Szwy u kotki po sterylizacji
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Hmm...
Jeśli to szwy rozpuszczalne, to nie ma żadnego problemu, ale przy tych nierozpuszczalnych mam już pewne wątpliwości....
Z drugiej strony, jeśli wszystko już się zagoiło, to może nic się nie stanie, jak sama je sobie wyciągnie. Ja osobiście bym jej na to nie pozwalała, bo strach, że zrobi sobie tam niezłą masakrę............
Dzięki za odpowiedź!
Nie, raczej nie, bo i tak miały być zdejmowane w przyszły poniedziałek. Zadzwoniłam do innego weterynarza i powiedzieli mi, że nie ma problemu, jeśli sama wyciągnęła sobie te szwy, ale tak sobie myślę, że może tamta lekarka założyła, że są rozpuszczalne... (nie doprecyzowałam tego). No nic, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
Jeszcze raz dzięki!
A to nie są szwy rozpuszczalne?
Szczerze mówiąc, nigdy o czymś takim nie słyszałam, a sterylizuję kotkę średnio raz na kwartał (ale to są szwy rozpuszczalne, więc wiadomo)...
Co do tego zgrubienia, to faktycznie pewnie nic takiego, ale mimo wszystko zadzwoń do innego weterynarza, żeby poznać drugą opinię!
4 komentarzy na temat 4
- Natychmiastowy powrót ukochanej osoby. Tel: +22990556895
- Szybki powrót uczuć w 24h. Tel: +229 91752665