Cześć wszystkim!
Jestem nowa na forum i chciałabym poznać Wasze opinie na temat zachowania mojego kota przy jedzeniu.
Znalazłam tego malucha półtora miesiąca temu – był zagubiony, bez chipa, a po wielu poszukiwaniach okazało się, że został porzucony kilka miesięcy wcześniej. Miał złamaną kość udową i zęba... Mam dość małe mieszkanie, więc początkowo nie planowałam go zostawiać, ale z tygodnia na tydzień przywiązaliśmy się do siebie nawzajem :-) To kochany kociak, skory do zabawy i wielki pieszczoch, ma około półtora roku.
Problem w tym, że kompletnie nie znam się na kotach i mam mnóstwo pytań, zwłaszcza o jego dietę.
Na początku dawałam mu tyle jedzenia, ile chciał, żeby trochę doszedł do siebie, bo był chudziutki. Tak doradził mi weterynarz. Przy drugiej wizycie widać było, że już ładnie przytył.
Po miesiącu u mnie (i dodatkowych 600 g wagi) weterynarz stwierdził, że kotom, które zaznały głodu na ulicy, często trudno jest samodzielnie dawkować sobie jedzenie i że mojemu zaczyna się już robić lekka oponka na brzuszku. Doradził mi więc, żebym podawała mu chrupki kilka razy dziennie (4-5 razy, kiedy jestem w pracy, a częściej, gdy jestem w domu), ale trzymała się stałej dziennej porcji. Robię tak od 10 dni – rano, przed wyjściem do pracy, daję mu nieco większą porcję, a resztę chrupek chowam w kuli-smakuli, którą mu ostatnio kupiłam. (Nadal daję mu trochę więcej, niż zalecają na opakowaniu, bo nie chciałam, żeby ta zmiana była dla niego zbyt drastyczna).
I tu pojawia się problem: on dosłownie rzuca się na jedzenie, nawet nie gryzie chrupek, a kulą bawi się dotąd, aż będzie pusta. Do tego miauczy za każdym razem, gdy przechodzę obok worka z karmą. Mam wrażenie, że ciągle jest głodny. Próbuje nawet wskakiwać na meble, gdzie trzymam jedzenie.
Jak miał stały dostęp do miski, jadł strasznie dużo (czasem nawet 120 g dziennie...), ale przynajmniej słyszałam, że chrupie! Jego miseczka jest bardzo mała (mieści max 70 g), więc błyskawicznie robi się pusta.
Co powinnam zrobić? Znowu dawać mu jeść bez ograniczeń, ryzykując, że zje za dużo? Czy dalej go porcjować? Kupić mu większą miskę? Zostać przy kuli na karmę?
Podczas ostatniej wizyty u weterynarza ważył 4,800 kg. Je karmę Purina One dla kotów sterylizowanych (w przyszłym miesiącu planuję zmienić markę).
Z góry dziękuję za odpowiedzi :-)
Życzę wszystkim miłego dnia!