Potrzebuję pomocy dla mojej kici, która przestała jeść po operacji

Hyacinthe
Hyacinthe Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim!!

Jestem kocią mamą małej kici, która pod koniec miesiąca skończy 12 lat – mówimy na nią Belette!!!

We wtorek 25.01 przytulałyśmy się i kiedy postawiłam ją na podłodze, zauważyłam, że traci równowagę i potem lekko kuleje!! Najpierw pomyślałam, że pewnie skaleczyła się podczas szaleństw... uważnie przyjrzałam się mojej Belette i faktycznie zauważyłam małą rankę na tylnej prawej łapce (z boku „kolana”)!! Odkaziłam to trochę betadyną i pomyślałam, że trzeba to obserwować!!!

Następnego dnia Belette kulała jeszcze bardziej niż wcześniej... dla mnie to nie było normalne, żeby taka mała ranka powodowała taką kulawiznę... więc postanowiłam umówić się na wizytę u jej weterynarza!!!

W czwartek pojechałyśmy więc na wizytę... padł werdykt... to skaleczenie to tak naprawdę guz, przez który zrobiła się masa na udzie!!

Weterynarz zdecydowanie zalecił jak najszybszą operację, żeby usunąć tę masę, która strasznie jej przeszkadza, i oddać ją do badania, żeby sprawdzić, czy to nowotwór łagodny czy nie!

Belette dostaje leki przeciwzapalne, czekając na zabieg!

W następny poniedziałek był dzień operacji... odebrałam ją po południu... zabieg przebiegł pomyślnie, a wyniki badania guza będziemy mieć w ciągu maksymalnie 15 dni!!!

Przez 5 dni po operacji ma brać antybiotyk i leki przeciwzapalne!!!

We wtorek i środę powoli dochodziła do siebie po operacji... zjadła troszkę... piła wodę i kilka kropel mleka, na które w pełni zasłużyła, bo była bardzo dzielna przez te ostatnie 2 tygodnie!!!

W czwartek próbowała skorzystać z kuwety... drapie w żwirku... wygina grzbiet... prze... ale nic się nie dzieje!!

Kurczę, wygląda na to, że ma zaparcie... zwymiotowała żółcią 5 razy... natychmiast zadzwoniłam do lecznicy, ale mogą nas przyjąć dopiero jutro!! Po konsultacji z weterynarzem pani w rejestracji powiedziała mi, żeby nie dawać jej antybiotyków ani leków przeciwzapalnych aż do wizyty (możliwe, że to one rozregulowały jej brzuszek) i żeby podawać jej na razie wodę z cukrem, żeby miała siłę wytrzymać!!

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

21 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • Hyacinthe
    Hyacinthe Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Doczekaliśmy się w końcu kolejnego poranka (piątek, 4.) ... lekarz wymacał jej brzuszek... według niego czuć tam małe, dość twarde bobki... ale niby nic niepokojącego!!!

    Dostała zastrzyk (bardzo bolesny) na uśmierzenie bólu brzucha i weterynarz dał mi parafinę, którą mam jej podawać rano i wieczorem w jedzeniu (albo smarować jej łapkę, jeśli odmówi jedzenia), żeby pobudzić jelita!!

    Od czwartku nic nie je... od operacji (w poniedziałek) przestała się też myć... (więc nie przyjęła ani kropli parafiny)!!!

    Próbowałam już wszystkiego... jej ulubione pasztety... mielona wołowina... kurczak... tuńczyk... sardynki... ser brie... serek kiri (zwykle go uwielbia) – nic nie działa, kompletnie nic nie chce tknąć... próbuję karmić ją z ręki... głaszczę ją, żeby dodać jej otuchy... jem przy niej (oczywiście nie kocie jedzenie), żeby pokazać jej, że to smaczne i zachęcić ją do skubnięcia chociaż odrobiny!!!

    Nie chce przełknąć absolutnie niczego!!!

    Błagam... potrzebuję Waszych cennych rad, żeby pomóc mojej kochanej Belette przetrwać ten trudny etap!!!

    Nie wiem już, co robić, proszę pomóżcie!!!

    Nie chcę jej stracić!!!!

    Przetłumaczony francuski
  • 21 komentarzy na temat 21

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post