Kot na plaży
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Cześć!
Nie słuchaj tych komentarzy. Kot może iść na plażę, zwłaszcza jeśli jest już przyzwyczajony do spacerów. Koty uwielbiają piasek, kopanie w nim...
Zrobiłam samochodem road trip z Chicago do Los Angeles razem z moim kotem. WSZYSCY mi mówili, że to kiepski pomysł i sypali stereotypami na temat kotów.
A PRZECIEŻ nie wszystkie koty są takie same!
Jeśli widzisz, że twój kot lubi spacery, to spodoba mu się też na plaży.
Mój leciał samolotem przez 8 i 12 godzin w powrotną stronę – był jak prawdziwy aniołek, nawet mruczał.
A w aucie spał, rozglądał się, mruczał i kładł się nam na kolanach.
Widać było, że naprawdę sprawiało mu to frajdę.
Przeżyliśmy każdy rodzaj klimatu: bardzo wietrzny (w Chicago, Wielkim Kanionie i Skamieniałym Lesie) – uwielbiał to, a nawet popłynęliśmy z nim w rejs łodzią. Reszta trasy to był umiarkowany klimat, ale w Nowym Meksyku, Las Vegas i Los Angeles było gorąco i też bardzo dobrze to znosił!
Dlaczego? Bo byliśmy z nim. Dopóki jesteś przy nim, pilnujesz, czy wszystko w porządku, dajesz mu pić, jeść i od czasu do czasu zmoczysz mu trochę główkę przy wysokich temperaturach, wszystko powinno być dobrze i kot będzie zadowolony.
Dla niego to jak jedna wielka, gigantyczna kuweta.
Osobiście wyprowadzam swojego kota do lasu, do ogrodu, na chodnik i na plażę. Mieszkam w Belgii, więc temperatury są tu okej, ale jak pisałam wcześniej, dawał sobie radę z upałami w Nowym Meksyku, więc...
Kot się dostosowuje, zwłaszcza jeśli przyzwyczaja się go od małego. Jest szczęśliwy, że może być blisko swoich właścicieli, a nie sam, zamknięty w domu. Kot potrzebuje wolności, odkrywania świata, nowych zapachów... to w końcu drapieżniki.
Oczywiście trzeba na pewne rzeczy uważać, to wciąż zwierzę, ale wszystko jest możliwe i w odpowiednich warunkach to będzie super czas dla waszej dwójki.
Dajcie spokój z tymi stereotypami, każdy kot jest inny.
Dla tych, którzy są zainteresowani, stworzyłam bloga o tym, jak podróżować z kotem:
Kurczę, nie miałam pojęcia, że zabieranie kota na plażę może mieć aż tak poważne konsekwencje. Mieszkam na południu Francji, w Perpignan, i latem jest tu zawsze najgoręcej – często mamy upały sięgające nawet 40 stopni. Myślałam, że jeśli zapewnię jej cień pod parasolem, miskę z wodą i tak dalej, to nie będzie to żaden problem :(
Wcale nie chodzi mi o własną przyjemność, bardzo kocham moją kotkę i nie jestem egoistką. Po prostu mamy taki zwyczaj, że spacerujemy razem raz lub kilka razy w tygodniu, ale nigdy nie naraziłabym jej życia na niebezpieczeństwo. Jeśli naprawdę nie da się bezpiecznie zabrać kota ze sobą na plażę i nie ma żadnego rozwiązania, które mogłoby ją w pełni chronić, to po prostu odpuszczam.
Cześć,
Szczerze mówiąc, zabranie kota na plażę to naprawdę kiepski pomysł – nie tylko z tych wszystkich powodów, o których wspomniano wcześniej, ale też dlatego, że prawdopodobnie jest to po prostu zabronione. Taka wyprawa sprawi frajdę tylko Tobie, a nie kotu.
Jak wieje wiatr, to piasek wszędzie się unosi.
Kot jest tuż przy samej ziemi, więc wyobraźcie sobie ten piach w jego oczach i uszach.
Dla nas, ludzi, ziarenko piasku w oku jest wyjątkowo nieprzyjemne, a co dopiero dla kota.........
Zgadzam się z Ulalie – zostawcie swojego kota w spokoju w waszym lokum.
Dzień dobry!
Na jaką plażę planujesz się wybrać?
Skoro to dla niej pierwszy raz, pamiętaj, że koty nie lubią wiatru, który nad morzem potrafi czasem mocno dąć i to nie zawsze w tę stronę, w którą byśmy chcieli. 👌
Na przykład kot, którego przeprowadza się na południowy wschód, tam gdzie wieje mistral, może czuć się bardzo nieswojo, bać się i odmawiać wychodzenia na zewnątrz, nawet jeśli ma taką możliwość.
Pamiętam kotkę, którą zabierałam na kemping do Wandei, tam gdzie ocean jest bardzo daleko od plaży.
Chodziła luzem i nie oddalała się, ale zawsze szła za mną, gdy gdzieś ruszałam. Szłyśmy sobie razem ścieżką i kiedy dochodziłyśmy do żywopłotu z krzewów chroniących przed wiatrem, jakieś 50 czy 100 metrów od brzegu (już dokładnie nie pamiętam), ona się zatrzymywała i na mnie czekała... Przy moim powrocie wyskakiwała ze swojej kryjówki i ruszała tuż za mną krok w krok. 👍
Możliwe, że Twojej kotce spodobają się spacery nad brzegiem morza, ale pewnie będzie wolała jakąś osłoniętą zatoczkę w spokojne dni (warto śledzić prognozy pogody dla żeglarzy).
Udanych wakacji!
Liza
7 komentarzy na temat 7