Cześć,
Mam takie małe pytanko – trafiłam na tym portalu na artykuł behawiorystki, która pisała, że dla kota najlepiej jest jeść nawet do 20 małych posiłków dziennie. Chodzi o to, żeby nigdy nie był głodny, bo inaczej może być nieszczęśliwy.
Jeśli chodzi o moją Lounę, która ma 3 lata, to po wielu poradach tutaj przeszłam niedawno w 100% na mokrą karmę. Louna to niezły łakomczuch, waży 5 kg i nie toleruje suchej karmy, bo zjada ją za szybko i co drugi raz wymiotuje. Próbowałam różnych znanych marek bezzbożowych.
Obecnie korzysta z automatycznej miski Cat Mate na 5 posiłków. Pierwszy dostaje rano około 9:00, a kolejne co 3 godziny, więc ostatni wypada o 23:00. Potem jest przerwa nocna i wszystko zaczyna się od nowa około 8:00 lub 9:00 rano. Przez to w nocy nie ma nic do jedzenia, a skoro nie mogę jej dawać chrupek ani nic innego, to nie mam jak wstawać w nocy, żeby jej coś podać. Poza tym, gdybym ją do tego przyzwyczaiła, byłoby pewnie jeszcze gorzej – gdyby zauważyła, że jedzenie pojawia się nieregularnie, zaczęłaby nas pewnie budzić w nocy, a na razie tego nie robi.
Co o tym myślicie?