Cześć! Adoptowałam mojego małego kotka, gdy miał 3 miesiące, to było kilka tygodni temu. Ale od paru dni mały w ogóle nie daje mi spać. Codziennie wieczorem, dokładnie wtedy, gdy kładę się spać, dostaje nagłego przypływu energii i szaleje przez jakąś godzinę czy dwie. Nie mam pojęcia, dlaczego tak się dzieje. Mieszkam w kawalerce, więc nie mam jak go zamknąć w innym pokoju, żeby móc spokojnie odpocząć, i to zaczyna być naprawdę wykańczające. Próbowałam już chyba wszystkiego: bawię się z nim z dobre piętnaście minut przed snem, żeby go zmęczyć, zabieram mu miskę parę godzin wcześniej i daję jeść dopiero tuż przed spaniem, próbuję go ignorować, jak szaleje, albo przytulać, żeby go wyciszyć – ale nic nie działa. On po prostu chce biegać wszędzie, drapać mnie i gryźć (czego normalnie w ogóle nie robi!) i celowo robi te wszystkie psoty, o których wie, że mu nie wolno i których zazwyczaj nie tyka. Zaczyna mnie to wykańczać psychicznie i fizycznie przez ten brak snu. Piszę do Was z prośbą o pomoc – macie może jakieś rady, jak go uspokoić? Pozdrawiam serdecznie.
Wieczorne szaleństwa małego kotka
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dziękuję za odpowiedź,
Jestem w wojsku, więc moje godziny pracy są bardzo nieregularne, ale średnio pracuję 8 godzin dziennie w dwóch 4-godzinnych blokach z przerwą w południe, kiedy wracam do niego zajrzeć.
Tak, planuję wypuszczać go w ciągu dnia, czekam tylko, aż będzie w pełni zaszczepiony – cała reszta jest już załatwiona.
Zabawek ma pod dostatkiem i uwielbia się nimi bawić, ma też duży drapak i hamak przy oknie, żeby mógł obserwować świat na zewnątrz.
Spróbuję zwiększyć liczbę sesji zabawy, mam nadzieję, że to zadziała.
Dzień dobry, przede wszystkim dziękuję za odpowiedź.
Weterynarz powiedział mi, że kotek jest jeszcze za młody na kastrację, więc to rozwiązanie na razie nie wchodzi w grę… Ma już drapak o wysokości około 1,70 m i mnóstwo zabawek, którymi się bawi. Dziękuję za radę z miską, wezmę to pod uwagę. Może źle się wyraziłam, ale bawię się z nim znacznie więcej niż kwadrans dziennie – te 15 minut to czas, który poświęcam mu tuż przed samym snem, żeby spróbować go zmęczyć. To nie tyle hałas, który robi, nie daje mi spać, co fakt, że on mnie „atakuje” w momencie, gdy kładę się do łóżka.
Dzień dobry,
To zupełnie normalne, że zdrowy kotek ma mnóstwo energii.
Jeśli wieczorem jest bardzo pobudzony, to znak, że nie wyładował jej wystarczająco w ciągu dnia. Czy nie ma Pani w domu przez dłuższy czas ze względu na pracę? Czy kiciuś przez większość czasu przebywa w zamknięciu?
Idealnie byłoby umożliwić mu wychodzenie na zewnątrz, gdy tylko zostanie już odpowiednio zaszczepiony, odrobaczony, zabezpieczony przed pchłami i kleszczami oraz wykastrowany.
Do tego czasu należy jak najwięcej się z nim bawić, żeby go zmęczyć, i zapewnić mu zabawki, którymi będzie mógł się zająć podczas Pani nieobecności.
Miłego dnia.
Caroline
Dzień dobry,
Zachowanie Twojego kotka jest zupełnie normalne – wszystkie koty miewają swoje codzienne napady „głupawki”. Zazwyczaj nie trwa to jednak aż dwóch godzin. Możesz:
– Wykastrować go już teraz, żeby go nieco wyciszyć
– Zostawiać mu zabawki na podłodze na stałe, zwłaszcza te, które się turlają (np. piłeczki do ping-ponga)
– Zapewnić mu drapak do wspinaczki i ostrzenia pazurków
– Nigdy nie zabierać mu miski, aby uniknąć stresu jedzeniowego, który wywołuje nerwowość
– Bawić się z nim znacznie dłużej niż kwadrans, a szczególnie tuż przed snem
– Zaopatrzyć się w stopery do uszu do spania – to prawdziwe wybawienie, gdy ma się w domu rozbrykane koty.
Zdrowy kiciuś musi się po prostu wyszaleć i nie ma powodu, by uspokajać go sztucznie. Potrzebuje po prostu więcej angażującej, męczącej zabawy z Tobą i zabawek.
4 komentarzy na temat 4