Dlaczego moja kotka przenosi swoje kocięta?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
No i stało się, już jeden z maluchów skradł ci serce!
Hi hi hi.
Ależ skąd, zawsze chętnie pomogę i podzielę się wiedzą, zwłaszcza gdy rozmowa przebiega w tak miłej atmosferze ;)
No cóż, do lata maluch już podrośnie, a kotka zżyje się z Tobą jeszcze bardziej, więc wszystko powinno pójść gładko.
Wybierasz się autem?
Radzę Ci włożyć je do osobnych transporterów (takich plastikowych z kratką z przodu), bo stres może je nieźle zdenerwować i mama mogłaby nie być zbyt miła dla swojego malucha.
Mój biedny Mozart... ciach! :-) Jest prześliczny taki okrąglutki, moim zdaniem nawet bardziej niż te wszystkie dziewczynki!
Zaraz powiesz, że Cię nękam!! hihi!
W te wakacje wyjeżdżamy – jak najlepiej przygotować kicię i malucha do podróży, żeby ich nie zestresować? Macie jakieś rady? ;-)
No śmierdzi okropnie, to jest po prostu masakra!
I właśnie dlatego jak na razie nigdy nie chciałam mieć w domu niekastrowanego samca.
Mam dwa chłopaki, są wykastrowani i oczywiście nie mamy żadnych problemów ze znaczeniem terenu.
I cieszę się, że kocia mama zaakceptowała nowe „gniazdko” :)
Nie, chodzi o karmę „urinary” ;)
Jeśli wykastrujesz kocurka „przed” osiągnięciem dojrzałości płciowej, czyli zanim zacznie znaczyć teren, nie będziesz mieć żadnych problemów.
W każdym razie, jeśli choć trochę mogłam Ci pomóc, to bardzo się cieszę :)
A tak przy okazji, ta mała gromadka najwyraźniej dobrze się przeprowadziła, bardzo się cieszę!! :-)
O super, dobrze o tym wiedzieć, bo miałam taką obawę, że nawet po kastracji kot będzie dalej znaczył teren.
Dzięki Dellys, jesteś moją żywą encyklopedią!! ;-)