Pilne! Kotka nie zajmuje się małymi

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim,

Wybaczcie, że tak bez przedstawienia się, ale sprawa jest dość pilna.

Dla kontekstu – jestem obecnie w rodzinie zastępczej, więc nie mam możliwości pójścia do weterynarza...

Dokarmiam teraz około dziesięciu bezdomnych kotów w okolicy mojej rodziny zastępczej.

Jedna z kotek wydawała mi się ciężarna.

I faktycznie, najpierw urodziła dwa maluchy, które wyglądały na wcześniaki.

Jeśli chodzi o pierwszego: przyszłam za późno, już odszedł... Łożysko i worek owodniowy nie zostały zdjęte.

Drugi: obserwowałam poród z daleka, żeby nie stresować kotki. Sytuacja się powtórzyła, więc po kilku minutach przejęłam inicjatywę – odcięłam pępowinę i masowałam brzuszek małego, żeby zaczął oddychać. Był wcześniakiem, nie potrafił ssać i odszedł następnego dnia :(

Kotka wciąż wydawała mi się ogromna, ale nic się nie działo, co bardzo mnie martwiło.

Dwa dni później urodziła kolejne 4 kocięta w niecałą godzinę. Sama odgryzła pępowiny, zjadła łożyska i przystawiła je do karmienia, uff!

Ale kilka godzin później je zostawiła i poszła wylegiwać się w ogrodzie...

Bardzo rzadko do nich zagląda i warczy na własne młode.

Jeden z nich odszedł dziś rano... Nie wiem już, co robić i nie rozumiem, dlaczego je odrzuca. Dodam, że nie dotykałam małych (poza tym drugim, o którym pisałam), nie przenosiłam ich i nie narzucałam się kotce podczas porodu, trzymałam się dość daleko, żeby jej nie przeszkadzać.

Przepraszam za taką ścianę tekstu, ale nie wiem co robić, nie chcę stracić pozostałej trójki maluchów...

Dzięki, że mnie wysłuchaliście.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

11 odpowiedzi
Sortuj według:
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Mniej niż rok... no tak, faktycznie... kotka nie powinna być w ciąży przed ukończeniem dwóch lat...

    No właśnie, niestety... Moi sąsiedzi mają mioty co pół roku... Przy ostatnim miocie sobie policzyłam i mama ma dopiero 8 miesięcy...

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Jeśli się nimi nie zajmuje, to znaczy, że jest jeszcze za młoda. Musisz koniecznie zostawić ich razem. Jeśli jednak mama faktycznie nie podejmie opieki, to spokojnie, bez paniki – musisz po prostu szybko zacząć karmić maluchy co 2 godziny strzykawką albo małą butelką.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak, rozumiem Cię doskonale, a nie mogłaby Ci pomóc jakaś fundacja?

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    W pełni się z Tobą zgadzam, Angeline56 (choć nie znam się za bardzo na rozmnażaniu, bo koty, które miałam w moim „prawdziwym” domu, zawsze były kastrowane/sterylizowane), ale obecnie jako studentka mieszkająca za granicą nie mam środków, żeby wysterylizować wszystkie bezdomne koty w okolicy. Uwierz mi, gdybym tylko mogła, na pewno bym to zrobiła...
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Mniej niż rok... no tak, faktycznie... kotka nie powinna być w ciąży przed ukończeniem dwóch lat...

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry, dziękuję Wam za odpowiedzi.

    Niestety dziś rano znalazłam kolejnego malucha, był całkiem zimny...

    Myślę, że Sevv ma rację, mama jest za młoda – według mojej rodziny goszczącej nie ma nawet roku.

    Jeśli chodzi o zamknięcie mamy w osobnym pokoju z kociakami, to nie jest to możliwe, bo moja rodzina nie chce ich w domu. Do tego mają robaki i inne tego typu problemy typowe dla bezdomniaków (mają też kleszcze, ale mam pęsetę do kleszczy i wyciągam je bardzo uważnie).

    Jeśli chodzi o fundacje i azyle, to nie bardzo się orientuję, bo nie jestem w kraju francuskojęzycznym, ale rodzina mówiła mi, że w tym regionie nie chcą zawracać sobie głowy ich przyjmowaniem, bo problem bezdomności kotów jest niestety ogromny... Wolę już wiedzieć, że są wolne w ogrodzie.

    W każdym razie jeszcze raz dziękuję za rady, bo druga kotka wydaje mi się już bardzo gruba. Mam nadzieję, że u niej wszystko pójdzie dobrze.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    No tak, jasne, kociaki są przecież elastyczne, więc możesz się bawić w rzucanie nimi o podłogę jak piłkami, nic im nie będzie. Możesz sobie nawet nimi włosy związać, to mega oryginalne ^^

    A tak serio, to w Twojej sprawie niestety nie pomogę, sorki, ale spróbuj poszukać informacji na stronach hodowców albo behawiorystów. W ostateczności, nawet jeśli nie możesz zadzwonić do weterynarza, to może ma on chociaż jakiś adres e-mail? Żebyś mógł go podpytać o radę :/

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć,

    Radzę ci włożyć kotkę do legowiska, a maluchy położyć obok niej.

    Małe same naturalnie zaczną lgnąć do mamy.

    Jeśli to nie pomoże, będziesz musiała się nimi zająć i podawać im mleko za pomocą

    małej strzykawki.

    UWAGA!!!! Kup specjalne mleko zastępcze dla kociąt (takie dla niesamodzielnych maluchów)!

    Na twoim miejscu i tak zadzwoniłabym do weterynarza.

    I przede wszystkim nie dotykaj maluchów zaraz po urodzeniu, są

    o wiele za delikatne!

    Zachęcam czytelników, aby z dużą rezerwą podchodzili do niektórych „porad” pisanych bardzo kategorycznym tonem, które można spotkać w sieci. Ten post od Livouu jest tego świetnym przykładem:

    – radzi w nim, żeby podawać kociętom mleko strzykawką, ale jednocześnie zabrania dotykania maluchów, bo niby są zbyt delikatne: tymczasem nakarmienie kociąt bez brania ich na ręce będzie oczywiście niezwykle trudne.

    – ogólnie rzecz biorąc, ta bardzo powszechna rada, żeby nie brać kociąt na ręce, jest po prostu błędna: po pierwsze dlatego, że kociaki wcale nie są takie kruche (są wręcz elastyczne), a po drugie dlatego, że wręcz przeciwnie – trzeba oswajać maluchy z ludzkim kontaktem i zapachem. Jedynym trafnym spostrzeżeniem w tej kiepskiej, amatorskiej radzie kogoś, kto najwyraźniej nigdy nie miał do czynienia z miotem, jest to, że trzeba uważać, aby zostawić na kociętach zapach, do którego przyzwyczajona jest ich matka, tak aby nadal je rozpoznawała i chciała się nimi opiekować.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć, JEŚLI jesteś domem tymczasowym, będzie Ci bardzo trudno zapewnić odpowiednią opiekę tej kotce i jej kociętom... przeczytaj jeszcze raz to, co napisała Sevv. Mam ogromną nadzieję, że w pierwszej kolejności uda Ci się nakarmić te maluchy...

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć,

    Piszesz: „Ale kilka godzin później zostawia je i idzie wylegiwać się w ogrodzie...

    Bardzo rzadko do nich zagląda i warczy na własne maluchy”.

    Radzę ci zamknąć ją w pomieszczeniu, w którym są maluchy – albo przynajmniej nie wypuszczać jej na dwór – żeby nie miała już możliwości ich ignorowania. Pierwsze dni po narodzinach są absolutnie kluczowe.

    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 11

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post