Kociak atakuje moje ręce

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć, tak jak w tytule – mam małego, nieznośnego kociaka, który traktuje moje dłonie jak ofiary. Nie mogę dosłownie nic zrobić, żeby zaraz na mnie nie skoczył i nie zaczął ich podgryzać. To naprawdę wykańczające, zwłaszcza że on nie potrafi jeszcze chować pazurków, więc nieźle drapie. Jak go tego oduczyć? Podnoszenie głosu nic nie daje, a przecież nie będę go bić... Dzięki za rady!

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

6 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Energiesolaire
    Energiesolaire Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobra, skoro priorytet mamy już ustalony (zabawa), pogadajmy o odpowiednich momentach.

    Nauka czułości, bliskości i przytulania to dla mnie bardzo ważna kwestia. To coś, co wypracowuje się tygodniami, miesiącami, a nawet latami. Ale trzeba umieć wybrać odpowiedni moment i sposób.

    Oczywiście, kiedy kociak leży spokojnie i jest całkowicie wyluzowany, to najlepszy czas, żeby się *****nauczyć*****, jak on lubi być głaskany.

    Inny, wręcz magiczny moment – i mój ulubiony – to ten, kiedy kociak akurat się myje. Jest spokojny, ale nie jest jeszcze w trybie drzemki. Wtedy może się zdarzyć, że zaatakuje rękę, która go mizia. I WŁAŚNIE WTEDY zasada unieruchomienia ręki sprawdza się idealnie. Wtedy też można połączyć przytulasy z bardzo delikatną zabawą, lekko go poszturchać palcami, robić sobie z niego żarty (uwielbiam to). Przykładowo: kiedy ona liże tylną łapkę, ja ją raz czy dwa delikatnie pukan palcem w łopatkę. Może odpowiedzieć lekkim, bardzo delikatnym ugryzieniem. I właśnie o to mi chodzi – o reakcję o tej samej intensywności, co mój gest. Wtedy łapiemy wspólny język, śmiejemy się, jesteśmy na równi. Jak kumple. I ona to szanuje (robi wszystko, co może, żeby mnie nie zabolało). Jeśli zareaguje zbyt mocno, zawsze unieruchamiam rękę. Jeśli nie odpuszcza, wydaję z siebie krótki okrzyk.

    Z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc, kociak coraz częściej przychodzi myć się obok mnie. Im więcej czasu mija, tym więcej jest przytulania i czułości, a mniej niepotrzebnego pobudzenia.

    Pamiętajcie, że takie podejście do zabawy z kociakiem nie jest popierane przez większość kocich ekspertów. Trzeba więc brać to z przymrużeniem oka. Zazwyczaj odradza się wszelkie interakcje przy użyciu palców i dłoni. Ja osobiście uważam, że łatwiej jest nauczyć kociaka łagodności, wystawiając się w ten sposób, niż całkowicie tego unikając. Ale podkreślam raz jeszcze – najlepszy moment jest wtedy, gdy on kładzie się blisko nas, żeby się umyć w trybie takiego pół-relaksu. Wtedy go dopieszczamy, a jeśli przerodzi się to w zabawę, to po prostu w to idziemy. Cel to zmniejszenie intensywności i nauka delikatności.

    Przetłumaczony francuski
    Energiesolaire
    Energiesolaire Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Potem dochodzą priorytety i odpowiednie momenty.

    Absolutnym, ale to absolutnym priorytetem przy kociaku jest nauka wspólnej zabawy. Jego instynkt łowiecki jest bardzo silny i on **musi** eksplorować i realizować się w ten sposób. To niemal życiowa potrzeba dla jego psychiki. Kot staje się dorosły około 3. roku życia, a potem przez kolejne 10 lat może już nie chcieć się tak bawić – będziesz go widzieć głównie drzemiącego i dopominającego się o pieszczoty. Ten czas nadejdzie i to pewnie o wiele za szybko. Teraz jednak jesteśmy na etapie kociaka. Przytulanie jest tak naprawdę zbędne, poza „odpowiednimi momentami”. O tym jeszcze pogadamy.

    Moim zdaniem trzy najważniejsze rodzaje zabaw to: chowanego, pościg / zasadzka / atak oraz zabawy samodzielne:

    Zabawa w chowanego

    Super ważna dla waszej relacji. To forma budowania więzi i komunikacji. Kiedy idziesz w stronę kota, a on ucieka, potraktuj to jako zaproszenie do zabawy w chowanego. Jeśli wtedy pobiegniesz w przeciwnym kierunku i się schowasz, dając mu znać, że tam jesteś (ja lubię wystawić kawałek głowy albo palec u nogi), to kot powoli wróci. Jest ciekawy. Więc bawcie się w chowanego w obie strony.

    Pościg / zasadzki / ataki

    Jeśli chcesz, żeby przestał interesować się twoimi dłońmi, musisz go przyzwyczaić do czegoś konkretniejszego i fajniejszego. Nic nie przebije myszki na wędce albo innej podobnej zabawki. Tutaj musisz nauczyć się naśladować ruch ofiary w różnych sytuacjach.

    Zabawy samodzielne

    Chodzi o to, żeby odkryć, jakie przedmioty zachęcają twojego malucha do samodzielnej zabawy. U nas świetnie sprawdza się malutka, bardzo lekka pluszowa myszka. Czasem kotka ją potrąca, podrzuca w górę, wciąga na drapak i tak dalej.

    Przetłumaczony francuski
    Energiesolaire
    Energiesolaire Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć, wszystko jest w tytule – mam małego, nieznośnego kociaka, który myśli, że moje ręce to ofiary. Nie mogę nic zrobić, żeby na nie nie wskakiwał i ich nie gryzł. To wykańczające, zwłaszcza że on jeszcze nie umie chować pazurków, więc nieźle drapie. Jak go tego oduczyć? Podnoszenie głosu nic nie daje, a przecież nie będę go bić... Dzięki.

    To wszystko jest całkiem proste:

    Najpierw magiczna metoda: kiedy atakuje nasze ręce, gdy my chcieliśmy go tylko poprzytulać, sprawa jest prosta – unieruchamiamy dłoń. Zostawiamy mu ją. Pozwalamy mu ją „uwięzić”. Zobaczysz, że zacznie ją lizać :)

    Wtedy zaczynamy negocjacje w sprawie uwolnienia zakładnika (czyli ręki). Ruszamy nią odrobinkę, bardzo powoli. Jeśli on dalej nie odpuszcza, zaczynamy wydawać piskliwe dźwięki. Uwaga: te piski nie mają być karą ani krzyczeniem na niego, ale mają mu pokazać naszą słabość. Trochę jak kumpel z miotu, który popiskuje z bólu.

    Ja osobiście uwielbiam dodatkowo „odpowiadać” mu palcami. Zamieniam wtedy palec w kocią łapkę i delikatnie go nim pacam – tak bardzo, bardzo lekko. Po co? Żeby pokazać mu, z jaką intensywnością jestem gotowy się bawić.

    Przetłumaczony francuski
    Matilda1
    Matilda1 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Musisz spróbować wyczuć te momenty, kiedy jest spokojny. Jeśli ma mocno rozszerzone źrenice albo macha ogonem, to znaczy, że jest w trybie polowania, a nie pieszczot. Kociaki to prawdziwe wulkany energii, w głowie im tylko zabawa. Są przy tym przesłodkie, ale potrafią też nieźle wymęczyć.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak, u mojego kociaka jest to samo – uwielbia bawić się moimi rękami, tyle że wyciąga pazury. Został adoptowany za wcześnie, w wieku 2,5 miesiąca, A PRZECIEŻ lepiej brać po 3 MIESIĄCACH, bo wtedy uczy się od rodzeństwa, żeby nie wyciągać pazurków.

    Ja, jak tylko widzę, że chce się bawić moimi dłońmi, od razu daję mu zabawkę, jakąś myszkę, i bawi się nią. Inaczej odsuwam go od siebie, żeby nie nabrał tego uciążliwego nawyku na przyszłość, zwłaszcza że wyciąga pazury i czasem aż mi się wbijają w skórę.

    Nawet próbuje się na mnie wspinać, jakbym był drapakiem.

    Jeśli chcę się z nim pobawić, biorę wędkę, wtedy przynajmniej nie ma ryzyka, że mnie podrapie.

    Powodzenia i tak, to „sama radość” mieć kociaka, żartuję oczywiście ;)

    Mnie też tak się wspina po nogach jak pająk 😁

    Dzięki za wasze odpowiedzi. Staram się używać jakichś zabawek jako zamienników, ale nie zawsze jest łatwo, kiedy chcę go po prostu poprzytulać czy pogłaskać, a on myśli, że to zabawa i od razu łapie mnie bezpośrednio za ręce!

    Przetłumaczony francuski
    Kikaah
    Kikaah Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Unikaj zabawy z nim rękami, używaj zabawek typu wędka albo sznurek... ręce zostaw do głaskania, kiedy kot jest spokojny ^^

    Przetłumaczony francuski
  • 6 komentarzy na temat 6

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post