Cześć,
Mam małe pytanie. Chwila nieuwagi i mój mały potworek połknął dzisiaj rano gumkę od maseczki. Wiedząc, jak niebezpieczne mogą być takie ciała obce, zadzwoniłam szybko do weterynarza. Przez telefon wet powiedział mi, żeby wymieszać w szklance 2 łyżki soli i podać mu trochę, żeby spróbować wywołać wymioty. Miałam strzykawkę 3 ml, kazała podać przynajmniej dwie, więc zrobiłam tak, jak mówiła. Żadnego efektu, zero wymiotów. Zadzwoniłam więc znowu i zawiozłam małego do gabinetu, gdzie weterynarz zatrzymała go na około 2 godziny. Po tym czasie powiedziała nam, że nie udało jej się sprowokować wymiotów.
I tutaj pojawia się moje pytanie: po powrocie do domu zaczęłam szukać w internecie i wyczytałam, że nie powinno się podawać słonej wody, bo w niektórych dawkach grozi to np. obrzękiem mózgu...
Przyznam szczerze, że teraz się boję, czy tą słoną wodą nie wyrządziłam mu więcej szkody niż pożytku.
Co o tym sądzicie? To był dobry pomysł, czy lepiej było nic nie robić albo spróbować czegoś innego, żeby zwymiotował?
Dzięki.