Jak wyczesać kota, który kategorycznie odmawia współpracy?

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim!

Jestem tu nowa i mam pewien problem, który spędza mi sen z powiek.

Moja Mystie ma półdługą sierść i absolutnie nie pozwala się czesać.

Od czasu do czasu udaje mi się ją trochę przeczesać grzebieniem, ale już po niecałej minucie zaczyna warczeć i ucieka gdzie pieprz rośnie.

Martwię się, bo przez to, że nie mogę jej porządnie wyczesać, porobiły jej się kołtuny tuż przy samej skórze.

Jak sobie poradzić z kotem, który w ogóle nie współpracuje, warczy i wyciąga pazury?

Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi!

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

8 odpowiedzi
Sortuj według:
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Jeśli Cię to interesuje, to podrzucę Ci link do sklepu, w którym to kupiłem.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Do czesania kota, który sprawia problemy, możesz użyć rękawicy do czesania. U moich sprawdza się to idealnie – mają wrażenie, że je głaszczę, a tak naprawdę je czeszę. No i super zbiera sierść ;)

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Zamiast pasty odkłaczającej, która zawiera zaledwie 5 czy 10% słodu i składa się głównie z tłuszczów roślinnych (to właściwie taka tubka margaryny), lepiej wybierzcie coś bardziej odpowiedniego i mniej szkodliwego. Postawcie na przysmaki na bazie suszonego mięsa (zerknijcie na marki takie jak Cosma, Orijen czy Thrive...). I jeszcze jedna ważna kwestia – może to zabrzmi dość mocno, ale unikajcie czesania kota grzebieniem. Przy gęstej sierści to dla zwierzaka czysta tortura, którą można porównać do depilacji. Grzebienia używa się tylko w wyjątkowych przypadkach, na przykład przy pchełkach. Zawsze lepiej wybrać szczotkę i czesać kota częściej, ale za to bardzo delikatnie.
    Przetłumaczony francuski
    G
    Greylox Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Potwierdzam to, co napisał Greylox!

    Nasza kicia (ma rok) niezbyt za tym przepada, a smaczki w ogóle nie działają (nie jest zbyt łakoma... ku naszej wielkiej rozpaczy). Dlatego w trakcie czesania bawimy się z nią: machamy zabawką typu Kong, ona próbuje ją złapać, a my ją wtedy szczotkujemy (zazwyczaj z pomocą mojego chłopaka, żeby ją rozproszyć...). Najważniejsze, żeby była zajęta czymś innym, nawet jeśli dość szybko ucieka! Nawet jeśli będziecie ją czesać tylko 2 razy po 5 minut dziennie, to już coś :)

    Tak, faktycznie mam tendencję do myślenia, że wszystkie koty to straszne łakomczuchy :)

    Zabawa to kolejny świetny sposób na odwrócenie uwagi kota przy czesaniu.

    Przetłumaczony francuski
    Laurap3
    Laurap3 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Potwierdzam to, co napisał Greylox! Nasza (1 rok) też za tym nie przepada, a smaczki u nas nie działają (nie jest zbyt łakoma... ku naszej wielkiej rozpaczy). Dlatego bawimy się z nią w tym samym czasie: machamy zabawką typu Kong, ona próbuje ją złapać, a my ją wtedy czeszemy (zazwyczaj pomaga mi mój chłopak, żeby ją jakoś rozproszyć...). Najważniejsze, żeby była zajęta czymś innym, nawet jeśli szybko ucieka! Nawet jeśli będziesz ją czesać 2 razy dziennie po 5 minut, to już zawsze coś :)
    Przetłumaczony francuski
    G
    Greylox Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Żeby wyciąć kołtuny, lepiej poprosić kogoś o pomoc, bo samemu to naprawdę ciężka przeprawa.

    Jeśli chodzi o pastę słodową, to tylko przykład – dajemy ją, żeby pomóc w usuwaniu kłaczków, a poza tym mamy jednego słodziaka z tendencją do zaparć. Ale możesz to zastąpić czymkolwiek, co zajmuje chwilę przy jedzeniu i co Twoja kicia lubi. Mamy to szczęście, że nasze uwielbiają pastę słodową, ale nie dotyczy to wszystkich kotów (uwaga, jest bardzo tłusta, więc trzeba ją stosować z umiarem, a już na pewno nie w dawkach podanych na tubce. Nasz weterynarz aż zzieleniał, kiedy mu powiedziałam, że marka, którą kupujemy, zaleca 6 cm pasty dziennie na jednego kota ^^).

    Ogólnie rzecz biorąc, podawanie jej czegoś dobrego do chrupania lub wylizania podczas czesania pozwoli powiązać tę czynność z pozytywnym bodźcem. Z czasem będzie chętniej dawała się szczotkować (w skrócie: stawiamy na wzmocnienie pozytywne, tak jak robią to opiekunowie zwierząt w zoo).

    Po dwóch latach takiej "kuracji" nasza panna sama przychodzi i dopomina się o czesanie (czasem nawet kilka razy dziennie :D), mimo że za samym szczotkowaniem średnio przepada. Są też postępy: możemy już jej wyczesać tył ud, bo zrozumiała, że to jej pomaga, a wczoraj po raz pierwszy sama pokazała brzuch do kilku szybkich pociągnięć szczotką.

    Wytrwałość i cierpliwość... i powodzenia! :)

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzięki za odpowiedź 😃 Spróbuję tej pasty słodowej w tubce, bo wcześniej jej nie znałam. Właściwie, kiedy czeszę Mystie i nie ma kołtunów, to jeszcze jakoś to idzie, ale moim największym problemem są teraz te kołtuny, które muszę po prostu wycinać. Jak tylko zbliżam się z nożyczkami, ona zaczyna warczeć i robi się z tego niezła przeprawa, ale spróbuję tego sposobu z pastą słodową. Jeszcze raz wielkie dzięki i miłego dnia!
    Przetłumaczony francuski
    G
    Greylox Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć,

    Słuchaj, jeśli wytrzymuje chociaż minutę, to już naprawdę nieźle :)

    Nasza domowa metoda: najpierw czeszemy te najłatwiejsze miejsca (tam, gdzie nasza panna nam na to pozwala). Potem przy tych trudniejszych partiach (pod brzuchem, na klatce piersiowej i przy „kryzie”) wyciągamy tubkę z pastą odkłaczającą – nasza kicia ją uwielbia. Zasada jest taka: nakładasz trochę pasty na czubek palca i korzystasz z tego, że mała ją zlizuje, żeby w tym czasie ogarnąć wrażliwe strefy. Trzeba jednak przyznać, że z naszej panny jest potworny łasuch, co bardzo ułatwia sprawę.

    Poza tym, jeśli Mystie ma już duże kołtuny, to nic dziwnego, że źle znosi czesanie – przy szczotkowaniu musi ją to po prostu ciągnąć i boleć. W pierwszej kolejności najlepiej byłoby spróbować te kołtuny wyciąć albo zgolić.

    Jeśli chodzi o dłuższą metę, istnieją alternatywy dla szczotki – na przykład rękawica do zbierania sierści – ale według mnie nie są one zbyt przekonujące przy kotach długowłosych.

    Patrząc na zdjęcie Mystie na Twoim profilu, wydaje mi się, że ma ona znacznie krótszą sierść niż nasza, więc w Twoim przypadku rękawica mogłaby być dobrym rozwiązaniem.

    Przetłumaczony francuski
  • 8 komentarzy na temat 8

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post