie dzięki za wszystkie Twoje rady! To mi bardzo pomoże... Mam wielką nadzieję, że z Papriką będzie teraz lepiej...
    Zgadzam się z tobą... 😎

    Przetłumaczony francuski
    Emrys
    Emrys Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Kiedy adoptowaliśmy naszego kotka, miał 5 miesięcy. W domu była już z nami 3,5-letnia kotka. Muszę wam powiedzieć, że ma ona niezły charakterek! Gdy tylko pojawiają się goście, od razu ucieka, a jak chce się ją pogłaskać, to potrafi ugryźć... Nasza „pani” wymaga, żeby zostawić ją w spokoju, a na czułości przychodzi tylko wtedy, kiedy sama ma na to ochotę. Jak możecie się domyślić, kiedy braliśmy drugiego kota, mieliśmy spore obawy!

    Na początku bardzo się baliśmy – fuchała na niego, biła go łapami i syczała. Potrafiła znikać na całe godziny, a po powrocie nie chciała w ogóle z nami przebywać... Ale dzięki ogromnej cierpliwości, dbaliśmy o to, by zawsze poświęcać jej uwagę i mówić do niej łagodnym głosem. Nigdy jej nie karciliśmy, gdy pacnęła malucha, tylko staraliśmy się odwrócić jej uwagę głośnym klaśnięciem w dłonie. Z czasem zaczęliśmy też podawać im przysmaki razem w tym samym pokoju, żeby zaczęła kojarzyć obecność drugiego kota z czymś pozytywnym.

    Po miesiącu przestała go już tak „atakować” (choć to może za mocne słowo), a po trzech miesiącach wszelkie problemy się skończyły.

    Nie powiem wam, że bawili się razem czy zostali najlepszymi przyjaciółmi na świecie, ale po prostu nauczyli się ze sobą żyć.

    Potrzeba do tego mnóstwo cierpliwości. My mieliśmy też to szczęście, że nasz kotek był bardzo spokojny i nigdy nie odpowiadał agresją na pacanie łapą czy syczenie. Cierpliwie czekał, aż ona się uspokoi, i próbował ponownie :)

    Przetłumaczony francuski
    Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Karać przerażonego kota?!? No, to już jest dno...

    Przetłumaczony francuski
    G
    Greylox Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Brak mi słów na rady tego domu tymczasowego... Kompletnie nieodpowiedzialne.

    Przetłumaczony francuski
    Meysaki
    Meysaki Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Musisz naprawdę pokazać Papryce, że pojawienie się kociaka to coś pozytywnego, tak jak było wspomniane wyżej. Może spróbuj przez więcej wspólnych zabaw, mizianek, smaczków... I przede wszystkim upewnij ją, że dla niej nic się nie zmieni.
    Przetłumaczony francuski
    Sariiitah
    Sariiitah Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Czuję się tak źle z tym, że posłuchałam rady domu tymczasowego Papriki... Ta osoba naprawdę nalegała na to, żeby karać moją kotkę itd.

    Ale jak wczoraj zobaczyłam, w jakim ona była stanie, to poczułam się fatalnie... aż mi serce pękło...

    Snowhite, wielkie dzięki za wszystkie Twoje rady! To mi naprawdę dużo pomoże...

    Mam wielką nadzieję, że teraz z Papriką będzie już tylko lepiej...

    Przetłumaczony francuski
    N
    Nessie56 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Zupełnie zgadzam się z snowhite

    Kota się nie karze – w ten sposób osiągniesz tylko odwrotny efekt i stracisz jego zaufanie

    Przetłumaczony francuski
    Snowhite
    Snowhite Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Ha! No więc tak...

    Po pierwsze – pod żadnym pozorem nie karz swojej kotki!

    Ona po prostu wyraża swoje emocje. Kot to zwierzę terytorialne, z natury samotnik, więc pojawienie się intruza musi odbyć się we właściwy sposób. Osobne pokoje to świetny pomysł! Maluch musi zostać w swoim pokoju, a Twoja kotka powinna mieć dostęp do wszystkiego, do czego jest przyzwyczajona. Nie zmieniaj swojego zachowania, ale trzeba będzie zacząć wszystko od początku. Konieczny jest przynajmniej tydzień adaptacji bez bezpośredniego kontaktu. W tym czasie rób wymianę zapachów, tak jak z tą zabawką. Pozwól jej syczeć, ona tak się komunikuje! Wręcz przeciwnie – dawaj jej smaczki! Niech zapach kociaka kojarzy jej się z czymś pozytywnym, a nie negatywnym (jestem w szoku przez ten dom tymczasowy😱). Głaszcz jednego, potem drugiego bez mycia rąk (wymiana zapachów!). Raz dziennie o stałej porze zamieniaj je miejscami: kotka do pokoju malucha i na odwrót, ale bez kontaktu między nimi. Możesz też użyć szmatek, żeby roznieść ich zapachy na ściany w każdym z pomieszczeń (kot i jego zapachy 😅). Rozkładaj smakołyki w obu przestrzeniach, budujemy pozytywne skojarzenia! Po tych 7 dniach daj maluchowi dostęp do reszty domu, ale nic na siłę i nie stawiaj ich nos w nos! Pozwól im się dogadać, one mają swój własny sposób komunikacji! Jeśli kotka syczy – zostaw to! Jeśli się trochę gonią czy pacają – nie wkraczaj! One ustalają własne zasady. Dla nas, ludzi, może to wyglądać dziwnie, ale to jest koci język 😊. Spróbuj dawać im smaczki w tym samym czasie, bawić się z obojgiem itd., twórzcie wspólne, miłe chwile. Ale nie karć ich, to je tylko bardziej przerazi (sama widziałaś, co się działo z Twoją kotką 😢). Jeśli zupełnie nie będą mogły się dogadać, zaczynamy wszystko od nowa! Dużo zależy od charakteru kotów, a Twoja kicia została trochę źle potraktowana, więc może to potrwać dłużej. (Nie obwiniaj się, ci ludzie źle Cię poinstruowali, nie mogłaś o tym wiedzieć).

    Jeśli zrobisz to dobrze, będą mogli się polubić, a przynajmniej zaczną się tolerować^^ Nie można zmusić zwierząt, które z natury są samotnikami, żeby się pokochały, ale można sprawić, żeby żyły ze sobą w harmonii.

    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 10

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post