Dlaczego moja kotka przenosi swoje kocięta?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Nie, to nie jest żaden mit, ale jest na to jeden radykalny sposób, żeby uniknąć tego problemu: najlepiej wykastrować go w wieku około 5-6 miesięcy.
Wiesz, nawet niesterylizowana samiczka może w trakcie rui (które bywają naprawdę częste), tak samo jak samiec, znaczyć teren i sikać wszędzie, gdzie popadnie, więc ją też koniecznie trzeba wysterylizować.
No cóż, tutaj naprawdę trudno coś doradzić.
Dopiero jak podrosną, zobaczysz, jakie mają charaktery.
Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale z mojego własnego doświadczenia – czy to z dachowcami, czy z rasowcami (różnych ras) – jedna rzecz jest stała: kocury są większymi pieszczochami.
W skrócie: kotki to większe rozrabiaki i są bystrzejsze, a kocury są bardziej miziaste i spokojniejsze.
Powiedz mi, co byś mi doradził? Chcemy zostawić sobie jednego z maluchów, ale wybór jest po prostu straszny!! Czy charakter chłopca i dziewczynki faktycznie tak bardzo się od siebie różni?
Tak, spróbuję za jakiś czas, jak kicia będzie już zupełnie wyluzowana. Prawie wszystkie mają białą plamkę na brzuszku, a jedna ma wyraźnie białe końcówki tylnych łapek.
Mógłbyś zrobić im zdjęcia każdemu z osobna? Jedno od grzbietu, jedno od strony brzuszka i też tam, gdzie widzisz białe na tylnych łapkach, bo ja tam nic nie widzę.
To dziwne, bo ja widzę 3 czarne, a ty piszesz o plamkach na brzuchu.
Dłuższa sierść o niczym jeszcze nie świadczy.
Zazwyczaj widać różnicę, gdy w jednym miocie są kocięta krótkowłose i długowłose.
Kociaki krótkowłose wydają się ładniejsze, większe, ich sierść sterczy trochę jak u pompona i jest matowa, a te długowłose mają futerko przylegające i bardziej lśniące.
Dzięki Dellys!
Ojej, jaka szkoda, te ich prążki były takie urocze; co do futerka, to mają gdzieniegdzie dłuższe białe włoski (tak jak mama) i plamki na brzuszkach, a jedna ma białe tylko paluszki u tylnych łapek – przesłodkie.
Sevv, tak, zgadzam się z Tobą co do rodowodu... po prostu fajnie było popatrzeć na podobieństwa. Jak oglądaliśmy zdjęcia tego yorka, to widzieliśmy w nim naszą, choć oczywiście wiadomo, że ona nie jest żadnej konkretnej rasy, a przynajmniej nie czystej.
W każdym razie, nieważne jaka rasa czy sierść, i tak strasznie ją kochamy!