Cześć,
Potrzebuję porady w kwestii adopcji jednego lub dwóch kotów/kociąt.
Mieszkam w mieszkaniu o powierzchni 35 m² bez ogrodu. Z tego, co zdążyłam się dowiedzieć, wiele osób zgadza się, że jeśli odpowiednio dba się o zwierzaka i zaspokaja jego potrzeby, życie z kotem w bloku nie jest problemem.
Niektórzy uważają jednak, że lepiej adoptować dwa koty, aby mogły razem dorastać. Też skłaniam się ku temu rozwiązaniu – jeśli będę musiała wyjść na cały dzień, będą miały swoje towarzystwo i będą mogły się wspólnie bawić. W przypadku ewentualnej przeprowadzki pewnie też byłoby im raźniej we dwójkę. Boję się tylko, czy 35 m² to nie za mało dla dwóch kotów i czy nie będą miały problemu z „własnym terytorium”.
Co o tym sądzicie? Czy to wystarczający metraż dla dwóch kotów? A może lepiej zdecydować się tylko na jednego?
Jeśli mogłabym adoptować dwa koty, myślałam o rodzeństwie z jednego miotu, żeby już się znały. Czy to dobry pomysł? Jeśli tak, to co byście polecali: dwa kocurki, dwie kotki czy może parkę?
Z góry bardzo dziękuję za pomoc i wszystkie odpowiedzi.
Holly