Cześć wszystkim,
Mój kot (ma cukrzycę i insulinooporność, przez co pije i sika ogromne ilości) ma problem ze żwirkiem, który przykleja mu się do sierści na łapkach i między opuszkami.
Ponieważ chodzi na stawach skokowych (to skutek cukrzycy), żwirek przykleja mu się też wzdłuż łap.
Nie potrafię tego odkleić, tworzą się z tego takie twarde grudki jak kamyczki. Boli go, gdy próbuję mu to zdjąć, a do tego roznosi to po całym mieszkaniu, bo co jakiś czas te kawałki same w końcu odpadają...
Czy ktoś z Was miał już taki problem i zna jakiś sposób na odklejenie tego żwirku?
Nie chcę zmieniać żwirku, bo testowałam już wiele rodzajów, a przy ilości moczu, jaką on produkuje, potrzebuję koniecznie czegoś zbrylającego. Załączam zdjęcie, żebyście lepiej widzieli, o co chodzi.
Z góry dziękuję za Wasze odpowiedzi.
