Olej parafinowy podczas linienia – ile i jak często go podawać?

L
Laulaucn Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim,

W związku z sezonem linienia kupiłam olej parafinowy dla moich kotów (mój weterynarz polecił go, żeby zapobiegać problemom z połykaną sierścią), ale kompletnie nie wiem, w jakiej dawce i jak często powinnam go stosować. Próbowałam szukać informacji w internecie, ale nie mogę nic znaleźć... Czy ktoś z Was go używa i w jakich ilościach?

Wiem, że są inne opcje, jak chociażby pasta słodowa, ale bardzo zależy mi na przetestowaniu tego oleju zgodnie z zaleceniem weterynarza, o ile to oczywiście możliwe.

Z góry dzięki za pomoc!

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

11 odpowiedzi
Sortuj według:
  • D
    Dine35 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Podaję mojemu kotu olej parafinowy codziennie od półtora roku (15 ml na 3,5 kg). Też za radą mojego weterynarza. Jest już starszy i jego trawienie potrzebuje „wsparcia”. Nie ma żadnego problemu z podawaniem – dodaję ją do mokrej karmy, ale nawet taką samą, bez niczego, bardzo lubi. Nie jestem pewna, czy parafina medyczna jest na bazie ropy, w przeciwieństwie do tej technicznej. W każdym razie mój kot jest w świetnej formie jak na swój wiek i wciąż wszędzie biega. Odpisuję trochę późno, ale może komuś innemu się to przyda, gdyby miał podobne wątpliwości... Miłego dnia! :)
    Przetłumaczony francuski
    Landoras
    Landoras Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cat-Malt działa cuda, nawet bez dodatku masła, a koty go zazwyczaj uwielbiają (moje to by mi palce zjadły, gdyby tylko mogły!).

    Pamiętaj, żeby przestrzegać dawkowania – nawet jeśli mruczek prosi o więcej, to wciąż jest lek! 😁

    Przetłumaczony francuski
    L
    Laulaucn Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Okej, w takim razie nie będę podawać oleju parafinowego. Nie rozumiem, dlaczego ktoś mi go doradził, skoro tutaj wszystkie komentarze mówią zupełnie co innego...

    Dzięki za wasze rady (masło i catmalt)!

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    To właśnie daję moim kotom

    https://www.pharmaservices.fr/veterinaire/3186-cat-malt-pate-orale-50-g.html

    Docline, jest w tym parafina, ale w mniejszej ilości niż w czystej postaci.

    Przetłumaczony francuski
    Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Wystarczy przez kilka dni posmarować końcówki łapek odrobiną masła, żeby zwierzak zlizał trochę dodatkowego tłuszczu w okresach, kiedy wydaje się to potrzebne. Tak czy siak, te wszystkie pochodne ropy naftowej, nawet jeśli są opisane jako „spożywcze”, nie brzmią dla mnie zbyt zachęcająco.

    A propos kłaczków, widzę, że polecane są produkty na bazie słodu, ale właściwie nie wiem, jakie ten słód ma właściwości.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Parafina ciekła z apteki pomaga na zaparcia, ale stosuj ją tylko sporadycznie, bo inaczej może skończyć się biegunką. Ja moim kotom daję pastę Catmalt rano i wieczorem w okresie linienia i po tym, jak się wyliżą.

    Co do samej parafiny, to podaje się jedną łyżeczkę do herbaty do mokrej karmy, o ile Twój kot zechce ją zjeść. W innym przypadku – powodzenia z namówieniem go do przełknięcia tego!

    Przetłumaczony francuski
    L
    Laulaucn Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzięki wam wszystkim za odpowiedzi! Mój weterynarz polecił mi to na koniec wizyty (nie pomyślałam więc, żeby dopytać o ilość, bo rzucił mi to tak trochę w biegu), bo jedna z moich kotek ma regularne problemy z połykaniem sierści (nawet poza okresem linienia). Mimo wszystko, czego próbowałam (regularne czesanie, przysmaki na kłaczki, karma bogata w błonnik, pasta słodowa), ona i tak co jakiś czas wymiotowała... Przykro mi na to patrzeć i czuć, że nie mogę jej ulżyć. To strachliwa kotka, która wychodzi bardzo rzadko w porównaniu do moich pozostałych kotów (drzwi muszą być otwarte, żeby czuła się pewnie), więc kończyło się na tym, że sama przynosiłam jej trawę z ogrodu. Ale w takich sytuacjach nigdy nie wiem, kiedy i w jakiej ilości jej ją dawać. Chciałam spróbować z tym olejem parafinowym (parafiną ciekłą), bo to nie pierwszy raz, kiedy słyszę o tym sposobie na kłaczki, ale może faktycznie jest z tym więcej ryzyka niż pożytku... Jeśli chodzi o trawę w okresie linienia, to parę dni temu miałam sytuację, przez którą trochę spanikowałam: moja strachliwa kotka czyściła się trzy razy tego samego dnia (sama z siebie, bo jednak udaje jej się wychodzić, zwłaszcza teraz, gdy przy tych upałach zostawiamy otwarte drzwi) i za trzecim razem w ślinie było widać trochę krwi. Powiedziano mi, że to może być podrażnienie od tych potrójnych wymiotów i skoro jej zachowanie jest w normie i kotka jest w pełni formy, to mam ją po prostu obserwować i pilnować, żeby nie obżerała się trawą. Będę więc robić, co w mojej mocy w tym trudnym czasie linienia. Wydawało mi się, że znalazłam już rozwiązanie, które działało na kłaczki u mojej strachliwej kotki: podawanie od czasu do czasu oleju z łososia. Przez długi czas przy tej metodzie nie było wymiotów, aż do teraz, gdy zaczął się okres linienia i nagle wszystkie moje cztery koty co jakiś czas wymiotują, mimo czesania, pasty słodowej i oleju z łososia...
    Przetłumaczony francuski
    K
    Kelinda Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Zgadzam się, lepiej po prostu częściej szczotkować kota w tym okresie linienia, niż dawać mu coś na pozbycie się kłaczków.

    Im częściej go szczotkujesz, najlepiej codziennie, tym mniej sierści połknie i tym mniej kulek mu się zrobi, więc nie będzie musiał niczego łykać, żeby je wydalić.

    No dobrze, ale skoro weterynarz ci to doradził, to dlaczego nie podał dawkowania dla twojego kota?

    ZADZWOŃ DO SWOJEGO WETERYNARZA, ON CIĘ POINFORMUJE O DAWKOWANIU, JEŚLI CHCESZ MU TO PODAĆ, ALE NIE ZNAM TEGO PRODUKTU. JA NIC NIE DAJĘ, PO PROSTU WIĘCEJ SZCZOTKUJĘ.

    Przetłumaczony francuski
    M
    Mike64 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    U mnie to samo, ja też bardzo rzadko używam parafiny.

    Pasty słodowe rzeczywiście mają w składzie olej parafinowy, ale w znacznie mniejszej ilości. Zawierają przede wszystkim słód, wodę, a czasem też propyloparaben.......

    No i racja – wyczesujcie regularnie swoje koty, bo to pozwala uniknąć wielu problemów z wypluwaniem tych nieszczęsnych „wałków” z sierści.

    Przetłumaczony francuski
    L
    Laulaucn Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Nie rozumiem, przecież w pastach słodowych, takich jak chociażby Laxatone, jest właśnie olej parafinowy? Niby to taka „smakowita” pasta, ale moje koty nie chcą jej tknąć same z siebie, dopóki nie wymieszam jej z mokrą karmą... W internecie zazwyczaj piszą, że stosuje się ją na zaparcia, ale mój weterynarz zapewnił mnie, że na zakłaczenie też pomaga... A jak byłam w aptece, to dopytałam jeszcze farmaceutę, czy można podawać ten produkt zwierzakom i potwierdził, że tak.
    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 11

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post