Śmierć 15-dniowego kotka

M
M12 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Dobry wieczór,

Piszę do Was, bo jestem bardzo zaniepokojona.

Mam w domu tymczasowym kotkę, która 2 tygodnie temu urodziła 8 kociąt.

Mimo tak dużej gromadki wszystko szło dobrze. Nawet te maluchy, które miały niską wagę urodzeniową, ładnie ssały i przybierały na wadze.

Dwa dni temu, podczas codziennego ważenia, zauważyłam, że 2-3 maluchy tracą na wadze, choć wcześniej rosły idealnie.

Wszystkie ssą poprawnie i energicznie. Spędzam z nimi mnóstwo czasu, żeby wszystko kontrolować, więc widzę, że z karmieniem nie ma problemu.

Wczoraj wieczorem stan jednego z kociąt gwałtownie się pogorszył w ciągu zaledwie kilku godzin. Przestał chcieć pić (mimo że jeszcze parę godzin wcześniej, mimo spadku wagi, normalnie ssał), miauczał bezgłośnie i był bardzo słaby. Odszedł nad ranem... 😪😪

Z perspektywy czasu widzę, że ten maluch już dwa dni przed śmiercią był bardzo niespokojny. Próbował się wszędzie wspinać, nie mógł usiedzieć w gnieździe, ciągle był w ruchu i bardzo dużo miauczał. Myślałam, że to normalne, że to po prostu taki mały odkrywca. Wtedy jeszcze normalnie pił.

Teraz myślę, że to pobudzenie mogło być oznaką dyskomfortu. Rozwijał się i poruszał normalnie. Nie sądzę, żeby brakowało mleka, zwłaszcza że próbowałam go dokarmiać, ale za każdym razem odmawiał mimo wielu prób.

Problem w tym, że dzisiaj wieczorem dwa kolejne kociaki też straciły na wadze i zaczynają być bardzo niespokojne. Sytuacja wygląda identycznie: ssą normalnie, nawet więcej niż reszta, ale ciągle płaczą/miauczą i są pobudzone. Oczywiście skontaktowałam się ze swoim weterynarzem i jeszcze z jednym innym, ale obaj zbywają mnie mówiąc, że to selekcja naturalna, że miot był za duży i że i tak nic nie da się zrobić.

Pozostałe kocięta rosną świetnie, a ssą rzadziej niż tamte.

Temperatura w gnieździe i w pokoju jest w porządku. Bardzo dbam o otoczenie i higienę.

Mama czuje się dobrze i zajmuje się małymi. Domyślam się, że pewnie niewiele możecie pomóc, ale czy macie jakieś pomysły, co mogłoby to wyjaśnić?

Zastanawiałam się nad izoerytrolizą noworodków, ale na to chyba jest już trochę za późno, prawda?

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

9 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzień dobry, Może warto iść tropem kardiopatii? Te maluchy, które odeszły, mogły po prostu nie mieć szans na przeżycie przez niewydolność serca. To tylko taka sugestia, ale warto byłoby sprawdzić, czy mama sama nie ma jakiejś wady serca (która, jak widać na jej przykładzie, nie musi być śmiertelna w młodym wieku). Dobrze byłoby też wiedzieć, czy u tych zdrowych maluchów również występują jakieś nieprawidłowości kardiologiczne.
    Przetłumaczony francuski
    M
    M12 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzięki za wasze odpowiedzi, spróbuję odpisać wszystkim naraz:

    Tak jak pisałam, nie wierzę, żeby mleko było za mało wartościowe. Gdyby tak było, zahamowanie wzrostu wagi byłoby widoczne też u pozostałych maluchów. Może faktycznie te konkretne kociaki gorzej je przyswajają, ale wtedy to nie problem z mlekiem, tylko kwestia leżąca po stronie samego kociaka.

    Jeśli chodzi o waszą znajomą, która rzekomo zatruła córkę swoim mlekiem – chętnie poznałabym szczegóły, bo takie historie to zazwyczaj całkowicie błędne mity. Nie chcę jej podważać, ale naprawdę dobrze znam ten temat i bardzo często istnieje inne wyjaśnienie niż to, które się podaje. Personel medyczny jest często bardzo słabo przeszkolony w kwestii karmienia piersią, a dezinformacja jest niesamowita. No ale nieważne, to nie jest główny wątek.

    To nie jest pierwszy miot tej kotki. Wszystkie maluchy dobrze ssały w pierwszych godzinach po urodzeniu i mogły skorzystać z siary.

    Próbowałam już podawać mleko zastępcze, ale odmawiają – ani z butelki, ani z pipety. Pewnie dlatego, że nie czują głodu, skoro dużo ssą matkę. Ewentualnym rozwiązaniem byłoby odseparowanie ich od mamy i reszty rodzeństwa, żebym mogła karmić je sama, ale to może być ryzykowne na przyszłość. Myślę jednak, że nie będę miała wyjścia i będę musiała spróbować.

    Temperatura kociąt, pokoju i samego gniazda (kocyki, termofor...) jest w porządku. Sprawdzałam już trop z wychłodzeniem. Śpią ładnie wtulone w siebie. Mama żadnego nie odrzuca.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Jak najszybciej przejdź na specjalne mleko dla kociąt i koniecznie odwiedź weterynarza z kotką i pozostałymi maluchami.

    Gdyby ten maluszek, który odszedł, wykazywał jakieś niepokojące sygnały, matka prawdopodobnie by go odsunęła i porzuciła – tak to wygląda w naturze, nawet jeśli problemem jest tylko zbyt mało treściwy pokarm.

    Pilnuj temperatury kociąt – muszą być cieplejsze od Ciebie i spać wtulone w siebie w kłębek.

    Jeśli któryś z nich się odsuwa, spróbuj położyć go z powrotem z resztą i karm go w pierwszej kolejności – możesz nawet dodać kostkę cukru na litr mleka dla kociąt, żeby go wzmocnić.

    Ale przede wszystkim pędź do weterynarza, bo bez badania nie da się stwierdzić, co im tak naprawdę dolega.

    Przetłumaczony francuski
    ProvetoJuniorConseil
    Provetojuniorconseil Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Potwierdzony ekspert
    Zgłoś
    Dzień dobry, szanse na to, że to izoerytroliza noworodków, są praktycznie zerowe, bo to zjawisko dotyczy głównie kotów rasowych. Co więcej, śmierć następuje wtedy albo w ciągu paru godzin bez żadnych objawów, albo po kilku dniach z wyraźnymi symptomami, takimi jak krew w moczu, krwotoki czy martwica kończyn – a tutaj nic takiego nie miało miejsca. Myślę, że to faktycznie kwestia zbyt dużego miotu jak na możliwości kotki. Być może te słabsze kocięta nie zdołały pobrać siary w ciągu pierwszych 12 godzin życia, co tłumaczyłoby ich późniejszą słabość. Do tego, jeśli to pierwszy miot kotki, siara i mleko mogą być gorszej jakości. Pamiętajcie też, że noworodek w hipotermii odmawia ssania, bo nie jest już w stanie trawić mleka. Radzę zmierzyć temperaturę tym niespokojnym maluchom, żeby sprawdzić, czy problem nie leży po prostu w wychłodzeniu! Niestety obawiam się, że na sekcję zwłok jest już za późno, bo minęło zbyt dużo czasu od śmierci, a ciało musiałoby być przechowywane w temperaturze 4°C. Mam nadzieję, że te informacje okażą się pomocne. Pozdrawiam serdecznie, Julie
    Przetłumaczony francuski
    D
    Del2244 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry

    Jeśli zachowali Państwo ciało kotka, proszę zabrać je do swojego weterynarza. Sekcja zwłok mogłaby wykluczyć niektóre hipotezy lub pozwolić na znalezienie tropu, aby spróbować uratować pozostałe maluchy.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Mleko mamy pewnie nie jest wystarczająco pożywne albo wręcz im szkodzi. Słuchaj, zdarza się to nawet u ludzi, że mama chcąc jak najlepiej, nieświadomie podtruwa swoje dziecko – przytrafiło się to jednej z moich znajomych przy jej pierwszej córce. Kociak ssie, wydaje Ci się, że ładnie pije, a on chudnie, wierci się z głodu i umiera... Najlepiej byłoby przestawić je wszystkie na specjalne mleko zastępcze dla kociąt.
    Przetłumaczony francuski
    M
    M12 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Wielkie dzięki za odpowiedź. Naprawdę nie sądzę, żeby to był problem z brakiem mleka – spędzam z nimi mnóstwo czasu na obserwacji, słychać wyraźnie, jak przełykają, nie ssą na puste. Tak w ogóle, to jestem specjalistką od laktacji u ludzi i strasznie żałuję, że nie ma rzetelnych badań dotyczących laktacji u kotów. Dane, na które trafiam, są bardzo skąpe i już je znałam. Chciałam porównać, czy proces laktacji u kotek wygląda tak samo jak u kobiet, ale ojej, przepraszam, odpłynęłam od tematu 😄.

    Mimo wszystko próbowałam podać butelkę. Te maluchy, które chudną, kategorycznie odmawiają, mimo wielu moich prób. Naprawdę zrobiłam wszystko, co się dało, żeby załapały, ale myślę, że one po prostu nie czują głodu. Nie chcę im wciskać nic na siłę do pyszczków, żeby się nie zachłysnęły, a z kolei sutka nie odmawiają. Natomiast te większe kluchy, jak próbowałam z ciekawości dać im butelkę, to nie wybrzydzały (chciałam mieć porównanie).

    To ich pobudzenie jest naprawdę bardzo dziwne. Zaglądałam do nich kilka razy w nocy i dwa są strasznie niespokojne, kręcą się w kółko, głośno miauczą, ssą, ale to ich w ogóle nie uspokaja. Nawet kocia mama jest bezradna. Wygląda to tak samo, jak u tego maluszka, który odszedł wczoraj. Moim zdaniem mają ten sam problem, a przecież wcześniej idealnie przybierały na wadze, mimo że nie urodziły się jakoś wyjątkowo duże (ale każdy ważył co najmniej 100 g po urodzeniu).

    Czy to nie może być jakiś problem neurologiczny?

    Wybieram się rano znowu do mojej pani weterynarz i będę naciskać, żeby poświęciła mi czas i naprawdę wysłuchała. Rozumiem, że „taka jest natura”, ale tutaj ewidentnie coś jest nie tak, a ja nie będę bezczynnie patrzeć, jak umierają mi jeden po drugim 😢.

    I naprawdę nie da się ich dokarmiać. Próbuję po kilka razy dziennie, poświęcam im mnóstwo czasu, wykorzystuję całą swoją wiedzę i doświadczenie, ale one stawiają totalny opór. Jestem już naprawdę bezradna.

    Przetłumaczony francuski
    M
    Mike64 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Neonatalna izoerytroliza faktycznie zdarza się w zasadzie w ciągu tych pierwszych kilku dni...

    Zastanawiam się, mimo całej waszej troski, czy ta mała mama ma wystarczająco dużo mleka dla całej gromadki... Maluchy niby ssą, ale myślę, że niektóre sutki mogą dawać mniej mleka albo nawet wcale... to by tłumaczyło, dlaczego są takie niespokojne i próbują pić częściej niż te silniejsze maluchy.

    Może warto spróbować dokarmiać je butelką mlekiem zastępczym? To też jeden ze sposobów postępowania przy izoerytrolizie... Przynajmniej będziecie mieć poczucie, że spróbowaliście wszystkiego, a jeśli niestety te maleństwa nadal będą odchodzić... cóż, powiemy sobie, że ósemka to jednak było za dużo i natura po prostu bierze swoje.

    Przetłumaczony francuski
    Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    8 maluchów to naprawdę sporo (zwłaszcza jeśli mama jest młoda)

    Przetłumaczony francuski
  • 9 komentarzy na temat 9

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post