Dobry wieczór,
Chciałabym poznać wasze doświadczenia, jeśli wasz kot musiał kiedyś nosić body po zabiegu.
Mówiąc w skrócie, Kiri została wysterylizowana we wtorek 30.10. Niestety nie była zbyt grzeczna – bardzo lizała ranę i wyrwała sobie kilka szwów.
Wczoraj ostatecznie wróciłam do weterynarza. Panienka dostała cały „pakiet”: zastrzyk przeciwzapalny (pod blizną zrobiła się gula), zdjęcie szwów, założenie zszywek i... body. Dodatkowo muszę jej smarować ranę maścią wspomagającą gojenie.
Bardzo obawiałam się tego body, ale ku mojej radości Kiri pije i je zupełnie normalnie i bez problemu korzysta z kuwety.
Z drugiej strony zrobiła się bardzo osowiała. Prawie się nie bawi i spędza mnóstwo czasu na spaniu. Do tego bardzo się otrzepuje (całe ciało i każda łapka po kolei), odkąd tylko ma na sobie to ubranko.
Jakie były wasze doświadczenia?
Musi nosić to body przynajmniej do soboty rano (idealnie byłoby do poniedziałku, ale nie wiem, czy tyle wytrzymam...).


