Jeden czy dwa koty w „małym” mieszkaniu?

H
Hollyna Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć,

Potrzebuję porady w kwestii adopcji jednego lub dwóch kotów/kociąt.

Mieszkam w mieszkaniu o powierzchni 35 m² bez ogrodu. Z tego, co zdążyłam się dowiedzieć, wiele osób zgadza się, że jeśli odpowiednio dba się o zwierzaka i zaspokaja jego potrzeby, życie z kotem w bloku nie jest problemem.

Niektórzy uważają jednak, że lepiej adoptować dwa koty, aby mogły razem dorastać. Też skłaniam się ku temu rozwiązaniu – jeśli będę musiała wyjść na cały dzień, będą miały swoje towarzystwo i będą mogły się wspólnie bawić. W przypadku ewentualnej przeprowadzki pewnie też byłoby im raźniej we dwójkę. Boję się tylko, czy 35 m² to nie za mało dla dwóch kotów i czy nie będą miały problemu z „własnym terytorium”.

Co o tym sądzicie? Czy to wystarczający metraż dla dwóch kotów? A może lepiej zdecydować się tylko na jednego?

Jeśli mogłabym adoptować dwa koty, myślałam o rodzeństwie z jednego miotu, żeby już się znały. Czy to dobry pomysł? Jeśli tak, to co byście polecali: dwa kocurki, dwie kotki czy może parkę?

Z góry bardzo dziękuję za pomoc i wszystkie odpowiedzi.

Holly

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

15 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć! Rzeczywiście, nie tyle metraż mieszkania się liczy, co jego odpowiednie zagospodarowanie – ważne, żeby kot miał kilka poziomów, na które może się wspiąć, i jeśli to możliwe, widok na zewnątrz (na przykład drzewo blisko okna). Kolejna sprawa: tak, to prawda, że dwa koty z jednego miotu zazwyczaj lepiej się dogadują, ALE pod warunkiem, że wybierzesz te dwa maluchy, które już teraz żyją w zgodzie! Bo nawet w obrębie jednego miotu między niektórymi kociakami może dochodzić do spięć. Jeśli chodzi o płeć, niektóre badania sugerują, że para mieszana (samiec i samica) ma większe szanse na „dogadanie się”. Wynika to z faktu, że kocury (kastrowane czy nie) mają naturalny, instynktowny opór przed atakowaniem samic czy maluchów. Najostrzejsze bójki zdarzają się zazwyczaj między kotami tej samej płci. Ale oczywiście bywają też kocury, które są wielkimi kumplami, i tak samo bywa z kotkami. W każdym razie, najlepiej szukaj kociąt, które nigdy nie wychodziły na zewnątrz i spędziły pełne 3 miesiące z mamą – to bardzo ważne dla ich przyszłego, zrównoważonego charakteru. Sama mam w mieszkaniu trzy koty, które nigdy nie wychodzą. Wszystkie zostały wykastrowane przed ukończeniem 6. miesiąca życia. Mają do dyspozycji 5 drapaków i codziennie funduję im długie sesje wspólnej zabawy. Wszystko układa się super.
    Przetłumaczony francuski
    H
    Hollyna Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Jasne, dziękuję bardzo za odpowiedź 🙂

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    To oczywiście tylko moja prywatna opinia, bo wiem, że inni mogą uważać inaczej. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że samce lepiej dogadują się między sobą, a samice we własnym gronie – ale to po prostu moje własne spostrzeżenia.
    Przetłumaczony francuski
    H
    Hollyna Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dziękuję za odpowiedź,

    Oczywiście miałyby drapak i dostęp do mebli.

    Jeśli chodzi o rodzeństwo, pomyślałem, że skoro są razem od urodzenia, będzie im łatwiej i jest większa szansa, że będą się ze sobą dogadywać.

    Jak myślicie, czy dwa kocurki lub dwie kotki będą się lepiej dogadywać, czy płeć kociaków nie ma tu nic do rzeczy?

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Według mnie dwa koty na 35 m2 to całkiem spoko opcja, bo trzeba pamiętać, że nie liczy się tylko metraż podłogi, ale to, ile poziomów możecie im zaoferować. Koty uwielbiają być wysoko, więc nie warto im zabraniać wchodzenia na meble czy stół. Do tego duży drapak postawiony przy oknie – dla nich nie ma nic lepszego.

    Jeśli chodzi o adopcję rodzeństwa, to pewnie za wiele nie pomogę, bo u mnie było bardzo różnie. Raz adoptowałam brata i siostrę z tego samego miotu i dogadywali się cudownie, zawsze byli w siebie wtuleni. Potem miałam inną parę, ale nie z jednego miotu (rok różnicy między nimi) i u nich to wieczne przepychanki – kocur męczy kotkę, a kiedy on przestaje, to ona go zaczepia. Moja znajoma z kolei wzięła rodzeństwo z tego samego miotu, kocurka i kotkę, i gorzko tego żałowała, bo w ogóle się nie dogadywały. Także powiem wam, że to czysta loteria.

    Pamiętajcie tylko, żeby wykastrować je bardzo wcześnie, jeśli nie chcecie obudzić się z dziesięcioma kotami na tych 35 metrach 😉

    Przetłumaczony francuski
  • 15 komentarzy na temat 15

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post