Cześć wszystkim! Chciałabym opisać Wam mój problem. Mam dwa wykastrowane kocury: Romeo, który za dwa miesiące skończy 4 lata i Titou, który za miesiąc będzie miał 3 lata. Od około dwóch tygodni Romeo wskakuje na Titou, jakby chciał go pokryć. Titou całkowicie mu ulega, ale wydaje przy tym takie miauczenie, jakby go coś bolało albo jakby się bał – trudno mi to jednoznacznie ocenić, ale ewidentnie widać, że nie jest zadowolony. Oczywiście nie pozwalam Romeo na to i od razu reaguję.
Oba koty zostały wykastrowane w młodym wieku, więc nie jest to raczej kwestia starych nawyków. Od początku roku zauważyłam też między nimi trochę więcej spięć i fukania, ale mimo to nadal często razem śpią i nawzajem się wylizują.
Czy wiecie, skąd może brać się takie zachowanie i przede wszystkim, co mogę zrobić, żeby sytuacja się uspokoiła?
Z góry dziękuję za wszystkie informacje i rady!