Dostałam kota, a teraz poprzednia właścicielka chce go z powrotem

B
Babychubby06 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Hej kochani, potrzebuję porady. 2 tygodnie temu przygarnęłam 3-letniego dorosłego kota. Nie był szczepiony ani zaczipowany, a ja wzięłam go, żeby nie trafił w przypadkowe ręce albo do schroniska – od razu strasznie go pokochałam. Dzisiaj ta pani napisała do mnie znowu z prośbą, żebym oddała jej kota, bo żałuje swojej decyzji i obiecuje, że znajdzie mi jakiegoś innego mruczka. (Moim zdaniem kot to nie walizka, którą można sobie przerzucać z miejsca na miejsce, kiedy się chce). Nie było mowy o tym, że to tylko na chwilę albo że mam go kiedyś oddać. Mówiła, że właściciel jej mieszkania zakazał trzymania zwierząt, więc była zmuszona się z nim rozstać. A teraz ciągle do mnie dzwoni i wypisuje na Messengerze oraz na numer telefonu, który jej wcześniej podałam, żebyśmy mogły się dogadać co do odbioru. Nie wiem, co mam robić 😟

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

7 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Werewolf1
    Werewolf1 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Właśnie coś zauważyłem, kiedy kliknąłem w Pana/Pani profil, żeby sprawdzić, czy jest Pan mężczyzną czy kobietą... Wygląda na to, że jest Pan/Pani z Belgii... Tamtejsze przepisy mogą się pod pewnymi względami różnić od tych we Francji... Ale nie potrafię teraz nic więcej Panu/Pani powiedzieć... Trzeba by to skonsultować z adwokatem albo prawnikiem specjalizującym się w prawie zwierząt... To jednak nie zmienia nic w kwestii „behawioralnej”... Takie przerzucanie zwierzaka z miejsca na miejsce może go mocno zestresować, jeśli nie zachowa się odpowiednich zasad... Zwłaszcza jeśli jest u Pana/Pani już od dłuższego czasu...
    Przetłumaczony francuski
    Werewolf1
    Werewolf1 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Kelinda

    Przeczytałem Twoją odpowiedź... Myślisz, że psy nie robią szkód, jak załatwiają się wszędzie?!... 😂 Nie wspominając o hałasie, kiedy właściciel pozwala psu szczekać... Kot nie jest więc bardziej uciążliwy niż pies czy inne zwierzę...

    Przetłumaczony francuski
    Werewolf1
    Werewolf1 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór,

    Przeczytałam ten wątek i wszystkie odpowiedzi, które Pan/Pani otrzymała... Widziałam wpis użytkownika Kalou124, który napisał: „Normalnie właściciel nie ma prawa zabronić lokatorowi posiadania zwierzęcia...”. Otóż to nie jest żadne „normalnie”... Prawo nie zabrania lokatorowi posiadania zwierzęcia, o ile nie niszczy ono mieszkania czy domu i nie jest uciążliwe dla sąsiadów! Właściciel nie ma więc w żadnym wypadku prawa zakazać trzymania zwierzęcia! Kopiowałam zresztą artykuł na ten temat z portalu o zwierzętach, z sekcji prawnej, i mogę go Pani/Panu odszukać, jeśli jest taka potrzeba... Mimo wszystko istnieje pewien limit co do liczby psów... Chyba nie więcej niż 8 czy 9... musiałabym to sprawdzić... Chociaż w tym przypadku to i tak bez znaczenia, bo przecież chodzi o kota... W przypadku kotów nie ma żadnych ograniczeń... Kolejna sprawa! ☝ Nie pamiętam już, kto to napisał, ale rzuciła mi się w oczy odpowiedź, że przenoszenie zwierzaka z domu do domu może go zestresować... Też tak uważam – to faktycznie może mu namieszać w głowie, jeśli nie przestrzega się pewnych zasad... Ktoś inny pytał, czy kotu jest u Pani/Pana dobrze... Moim zdaniem może go Pani/Pan zatrzymać, jeśli widać, że mu się u Pani/Pana podoba... I ostatnia kwestia... Pisze Pan/Pani, że kot nie jest oznakowany... Jeśli nie ma czipa, to w świetle prawa do nikogo nie należy! Ta osoba może i ma teraz wyrzuty sumienia, ale nie ma żadnych podstaw, żeby robić problemy! Zwłaszcza że na początku ustalenia były zupełnie inne! Może ta osoba o tym wszystkim nie wie, ale ja to Pani/Panu mówię!...

    Przetłumaczony francuski
    K
    Kelinda Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Znam kogoś, kto wynajmuje mieszkanie i nie mógł mieć kota, bo właściciel mu zabronił. Myślę, że to zgodne z prawem, choć nie mam pewności, ale biorąc pod uwagę szkody, jakie koty potrafią czasem wyrządzić, jestem w stanie to zrozumieć – sama mam ich kilka.

    Jeśli chodzi o odbieranie kota, to fakt – zazwyczaj jak już się komuś oddaje zwierzę, powinna to być przemyślana decyzja i wtedy się go nie zabiera z powrotem.

    Ponieważ kot nie jest zaczipowany, w świetle prawa do nikogo nie należy, a właścicielem staje się ten, kto go pierwszy oznakuje.

    Ale z drugiej strony, to ludzkie, że po takim oddaniu może pojawić się żal, kot zaczyna brakować i chce się go odzyskać.

    Spróbuj postawić się na jej miejscu, żeby to zrozumieć: gdybym ja musiała kiedyś z jakiegoś powodu oddać swojego kota, a po kilku dniach dotarłoby do mnie, że to był ogromny błąd i że jednak znalazłam sposób, żeby go u siebie zostawić, też bym walczyła o jego powrót.

    Wiadomo, że takie rzeczy trzeba dobrze przemyśleć przed oddaniem, ale nikt nie jest idealny i każdemu zdarzają się błędy.

    Jeśli chodzi o telefon i Messengera, to zablokuj ją, żeby mieć święty spokój. Oczywiście nie masz żadnego obowiązku jej go oddawać, bo nie ma czipa, ale może mimo wszystko spróbuj z nią porozmawiać i dowiedzieć się, skąd taka nagła zmiana decyzji?

    Przetłumaczony francuski
    Yuna La Ficelle
    Yuna la ficelle Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    W pełni zgadzam się z poprzednikami, zarówno co do samej treści, jak i tonu wypowiedzi.

    Z punktu widzenia prawnego:

    Jeśli ten kot ma czip, możesz to sprawdzić za darmo u weterynarza. Nie musisz mu od razu mówić, że to Twój kot – powiedz po prostu, że go znalazłeś. Jeśli okaże się, że jest zarejestrowany na poprzednią właścicielkę, sytuacja może być skomplikowana. Gdyby zgłosiła kradzież, mógłbyś zostać uznany za złodzieja. Dlatego w takim przypadku lepiej nawiązać z nią kontakt, bo i tak będziesz potrzebować jej pisemnej zgody (umowy przekazania), żeby oficjalnie przerejestrować czipa na swoje nazwisko.

    Jeśli kot nie ma czipa, radzę Ci zacząć właśnie od tego, bo to właściwie podstawa. Potem możesz, według własnego uznania, skontaktować się z tą osobą i przypomnieć jej, że – tak jak sam mówisz – kot to nie przedmiot. Jeśli mimo wszystko chce go odzyskać, możesz zaproponować, że oddasz zwierzę tylko wtedy, gdy cała sprawa zostanie załatwiona formalnie. Czyli: oddasz kota dopiero, gdy zostanie on zarejestrowany na nią i ewentualnie gdy zwróci Ci koszty, które poniosłeś na czipowanie (cena wizyty u weta + około 300-400 zł). Jeśli się na to nie zgodzi, to w świetle prawa ona będzie miała problem.

    Z drugiej strony, podobnie jak inni, rozumiem, że ktoś może po czasie żałować decyzji o oddaniu zwierzaka. Nawet jeśli zakładamy, że taka decyzja powinna być dobrze przemyślana, to ludzkie, że chce się go odzyskać. Pytanie brzmi: jakie rozwiązanie będzie tu najlepsze?

    DLA KOTA: Myślę, że po trzech tygodniach rozłąki oba wyjścia są dobre. To wystarczający czas, żeby przyzwyczaił się do nowego domu, ale jednocześnie na tyle krótko, że powrót do poprzedniego właściciela jest możliwy bez większych konsekwencji. Kot pewnie nie do końca zrozumie całe to zamieszanie, ale szybko dojdzie do siebie.

    DLA TEJ OSOBY: Pod względem emocjonalnym na pewno będzie szczęśliwa, o ile oczywiście nie zdecyduje się go znowu porzucić.

    DLA CIEBIE: To już zależy od Ciebie – czy zdążyłeś się już bardzo przywiązać do tego konkretnego mruczka, czy może nie miałbyś nic przeciwko, gdyby zaproponowano Ci innego kota, dorosłego lub malucha, jeśli sytuacja by na to pozwalała.

    W każdym razie, jeśli nie podejmiesz dialogu, istnieje ryzyko, że ta osoba – która najwyraźniej wie, gdzie mieszkasz – sama przyjdzie go sobie odebrać. Jeśli w przyszłości zdarzyłaby się podobna sytuacja, lepiej nie podawać swojego adresu albo załatwiać adopcję przez schronisko. Czasem właściciel musi oddać kota nie ze swojej winy i takie rozstania są bardzo bolesne. Schronisko pozwala przeprowadzić to wszystko po ludzku i legalnie, nie ujawniając adresu nowych opiekunów, co pozwala uniknąć takich problemów, w jakich jesteś teraz.

    Przetłumaczony francuski
    M
    Mike64 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Szczepienia – nawet gdy wychodzicie z domu, przynosicie na butach różne zarazki i wirusy, a istnieją choroby, które są dla kotów śmiertelne...

    Kastracja, żeby uniknąć znaczenia terenu, uciążliwego miauczenia i problemów ze zdrowiem (nowotworów).

    Czipowanie, bo bez tego kot w świetle prawa do was nie należy...

    Przetłumaczony francuski
    M
    Mike64 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór

    Jak miewa się u was kotek? Jak się aklimatyzuje? Jest raczej strachliwy i się chowa, czy wręcz przeciwnie – czuje się swobodnie i lgnie do przytulania?

    A jak z jego apetytem?

    Przede wszystkim trzeba pomyśleć o samym kocie. Za każdym razem, gdy zmienia dom (a dwa tygodnie to jednak nie jest mało czasu), przeżywa to jak porzucenie i musi od nowa budować swoje nawyki. Koty to przecież zwierzęta terytorialne, które bardzo cenią sobie rutynę...

    Uważam, że traktowanie jakiegokolwiek zwierzęcia jak zwykłej pluszowej zabawki jest trochę niepoważne... Domyślam się też, że problem z właścicielką nie został rozwiązany, więc przy byle okazji sytuacja może się powtórzyć...

    I na koniec, co najważniejsze – kot, który nie ma tatuażu ani czipa, w świetle prawa nie należy do nikogo...

    Zatem ona nie ma żadnych podstaw prawnych, żeby go odebrać... Jedynym sensownym powodem, według mnie, byłoby to, gdyby kot czuł się u was nieszczęśliwy i nie potrafił odnaleźć się w nowym otoczeniu...

    Jeśli zdecydujecie się go zatrzymać, przestańcie odpowiadać na jej wiadomości, a w razie czego zmieńcie numer telefonu... I wykorzystajcie ten czas, żeby wykastrować kotka (podejrzewam, że nie jest po zabiegu), a także go zaczipować i zaszczepić. To dla jego dobra...

    Przetłumaczony francuski
  • 7 komentarzy na temat 7

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post