Wypadanie sierści pod pyszczkiem, trochę śliny... czy to przez zmianę karmy?

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Dzień dobry,

Od paru tygodni zauważam, że nasza młoda kotka ma mały ubytek sierści na brodzie (wcześniej chyba tego nie było). Na początku miesiąca była u weterynarza z powodu pcheł, ale nic nie zauważył, a my wtedy też się tym nie martwiliśmy i nic nie wspominaliśmy, bo było to ledwo widoczne.

Tyle że od około tygodnia mam wrażenie, że to się nieco rozszerza na kąciki pyszczka. Mała nie wygląda, jakby cierpiała, nie wydaje mi się też, żeby miała tam jakąś opuchliznę. Je, pije, korzysta z kuwety i bawi się jak zwykle. Wydaje mi się jednak, że trochę się ślini, kiedy jest zadowolona podczas pieszczot i przytulania – wcześniej chyba tego nie było (to tylko kilka kropelek).

Wypadanie sierści pod pyszczkiem, trochę śliny... czy to przez zmianę karmy?

Niecały miesiąc temu zmieniliśmy jej karmę. Nie umiem stwierdzić, czy te rzeczy się ze sobą łączą, ale mam wrażenie, że wcześniej faktycznie nie miała tego problemu.

Dajemy jej mokrą karmę Feringa i suchą Purizon (wciąż jest na etapie przechodzenia, pół na pół z Royal Canin, bo zostało nam jeszcze całe opakowanie). Myślicie, że to może być reakcja na tę suchą karmę lub mokrą karmę?

W poniedziałek idziemy do weterynarza na szczepienie, ale wcześniej chętnie poznam Wasze opinie. Dzięki! :)

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

16 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Im więcej o tym myślę, tym bardziej dochodzę do wniosku, że to faktycznie Purizon może być problemem. Czy mogę tak po prostu odstawić tę karmę z dnia na dzień i zostawić mu tylko Royal Canin? A może na razie, dopóki nie skonsultuję się z weterynarzem, podawać tylko mokrą karmę? (W tym tygodniu jestem w ciągu dnia w domu, więc mogę mu ją dawkować w małych porcjach przez cały dzień).

    Wizytę u weterynarza mamy dopiero w czwartek wieczorem. :(

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    I tak uważam, że za długo z tym zwlekałam. :S

    Jeśli chodzi o mokrą karmę, trochę mi zajęło, zanim zrozumiałam, że ona uwielbia tę z indykiem, a zupełnie nie znosi tej z cielęciną czy czymś tam innym. Chciałam znaleźć jakieś dobre zamienniki, żeby urozmaicić jej dietę, ale jak zobaczyłam te kosmiczne ceny Cosma i Almo, to skutecznie mnie to ostudziło.

    Jeśli to faktycznie wina Purizona, to pozostaje mi znaleźć jakąś dobrą suchą karmę w podobnej cenie. Zaczynam nabierać pewności, że to faktycznie Purizon jest problemem, bo wydaje mi się, że wypadanie sierści jeszcze się nasiliło, odkąd przy przechodzeniu na nową karmę doszłam do proporcji 50/50.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    No faktycznie, w Royal Canin jest to „białko drobiowe”, ale nie wiadomo dokładnie, jaki to konkretnie drób. Szkoda, bo ona uwielbia Purizon... Na szczęście kupiłam go mało, bo to była oferta próbna razem z Feringą. Zresztą na razie dostaje jeszcze pół na pół Purizona i Royal Canina. Mam tylko nadzieję, że to nie przez Feringę, bo akurat zrobiłam zapas i mam 24 puszki. ^^ Ale mam teraz zagwozdkę! A pomyśleć, że zmieniłam jej karmę dla jej dobra, a tu proszę – może tylko narobiłam jej problemów. :(
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Faktycznie, to by się mniej więcej pokrywało ze zmianami w jej diecie... Czyli to byłaby raczej „wina” Purizona albo Feringi? Royal Canin dostaje od małego (jadła to jeszcze zanim ją wzięliśmy i kontynuowaliśmy to u nas).

    Feringa jest bezzbożowa, z indykiem (Indyk, dynia, kocimiętka: 72% składu to serca z indyka, mięso z indyka, wątróbka z indyka, szyje z indyka, 25,9% wywaru, 1% dyni, 1% minerałów, 0,1% kocimiętki).

    Purizon kitten: 30% świeżego mięsa z kurczaka (bez kości), 28% suszonego mięsa z kurczaka, 10% ziemniaków, 4% tłuszczu z kurczaka, 1% suszonych jaj, 1% świeżego śledzia (bez ości), 1% suszonego śledzia, olej rybi (100% oleju ze śledzia), hydrolizowane białko zwierzęce, włókno grochu, suszona marchew, suszona lucerna, inulina, fruktooligosacharydy, mannanooligosacharydy, 0,5% suszonego granatu, suszone jabłko, suszony szpinak, 0,3% babki płesznik, suszona czarna porzeczka, suszona słodka pomarańcza, suszone borówki, chlorek sodu, suszone drożdże piwne, 0,2% korzenia kurkumy, glukozamina, 0,09% siarczanu chondroityny, ekstrakt z nagietka.

    Kurczak chyba często uczula, prawda? Indyk też?

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Faktycznie, wydaje mi się, że ma jakąś czarną kropkę, może nawet dwie. Za to dziąsła nie są czerwone. Zastanawiam się, co powie weterynarz, skoro to on polecił Royal Canin, a to my na własną rękę zmieniliśmy karmę i dodaliśmy mokre jedzenie.

    To się rozprzestrzenia na górną wargę. :(

    Dzięki za odpowiedź, od razu mi raźniej!

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Nic nikomu to nie mówi? :(

    Przetłumaczony francuski
  • 16 komentarzy na temat 16

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post