Złamanie miednicy u kota
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
„Wpadło mi coś do głowy – nie wiem, gdzie mieszkasz, ale jeśli masz daleko do Frégis, to możesz spokojnie umówić się na konsultację online. Sam tak zrobiłem z jednym z moich psów”.
W sumie czemu nie...
@ Isab1975
Tak sobie o czymś pomyślałam – nie wiem, gdzie mieszkasz, ale jeśli masz daleko do tej specjalistycznej kliniki, to możesz spokojnie umówić się na konsultację online. Sama tak kiedyś zrobiłam w przypadku jednego z moich psów.
Musisz przygotować dokumentację ze swoim obecnym weterynarzem lub jakimkolwiek innym – wet wyśle wtedy zdjęcia RTG i całą resztę wyników mailem do specjalisty. Taka konsultacja na odległość jest płatna. Kiedy ja z niej korzystałam, kosztowało to około 300 zł, ale myślę, że w tej sytuacji naprawdę warto spróbować.
Poproś weterynarza, żeby to dla Ciebie przygotował, przynajmniej będziesz wiedzieć, na czym stoisz. W moim przypadku to bardzo pomogło (choć sprawa z moim psem była zupełnie inna). Gdybym nie poprosiła o drugą opinię u tych specjalistów, pewnie do teraz zastanawiałabym się, ile czasu życia mu jeszcze zostało. Krótko mówiąc, postawili zupełnie inną diagnozę – lekarz, który robił mojemu psu tomografię, kompletnie się pomylił przy opisie wyników!
Uwierz mi, ani trochę nie żałuję tej konsultacji na odległość. Gdybym została przy pierwszej opinii, skutki mogłyby być tragiczne!
Warto spróbować!
😂 Aż się zakrztusiłem... Lol
Jak to uwielbiasz odwalać robotę za tych, co zadają pytania?... Ale to prawda, że można się przy tym mnóstwo dowiedzieć...
Hej ponownie
To jest właśnie super na forach, człowiek dowiaduje się mnóstwa rzeczy.
Uwielbiam odwalać robotę za tych, którzy zadają pytania! 😁
A poza tym to zawsze jakieś zajęcie w czasie lockdownu...
Popołudnie spędziłem w ogrodzie i to jest znacznie bardziej męczące 😁
Isab1975
Dzień dobry,
Przeczytałam Pani post i odpowiedzi, które Pani otrzymała... Domyślam się, że to musi być bardzo trudna decyzja do podjęcia... Myślę, że dla mnie też byłoby to niezwykle trudne, gdyby mnie to spotkało... Ale musi być też ciężko patrzeć na niego w takim stanie... Nie wspominając o tym miauczeniu z bólu... Proszę zrobić tak, jak poradził student weterynarii... Warto skonsultować się z innym lekarzem, żeby poznać drugą opinię, a nawet z dwoma czy trzema weterynarzami, żeby mieć szerszy obraz sytuacji... Nie jestem wetem, ale wiem, że przy tego typu złamaniach bywa naprawdę ciężko... Myślę, że na Pani miejscu poprosiłabym weterynarza o podanie mu leku przeciwbólowego, żeby móc spędzić z nim jeszcze te kilka dni, nacieszyć się wspólnymi chwilami, a potem pewnie musiałabym pogodzić się z faktami, jeśli naprawdę nie dałoby się już nic więcej zrobić...
PS
Domyślam się, że weterynarz podał mu zastrzyk przeciwbólowy o przedłużonym działaniu?
Czy udało Ci się przeczytać wyjaśnienia pod linkiem, który Ci podesłałem?
Jeśli funkcje nie zostały uszkodzone, mocz wypływa samoczynnie. Ale wypróżnianie wymaga od kota przyjęcia odpowiedniej pozycji i wysiłku, na który on nie jest teraz w stanie się zdobyć.
W jakim stanie jest miednica? Co dokładnie wyszło na zdjęciach RTG? Czy przypadek Twojego kotka przypomina te opisane na tamtej stronie? Czy rdzeń kręgowy jest uszkodzony?
Nawet jeśli Twój kot z tego wyjdzie, istnieje ryzyko, że będzie się poruszał wyłącznie ciągnąc za sobą cały tył ciała, tak jak robiłaby to osoba sparaliżowana bez wózka inwalidzkiego.
Poczekaj jeszcze, poobserwuj go, ale mimo wszystko nie zwlekaj z decyzją zbyt długo.
Dziękuję za Wasze rady. Weterynarz kazał mi obserwować, czy kot je i czy się załatwia: nic nie zjadł, wypił tylko odrobinę wody, oddał mocz pod siebie na leżąco i nie wypróżnił się.
Jeśli nie będzie już jadł i się załatwiał, lekarz powiedział, żebym ponownie rozważył uśpienie. Bardzo mi z tym ciężko, mimo że nie chcę, żeby mój kot cierpiał.
Jestem zagubiony, to naprawdę trudne.
Dziękuję za Waszą pomoc.
Dzień dobry,
Ta sytuacja jest rzeczywiście bardzo trudna i obciążająca emocjonalnie.
Złamanie miednicy może być dla Twojego kota niezwykle bolesne, a jego wyleczenie jest często bardzo trudne, o ile w ogóle możliwe (operacja bywa niewykonalna, a liczenie na to, że kości same się prawidłowo zrosną, jest niestety mało realne).
Daj sobie czas na przemyślenie wszystkiego i postaraj się znaleźć równowagę między własnymi uczuciami a komfortem i dobrem Twojego pupila.
Nie wahaj się udać do innego weterynarza, aby skonsultować ten przypadek i poznać opinię drugiego specjalisty.
Trzymaj się ciepło i dużo siły.
Caroline – studentka weterynarii
- Natychmiastowy powrót ukochanej osoby. Tel: +22990556895
- Szybki powrót uczuć w 24h. Tel: +229 91752665