Złamanie miednicy u kota

I
Isab1975 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć,

Mojego kota potrącił samochód. Zabraliśmy go do weterynarza, który doradził mi eutanazję. Odmówiłam – to było dla mnie zbyt trudne. Od wczoraj zastanawiam się, czy dobrze zrobiłam; on momentami cierpi (nie cały czas), kiedy się rusza, a do tego jeszcze nic nie jadł i nie załatwił swoich potrzeb.

Czy możecie mi coś doradzić? Czy przechodziliście kiedyś przez coś podobnego? Co stało się z Waszym kotem?

Bardzo ciężko mi to wszystko znieść, nie wiem, jaką decyzję podjąć dla jego dobra!

Dziękuję Wam bardzo za każdą pomoc.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

14 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Werewolf1
    Werewolf1 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    „Wpadło mi coś do głowy – nie wiem, gdzie mieszkasz, ale jeśli masz daleko do Frégis, to możesz spokojnie umówić się na konsultację online. Sam tak zrobiłem z jednym z moich psów”.

    W sumie czemu nie...

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    @ Isab1975

    Tak sobie o czymś pomyślałam – nie wiem, gdzie mieszkasz, ale jeśli masz daleko do tej specjalistycznej kliniki, to możesz spokojnie umówić się na konsultację online. Sama tak kiedyś zrobiłam w przypadku jednego z moich psów.

    Musisz przygotować dokumentację ze swoim obecnym weterynarzem lub jakimkolwiek innym – wet wyśle wtedy zdjęcia RTG i całą resztę wyników mailem do specjalisty. Taka konsultacja na odległość jest płatna. Kiedy ja z niej korzystałam, kosztowało to około 300 zł, ale myślę, że w tej sytuacji naprawdę warto spróbować.

    Poproś weterynarza, żeby to dla Ciebie przygotował, przynajmniej będziesz wiedzieć, na czym stoisz. W moim przypadku to bardzo pomogło (choć sprawa z moim psem była zupełnie inna). Gdybym nie poprosiła o drugą opinię u tych specjalistów, pewnie do teraz zastanawiałabym się, ile czasu życia mu jeszcze zostało. Krótko mówiąc, postawili zupełnie inną diagnozę – lekarz, który robił mojemu psu tomografię, kompletnie się pomylił przy opisie wyników!

    Uwierz mi, ani trochę nie żałuję tej konsultacji na odległość. Gdybym została przy pierwszej opinii, skutki mogłyby być tragiczne!

    Warto spróbować!

    Przetłumaczony francuski
    Werewolf1
    Werewolf1 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    😂 Aż się zakrztusiłem... Lol

    Jak to uwielbiasz odwalać robotę za tych, co zadają pytania?... Ale to prawda, że można się przy tym mnóstwo dowiedzieć...

    Przetłumaczony francuski
    L
    Lyzzza Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Właśnie o czymś pomyślałem... Istnieją weterynarze specjalizujący się w ortopedii... Problem w tym, że nie ma ich zbyt wielu... Poszperałem trochę w internecie... Jest klinika weterynaryjna Cabassu w Marsylii i jedna w Nantes... Więc wszystko zależy od tego, gdzie mieszkasz...

    Hej ponownie

    To jest właśnie super na forach, człowiek dowiaduje się mnóstwa rzeczy.

    Uwielbiam odwalać robotę za tych, którzy zadają pytania! 😁

    A poza tym to zawsze jakieś zajęcie w czasie lockdownu...

    Popołudnie spędziłem w ogrodzie i to jest znacznie bardziej męczące 😁

    Przetłumaczony francuski
    Werewolf1
    Werewolf1 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Właśnie coś mi przyszło do głowy... Są przecież weterynarze specjalizujący się w ortopedii... Problem w tym, że nie ma ich zbyt wielu... Poszukałam trochę w internecie... Jest klinika weterynaryjna Cabassu w Marsylii i jedna w Nantes... Wszystko więc zależy od tego, gdzie Pan/Pani się znajduje...
    Przetłumaczony francuski
    Werewolf1
    Werewolf1 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Isab1975

    Dzień dobry,

    Przeczytałam Pani post i odpowiedzi, które Pani otrzymała... Domyślam się, że to musi być bardzo trudna decyzja do podjęcia... Myślę, że dla mnie też byłoby to niezwykle trudne, gdyby mnie to spotkało... Ale musi być też ciężko patrzeć na niego w takim stanie... Nie wspominając o tym miauczeniu z bólu... Proszę zrobić tak, jak poradził student weterynarii... Warto skonsultować się z innym lekarzem, żeby poznać drugą opinię, a nawet z dwoma czy trzema weterynarzami, żeby mieć szerszy obraz sytuacji... Nie jestem wetem, ale wiem, że przy tego typu złamaniach bywa naprawdę ciężko... Myślę, że na Pani miejscu poprosiłabym weterynarza o podanie mu leku przeciwbólowego, żeby móc spędzić z nim jeszcze te kilka dni, nacieszyć się wspólnymi chwilami, a potem pewnie musiałabym pogodzić się z faktami, jeśli naprawdę nie dałoby się już nic więcej zrobić...

    Przetłumaczony francuski
    L
    Lyzzza Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    PS

    Domyślam się, że weterynarz podał mu zastrzyk przeciwbólowy o przedłużonym działaniu?

    Przetłumaczony francuski
    L
    Lyzzza Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dziękuję za Wasze rady. Weterynarz powiedział mi, żebym obserwował, czy kot je i się załatwia: nic nie zjadł, wypił tylko odrobinkę wody, oddał mocz pod siebie na leżąco i nie zrobił kupy. Jeśli nie będzie jadł i przestanie się załatwiać, lekarz kazał mi ponownie przemyśleć kwestię eutanazji. Jest mi z tym bardzo ciężko, choć oczywiście nie chcę, żeby mój kotek cierpiał. Jestem kompletnie zagubiony, to naprawdę trudna sytuacja. Dzięki za pomoc.

    Czy udało Ci się przeczytać wyjaśnienia pod linkiem, który Ci podesłałem?

    Jeśli funkcje nie zostały uszkodzone, mocz wypływa samoczynnie. Ale wypróżnianie wymaga od kota przyjęcia odpowiedniej pozycji i wysiłku, na który on nie jest teraz w stanie się zdobyć.

    W jakim stanie jest miednica? Co dokładnie wyszło na zdjęciach RTG? Czy przypadek Twojego kotka przypomina te opisane na tamtej stronie? Czy rdzeń kręgowy jest uszkodzony?

    Nawet jeśli Twój kot z tego wyjdzie, istnieje ryzyko, że będzie się poruszał wyłącznie ciągnąc za sobą cały tył ciała, tak jak robiłaby to osoba sparaliżowana bez wózka inwalidzkiego.

    Poczekaj jeszcze, poobserwuj go, ale mimo wszystko nie zwlekaj z decyzją zbyt długo.

    Przetłumaczony francuski
    I
    Isab1975 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dziękuję za Wasze rady. Weterynarz kazał mi obserwować, czy kot je i czy się załatwia: nic nie zjadł, wypił tylko odrobinę wody, oddał mocz pod siebie na leżąco i nie wypróżnił się.

    Jeśli nie będzie już jadł i się załatwiał, lekarz powiedział, żebym ponownie rozważył uśpienie. Bardzo mi z tym ciężko, mimo że nie chcę, żeby mój kot cierpiał.

    Jestem zagubiony, to naprawdę trudne.

    Dziękuję za Waszą pomoc.

    Przetłumaczony francuski
    ProvetoJuniorConseil
    Provetojuniorconseil Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Potwierdzony ekspert
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Ta sytuacja jest rzeczywiście bardzo trudna i obciążająca emocjonalnie.

    Złamanie miednicy może być dla Twojego kota niezwykle bolesne, a jego wyleczenie jest często bardzo trudne, o ile w ogóle możliwe (operacja bywa niewykonalna, a liczenie na to, że kości same się prawidłowo zrosną, jest niestety mało realne).

    Daj sobie czas na przemyślenie wszystkiego i postaraj się znaleźć równowagę między własnymi uczuciami a komfortem i dobrem Twojego pupila.

    Nie wahaj się udać do innego weterynarza, aby skonsultować ten przypadek i poznać opinię drugiego specjalisty.

    Trzymaj się ciepło i dużo siły.

    Caroline – studentka weterynarii

    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 14

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post