Cześć wszystkim,
W środę (czyli 2,5 dnia temu, licząc od momentu, kiedy to piszę) wysterylizowałam moją małą Layhę, która ma 2,5 roku.
Po samej operacji nie było żadnych problemów. Pani weterynarz powiedziała mi, że założyła szwy wchłanialne i jeśli za 15 dni opatrunek nadal będzie na miejscu, to mam go zdjąć. Mała miała też unikać lizania rany... (ale w międzyczasie uciekło mi parę innych informacji...).
W środowy wieczór wszystko było okej, wczoraj (czwartek) też, ale dzisiaj, w piątek wieczorem, zauważyłam, że próbowała zdjąć sobie opatrunek. Nie pamiętając już, po ilu dniach szwy nie będą już zagrożone, założyłam jej kołnierz, który kupiłam na wszelki wypadek... Layha jest zdezorientowana, ma trudności z jedzeniem i piciem, a ponieważ nie mogła wejść do swojej odkrytej kuwety, skończyło się na tym, że załatwiła się na kanapę....
Moje pytanie jest więc proste: czy wiecie, po ilu dniach szwy wchłanialne zazwyczaj znikają i kiedy rana goi się na tyle, że jest już bezpiecznie...? Weterynarz nie zalecił wizyty kontrolnej, tylko kazał obserwować...
Z góry dziękuję za każdą pomoc i rady...
Miłego wieczoru wszystkim!