Nadczynność tarczycy u kota – potrzebuję wsparcia

C
Capucine78 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć,

Wczoraj byłam z moim kotem u weterynarza i lekarz podejrzewa u niego nadczynność tarczycy.

Zupełnie nie spodziewałam się wiadomości o chorobie, więc ta diagnoza jest dla mnie dość trudna.

Chciałabym poznać wasze historie, jeśli wasze koty też cierpią na nadczynność tarczycy.

Jak się teraz czują? Czy leczenie w ich przypadku dobrze zadziałało?

Mój kot ma 11 lat.

Z góry dziękuję za pomoc

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

20 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • S
    Stella399 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Jest też bardzo, bardzo chuda...

    Chciałam też zaznaczyć, że wczoraj wieczorem byłam u weterynarza na dyżurze i on mi powiedział, że z nią wszystko „w porządku” i że to bardziej ja się stresuję niż mój kot... Nie jestem wetem, ale znam swojego kota i widzę gołym okiem, że wcale nie czuje się ona dobrze...

    Przetłumaczony francuski
    S
    Stella399 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Ona też jest bardzo, bardzo chuda...
    Przetłumaczony francuski
    S
    Stella399 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć, moja kotka ma 15 lat i we wtorek dowiedziałam się, że ma bardzo wysokie wyniki tarczycy (T4). Przestała jeść, pije mnóstwo wody i miauczy, jakby strasznie cierpiała. Byłam u weterynarza, przepisał APELKĘ do podawania codziennie rano i wieczorem. Daję jej ten lek od dwóch dni i nie widzę żadnej poprawy, a właściwie jest jeszcze gorzej. Wet mówił, że potrzeba trochę czasu, zanim lek zacznie działać... ale czy u któregoś z Waszych kotów wystąpiły tak silne skutki uboczne? Bo odkąd go dostaje, jest gorzej niż wcześniej – kładzie się i praktycznie nie może już wstać... ma jakby wykręconą szyję, jakby miała zaraz dostać udaru... za każdym razem, gdy próbuje się podnieść, miauczy i zaraz znowu się kładzie. Chowa się po wszystkich kątach w domu i próbuje spać, a przy tym wcale nie chce, żeby ją dotykać czy pocieszać... Czy u kogoś z Was kot miał taką samą reakcję? Bardzo bym chciała wiedzieć, czy to minie? Czy to normalne? Trzeba jeszcze trochę poczekać, aż te skutki uboczne złagodnieją? Jedyny plus jest taki, że zaczęła jeść odrobinkę mokrej karmy... ale naprawdę tyci... Dzięki za pomoc.
    Przetłumaczony francuski
    Z
    Zaboux Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć, u mojego kota Barnabé zdiagnozowano nadczynność tarczycy półtora roku temu. Był bardzo wychudzony (ważył tylko 4 kg, a to spory kocur), a jego poziom T4 był bardzo wysoki. Zaczął od leczenia rano i wieczorem każdego dnia, podaję mu też specjalistyczną karmę na tarczycę. Robię mu domowe jedzenie z piersi kurczaka, fasolki szparagowej i marchewki, z dodatkiem drożdży piwnych, kurkumy i oleju rzepakowego. Przygotowuję większą ilość raz na 3 miesiące, mrożę w małych pojemnikach – idzie to całkiem sprawnie, wychodzi taniej i przynajmniej wiem, co on je. Codziennie rano rozgniatam mu w tym leki i zajada się ze smakiem. Warto wiedzieć, że leki u weterynarza kosztują majątek, podczas gdy te dla ludzi o tym samym składzie (substancja czynna) kosztują około 10 zł miesięcznie. Rozgniecione w porcji jedzenia wchodzą bez problemu. Dziś mój kot ma prawie 15 lat, jest w super formie, jego poziom T4 znacznie spadł i przybrał z powrotem 4 kg. Teraz bierze już tylko jedną tabletkę dziennie na tarczycę. Ostatnie badania nie wykazują na razie nic niepokojącego, jeśli chodzi o potencjalne pogorszenie stanu nerek. Dbam o to, żeby dużo pił – ma szklaną miskę w kuchni i porcelanową fontannę w salonie. W jego domowym jedzeniu też jest sporo wody. Jestem przekonana, że dieta ma ogromny wpływ na zdrowie naszych mruczków. Kiedy weterynarz poradziła mi, żebym sama robiła mu jedzenie, pomyślałam: „ile to roboty, nigdy nie dam rady!”. A tak naprawdę robi się to szybko – szybkowar, blender, kilkanaście pojemników i po sprawie. Zajmuje to 15 minut raz na 3 miesiące i naprawdę warto: mój kot już nie wymiotuje, ma piękną sierść, w tym wieku nie ma problemów z artrozą ani zaćmą. Żałuję tylko jednego – że nie zaczęłam wcześniej! Nie traćcie nadziei, dobrze zaopiekowany kot wcale nie musi na to umrzeć.

    Cześć, dziękuję za Twoje rady. U mojej 11-letniej kotki zdiagnozowano chorobę kilka miesięcy temu. Musi brać leki rano i wieczorem, a podawanie ich to prawdziwa udręka!!! Jest chudziutka, wypada jej sierść... nie wiem już, co robić. Martwię się i zastanawiam, czy to NA PEWNO tylko tarczyca. Czy mogłabyś podać swój przepis, żebym mogła spróbować? Może to by pomogło jej przybrać na wadze i ułatwiło przyjmowanie leków. Z góry dziękuję!

    Przetłumaczony francuski
    M
    Mathib Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dziękuję za rady. Czy mogłabym prosić o przepis wraz z podanymi ilościami dla mojej prawie 17-letniej kotki, u której kilka miesięcy temu postawiono diagnozę? Z góry dziękuję i życzę Panu/Pani wielu wspaniałych chwil z kiciusiem.
    Przetłumaczony francuski
    Fannydelapampa
    Fannydelapampa Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Mój kocur Barnabé dostał diagnozę nadczynności tarczycy półtora roku temu. Był wtedy bardzo wychudzony (ważył 4 kg, a to spory kot), a jego poziom T4 był bardzo wysoki. Zaczął od leczenia rano i wieczorem każdego dnia, podaję mu też specjalną suchą karmę na tarczycę. Sama robię mu mokrą karmę z piersi kurczaka, fasolki szparagowej i marchewki, z dodatkiem drożdży piwnych, kurkumy i oleju rzepakowego. Przygotowuję większą ilość raz na 3 miesiące, mrożę w małych pojemnikach – idzie to całkiem sprawnie, jest bardziej ekonomiczne i przynajmniej wiem, co dokładnie je. Codziennie rano rozgniatam mu w tym leki i zajada się nimi ze smakiem.

    Warto wiedzieć, że leki od weterynarza kosztują majątek, podczas gdy te dla ludzi o tym samym składzie (ta sama substancja czynna) kosztują około 10 zł... na miesiąc. Rozgniecione w jedzeniu zjada bez problemu, nawet się nie zorientuje.

    Dziś mój kot ma już prawie 15 lat, jest w świetnej formie, poziom T4 znacznie spadł i Barnabé przybrał 4 kg. Teraz bierze już tylko jedną tabletkę dziennie na tarczycę.

    Ostatnie wyniki badań nie pokazują na razie nic niepokojącego, jeśli chodzi o potencjalne pogorszenie stanu nerek. Dbam o to, żeby pił dużo wody – ma szklaną miskę w kuchni i porcelanową fontannę w salonie. W jego domowym jedzeniu też jest sporo wody.

    Jestem przekonana, że dieta ma ogromny wpływ na stan zdrowia naszych mruczków. Kiedy pani weterynarz poradziła mi, żebym sama robiła mu karmę, pomyślałam: „co za kupa roboty, nigdy nie dam rady!”. A tak naprawdę robi się to dość szybko – szybkowar, blender, kilkanaście małych pojemników i gotowe. Zajmuje to 15 minut raz na 3 miesiące, a naprawdę warto: mój kot już nie wymiotuje, ma piękną sierść, nie ma problemów ze stawami ani zaćmy mimo swojego wieku. Żałuję tylko jednego – że nie zaczęłam wcześniej!

    Nie traćcie nadziei, dobrze zaopiekowany kot wcale nie musi z tego powodu odchodzić.

    Przetłumaczony francuski
    B
    Bea007 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór,

    Moja kotka Xena ma 16 lat. Już od dobrych 2 lat zmaga się z nadczynnością tarczycy. Co 6 miesięcy robimy kontrolne badania krwi, żeby monitorować sytuację. Oczywiście jest na lekach, nie ma innego wyjścia.

    Kupuję jej specjalną suchą karmę i puszki wspierające tarczycę. Myślę, że to pomaga!

    Moja Xena czuje się dobrze, jest tylko chudziutka, ale pani weterynarz mówi, żeby się tym nie martwić. Wiadomo jednak, że na dłuższą metę choroba w końcu daje o sobie znać.

    Póki co bądź czujna i obserwuj zachowanie swojego kota, a kontrolne badania przynajmniej dwa razy w roku mogą naprawdę bardzo pomóc!

    Trzymaj się

    Przetłumaczony francuski
    C
    Capucine78 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Mój kot bierze Apelkę od 2 tygodni i na razie czuje się dobrze.

    Czekam na wizytę w przyszły wtorek, żeby zobaczyć, jak tam jego poziom T4 (wcześniej był naprawdę bardzo wysoki).

    A tak w ogóle, to przy jakim poziomie T4 u Waszych kotów postawiono diagnozę?

    Czy ktoś z Was próbował może karmy dla kotów z nadczynnością tarczycy?

    Przetłumaczony francuski
    Brunette1962
    Brunette1962 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    U mojej 14-letniej kotki we wrześniu 2018 roku zdiagnozowano nadczynność tarczycy i nadciśnienie. Jej leczenie to połączenie leków Thiafeline i Amodip. Trzeba pamiętać, że to już kuracja do końca życia.

    Przetłumaczony francuski
    Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Nadczynność tarczycy jest niestety nieodwracalna, ale dzięki odpowiedniemu leczeniu możecie przedłużyć życie kota o wiele miesięcy. Kot mojej sąsiadki, który cierpiał na tę chorobę, żył jeszcze 9 miesięcy dzięki lekom, a miał wtedy 9 lat. Dużo siły dla Was.

    Przetłumaczony francuski
  • 20 komentarzy na temat 20

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post