Cześć wszystkim,
Zwracam się do Was z prośbą o pomoc, bo już nie wiem, jak poradzić sobie z tą sytuacją. Kot z osiedla, na którym mieszkam, regularnie (wieczorami lub w nocy, dwa do trzech razy w tygodniu) przychodzi załatwiać się tuż pod drzwiami mojego mieszkania. Nie mam pojęcia, czyim jest pupilem. Pytałam już kilku sąsiadów i zostawiłam kartkę przy wejściu do bloku, ale bez żadnego skutku. Osiedle jest duże, a ten kociak i tak fatyguje się pod moje drzwi, mimo że wcale nie mieszkam na parterze (tylko na trzecim piętrze), a na zewnątrz jest spory ogród. Nie rozumiem, co go tak przyciąga. Mycie progu octem zupełnie nie pomogło. Poza tym jest teraz dość zimno (wieczorem około 3 stopni), ale to go najwyraźniej nie zniechęca. Co mi radzicie? Macie pomysł, co może go wabić akurat w to konkretne miejsce?