Kot i orzeszki ziemne

R
Ragnar Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć, mam małe pytanie. Mój kot ukradł jednego prażonego orzeszka ziemnego. Od razu mu go zabrałam. Następnego dnia sytuacja się powtórzyła, więc skoro tak fajnie się nim bawił, to umyłam jednego pod wodą, żeby zmyć sól i pozwoliłam mu się nim bawić. Dzięki temu już nie podkrada innych, bo ma swojego i jest zadowolony.

Dopiero teraz zaczęłam się zastanawiać, czy to nie jest dla niego niebezpieczne, jeśli zje 1-2 sztuki dziennie? Wiem, że są pokarmy toksyczne, których trzeba absolutnie unikać, ale czy prażone orzeszki ziemne też do nich należą? Chodzi mi o to, że wiem, że soli należy oczywiście unikać, ale czy po wypłukaniu mogę mu od czasu do czasu dać jednego lub dwa?

Dzięki!

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

8 odpowiedzi
Sortuj według:
  • S
    Sherred Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Ta karma nie figuruje na liście ASPCA jako szkodliwa dla kotów.
    Przetłumaczony francuski
    Lamèremichelle
    Lamèremichelle Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak tylko dla złapania perspektywy;

    Nikomu z nas nie przyszłoby do głowy, żeby przekąsić surową mysz, a jednak... to, że orzeszki ziemne są alergenem dla ludzi, wydaje mi się tutaj zupełnie bez znaczenia.

    Tak tylko rzucam pod rozwagę.

    Przetłumaczony francuski
    R
    Ragnar Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    No cóż, pani weterynarz nie widzi w tym żadnego ryzyka, poza solą oczywiście. Nie ma nic przeciwko, o ile ograniczy się to do maksymalnie 1-2 sztuk dziennie.

    I tak je jednak schowam, żeby mieć pewność. :)

    @Auli75, tak, od czasu do czasu dostaje jakiegoś małego smaczka. Po prostu tym razem zobaczył te orzeszki ziemne (zazwyczaj ich nie mamy w domu) i uznał, że to fajna zabawa. :)

    Myślę, że trzeba uważać ze względu na alergeny ^^.....

    Najpierw pieprz, teraz orzeszki...... Masz niezłego agenta z tego kota xD

    Kiedy mówię, że jest kochany, piękny i słodki, ale totalnie szalony, to nikt mi nie wierzy. 😁

    Przetłumaczony francuski
    Love Animaux 19
    Love animaux 19 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Myślę, że trzeba uważać ze względu na te alergeny ^^.....

    Najpierw pieprz, teraz orzeszki ziemne...... Masz niezłego agenta z tego kota xD

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć, Może fajną alternatywą byłyby smaczki w formie małych kulek? Kupowałam takie u mojego weterynarza w całkiem rozsądnej cenie i uważam, że są super, bo nie ma przy nich żadnego ryzyka... A tak poza tym, choć pewnie mi się za to oberwie, dla mnie najprostszym rozwiązaniem jest to, że moja kotka nie ma prawa niczego podkradać i dobrze o tym wie, a ja po prostu wszystko chowam, kiedy jej nie pilnuję.
    Przetłumaczony francuski
    Aurore Boréale
    Aurore boréale Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Ja bym się raczej bała, że połknie to podczas zabawy i się zadławi, tak samo jak to bywa z dziećmi. Nie sądzę, żeby zostawianie mu tego było dobrym pomysłem.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć! Ja też mam tendencję do dość szybkiego dzwonienia do weterynarza, ale to tylko dowodzi, że martwimy się o dobrostan naszych futrzaków i chcemy dla nich jak najlepiej, no nie? Myślę, że weterynarze wolą takie podejście niż ludzi, którzy mają to gdzieś i zabierają zwierzaka na kontrolę raz na ruski rok. No ale mniejsza z tym... Osobiście unikałabym dawania orzeszków ziemnych mojej kotce... chociażby ze względu na silne reakcje alergiczne, które zdarzają się u ludzi. Skoro to wydarzyło się już kilka dni temu, czy zauważyłeś jakieś "problemy" u swojego kota? Kiedy kot zje coś, co mu szkodzi, objawy są zazwyczaj podobne: wymioty, osowiałość, brak apetytu, niechęć do picia czy rzadsze niż zwykle zaglądanie do kuwety. Nie jestem weterynarzem, ale skoro koleżanka użytkownika Howtocat nie miała z tym żadnych problemów u swojego kota i Ty też nic niepokojącego u siebie nie widzisz, to myślę, że wszystko będzie okej :) Zwłaszcza że po zjedzeniu czegoś "zakazanego" objawy pojawiają się zazwyczaj już w ciągu najbliższych kilku godzin. Zawsze możesz jednak przedzwonić do swojego weta, żeby upewnić się, czy można to dawać kotu od czasu do czasu i po prostu spać spokojnie. Odetchniesz z ulgą i będziesz mieć jasność.
    Przetłumaczony francuski
    R
    Ragnar Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    No racja, w sumie mogę też pomęczyć moją weterynarz, zobaczę do poniedziałku, czy pojawią się jeszcze jakieś odpowiedzi. Chociaż skoro Twoja znajoma podaje to bez problemów, to chyba nie mam się czym martwić. :)

    Moja pani weterynarz jest super miła i szczerze mówiąc, głupio mi zawracać jej głowę taką drobnostką. Ale fakt, w razie czego małe kłamstewko, żeby nie wyjść na wariata, nikomu nie zaszkodzi, mimo że to niezbyt ładnie. 😁

    Dzięki. :)

    Przetłumaczony francuski
  • 8 komentarzy na temat 8

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post