Chora po szczepionce, bardzo się martwię
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dzień dobry wszystkim,
Chcę się z Wami podzielić moim doświadczeniem. W zeszłym roku mój kot miał szczepienia przypominające, w tym na białaczkę i wściekliznę. Zaledwie 30 minut po powrocie do domu wystąpiły bardzo gwałtowne objawy. Kot był skrajnie osowiały, miał trudności z oddychaniem, wymioty itd. Natychmiast zabrałem go do weterynarza. Diagnoza: wstrząs anafilaktyczny po szczepieniu. Dostał kilka zastrzyków z kortyzonu i musiał zostać w lecznicy na obserwacji przez cały dzień. Udało się go uratować w ostatniej chwili. Nie lekceważcie nawet najmniejszych niepokojących sygnałów i w razie potrzeby natychmiast kontaktujcie się z weterynarzem.
Miłego dnia
Cześć wszystkim!
Wczoraj mój 8-letni kot dostał dawkę przypominającą szczepionki przeciwko wściekliźnie i nie czuje się najlepiej. Jest bardzo cichy i taki „rozbity” – czy to normalne?
Cześć,
Wiem, że ten post jest już stary, ale mam nadzieję, że uda mi się komuś pomóc. Przejdę do sedna.
Adoptowałam kociaka (ze schroniska) dokładnie w dniu, gdy skończył 3 miesiące. W dniu adopcji (czwartek) przeszedł 3 szczepienia, co wydawało się nie sprawiać problemów. 3 dni później (w niedzielę) przestał jeść i pić, choć i tak nigdy nie pił zbyt dużo. Z każdym dniem jego stan się pogarszał. Bardzo zaniepokojona zabrałam go do weterynarza. Ten pierwszy powiedział nam, że stan kotka jest idealny, a to, że nie je, wynika po prostu z jego kaprysów. Wyszłam z tej wizyty nieco uspokojona, ale z jakimś takim dziwnym przeczuciem. Następnego dnia jego stan był krytyczny – przestał wstawać, myć się, jeść, pić, a nawet mruczeć. Zupełnie opadł z sił, miał mętny wzrok i zaczął wymiotować. Wtedy skontaktowaliśmy się z drugim weterynarzem!
Ten podał mu 4 zastrzyki (przeciwwymiotny, przeciwbiegunkowy, przeciwgorączkowy i antybiotyk). Jeszcze tego samego wieczoru mój maluch, który był wcześniej zupełnie apatyczny, znów stał się tym wariatem, którego znałam – biegał wszędzie jak szalony. Zabrakło dosłownie 3-4 godzin, a by odszedł.
Wyjaśnię wam: kociak w wieku 2-4 miesięcy jest za młody na przyjmowanie kilku szczepionek naraz. To go wykańcza od środka, ale dla weterynarza to po prostu oszczędność czasu. Pierwszy weterynarz nic nie zauważył i nic nie zrobił, drugi był bardzo pomocny i od razu zaczął działać. Nawet jeśli nie wiemy, co dokładnie działo się w jego ciele, wiemy, że to przez te szczepionki! Maluch wraca do życia, biega i bawi się wszędzie, chociaż mimo wszystko musimy go jeszcze dokarmiać pipetą.
Jeśli dobrze rozumiem, wczoraj znowu się pogorszyło... no cóż, ja na Twoim miejscu poszłabym do weterynarza!
A co do szczepień przypominających... wiem, też o tym słyszałam! Zdania są podzielone...
Kiedy robiłam coroczne szczepienie przypominające moim kotkom... weterynarz, który do tej pory doradzał mi powtórkę na wściekliznę, tym razem powiedział, że to może nie być konieczne, bo ta szczepionka zawierała sole aluminium, a nie ma innych bez nich!!! Za to zmienił markę pozostałych szczepionek, które są teraz bez soli aluminium.
Zastanawiam się nad tym! Czy to same szczepionki są szkodliwe... czy może odporność jest wciąż wystarczająca, jeśli nie robi się systematycznych powtórek co roku?
Obserwuj uważnie swojego kota. Jeśli jego stan nie poprawi się w ciągu 48 godzin, radzę ci pójść z nim do innego weterynarza po obiektywną opinię. Wyjaśnij mu koniecznie, że stało się to po szczepieniu.
Jestem zaskoczona tym, co piszesz i radzę ci zachować dużą czujność w kwestii jego zdrowia w najbliższych dniach.
Dzięki wszystkim za Wasze odpowiedzi.
Zwymiotowała jeszcze dwa razy odrobiną żółci z krwią w ciągu 7 godzin, ale weterynarz powiedział mi, że to przez podrażnienie wewnętrzne i podałam jej Phosfalugel, żeby uspokoić żołądek.
Wygląda na totalnie padniętą przez zmęczenie i szczepionki (Versifel CVR i FeLV).
To naprawdę pierwszy raz, kiedy nam tak zareagowała!
Skoro to kot niewychodzący, to chyba odpuścimy sobie kolejne dawki przypominające – nie ma sensu ich robić, skoro i tak nic jej nie grozi!
Jeszcze raz dzięki!!
W pełni zgadzam się z Lulu75: mamy do czynienia z nadmierną liczbą szczepień, na czym zarabiają głównie laboratoria i weterynarze. Uwaga! Wcale nie twierdzę, że nie należy porządnie szczepić naszych zwierzaków: szczepionki są niezbędne dla szczeniaków i ogólnie w życiu psa – kontrowersje budzą jedynie terminy i coroczne dawki przypominające. Badania wykazały, że bez problemu można robić przypomnienia co 2-3 lata. Jeśli chodzi o serologię i przeciwciała wytwarzane przez psy, to sprawa idzie nawet znacznie dalej (ochrona od 5 do 7 lat). Warto wiedzieć, że w Niemczech czy Szwajcarii, a także u niektórych lekarzy, nie robi się powtórki po roku, mimo że stosowana szczepionka jest dokładnie taka sama jak ta używana u nas. Oczywiście każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie, zależnie od kontaktu psa z innymi czworonogami czy miejsca zamieszkania...
W tej konkretnej sytuacji, skoro pies dostał szczepionkę, nie wahałbym się ani sekundy i poszedłbym z powrotem do mojego weta.
- Natychmiastowy powrót ukochanej osoby. Tel: +22990556895
- Szybki powrót uczuć w 24h. Tel: +229 91752665