Zwichnięcie nasady ogona u mojego kota – wasze historie

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć,

Piszę tutaj, bo chciałabym poznać wasze historie, podobne do mojej, żeby odzyskać trochę nadziei.

W niedzielę wieczorem, 19 sierpnia 2018 roku, zauważyłam, że ogon mojej 6-letniej kotki Kissie bezwładnie zwisa. To było do niej zupełnie niepodobne, bo zwykle zawsze nosi ogon wysoko w górze.

Pomacałam nasadę ogona i wyczułam zgrubienie. Z oczami pełnymi łez krzyknęłam do partnera, że musimy natychmiast dzwonić na ostry dyżur do weterynarza. Myślałam wtedy, że Kissie po prostu złamała ogon.

Weterynarz przyjął nas w swojej klinice o 21:00. Zbadał ją, zmierzył temperaturę i stwierdził, że doszło do zwichnięcia nasady ogona. Wyjaśnił nam, że mogło się to stać, jeśli gdzieś przytrzasnęła ogon, spadła na niego albo jeśli ktoś na niego nadepnął, a ona próbowała się wyrwać.

W każdym razie, dostała dwa zastrzyki i leki przeciwzapalne do podawania w domu przez trzy kolejne dni, a potem co drugi dzień, aż do wyczerpania opakowania. Powiedział mi, że normalnie po 2-3 dniach wszystko powinno wrócić do normy. Jeśli tak się nie stanie, sierść zacznie wypadać z powodu martwicy wynikającej z braku krążenia w ogonie i za 10 dni trzeba będzie go amputować.

Minęły już dwa dni i nie ma żadnej poprawy, weterynarz nie bardzo chce odpowiadać na moje pytania przez telefon, a do ewentualnej amputacji zostało 9 dni. Bardzo się boję! Czuję się bezsilna, a czas strasznie mi się dłuży.

Czy przeżyliście kiedyś coś podobnego? Jak długo wasz kot dochodził do siebie?

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

8 odpowiedzi
Sortuj według:
  • K
    Kechar Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzień dobry, jestem z Wami całym sercem. Moja mała Lilou, którą znalazłam na ulicy porzuconą, gdy miała 3 miesiące – zaopiekowałam się nią, została zachipowana i wysterylizowana. Miała zaledwie 11 miesięcy, kiedy to się stało. Znalazłam ją trzy dni temu w garażu, gdzie się schowała. Zorientowałam się wtedy, że nie może ustać na łapkach. Cała w panice – była 23:00 – zadzwoniłam do dyżurnego weterynarza, który powiedział mi, że to może poczekać do rana. Następnego dnia o 8:00 rano ją zawiozłam. Podali jej leki, zastrzyk z kortyzonu na 3 tygodnie, ale nadal nie było dobrze. Zawiozłam ją znowu, bo nie jadła, miała robaki w okolicy odbytu i sikała pod siebie!!! Powiedziałam lekarzom, że ona strasznie cierpi i trzeba ją uśpić, ale oni na to: „nie, nie, nie ma powodu”!!! Wyczyścili ją, oddali mi, a ona po prostu zmarła z bólu, wycieńczona, nie jedząc od 3 dni. Jestem załamana. Najprawdopodobniej została potrącona, miała złamanie w dolnej części kręgosłupa, ale nie przeżyła tego wstrząsu i odeszła. Tak strasznie mi przykro z Twojego powodu. Żeby Cię pocieszyć, powiem, że ja też pewnie musiałabym mojej amputować ogon – wolałabym to stokroć bardziej, niż to, że umarła. Nie ma nic gorszego.
    Przetłumaczony francuski
    Mathildevtr
    Mathildevtr Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    „Cześć, chciałabym się dowiedzieć, jak skończyła się Twoja historia i czy trzeba było amputować kawałek ogona? Jestem w podobnej sytuacji. Z góry dziękuję i pozdrawiam”. Cześć! Więc tak, po powrocie od pani weterynarz, która zapowiedziała, że jeśli nie będzie poprawy, konieczna będzie amputacja, zaczęłam podawać przepisane, silniejsze leki. To zadziałało! Mój kot był po nich nieźle „przymulony”, ale już po dwóch dniach nastąpiła wyraźna poprawa. Po dwóch tygodniach zaczął znów podnosić ogon i teraz wszystko jest już w porządku, chociaż przestałam go wypuszczać na zewnątrz, bo po prostu za bardzo się boję... Możesz też spróbować skonsultować się z kocim osteopatą – taka wizyta kosztuje zazwyczaj około 150-250 zł, a może on pomóc w diagnozie. Myślę, że dużo zależy też od wieku kota. Mam nadzieję, że u Was wszystko będzie dobrze! :)
    Przetłumaczony francuski
    1966-82
    1966-82 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry, chciałbym się dowiedzieć, jak zakończyła się Państwa historia i czy ostatecznie trzeba było amputować kawałek ogona. Jestem w podobnej sytuacji. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

    Przetłumaczony francuski
    1966-82
    1966-82 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć, przechodzę teraz przez to samo. Myślę, że mój kot padł ofiarą znęcania się ze strony sąsiadki. Już wcześniej miałyśmy spięcia, bo mój kot jest ciekawski i wchodzi na jej taras. Kiedyś nawet przyłapałam ją, jak wylała mu na głowę wiadro wody...

    Kiedy wrócił rano do domu (bo w końcu zaczęłam wypuszczać go tylko w nocy, żeby go nie widziała), miał zupełnie bezwładny ogon. Próbowałam podawać leki przeciwzapalne, ale nie pomogły, więc weterynarz zrobił RTG. Okazało się, że dwa kręgi ogonowe stykają się u nasady ogona. Pozostała część jest sprawna. Daję mojemu kotu miesiąc lub dwa – jeśli nie będzie poprawy, trzeba będzie amputować kawałek ogona, żeby nie był dla niego zbyt dużym obciążeniem... Naprawdę bardzo się martwię i nie wiem, czy on jeszcze kiedykolwiek podniesie ten ogon... Mam jednak taką nadzieję, bo jak mówiła moja pani weterynarz, koty potrafią zaskakiwać i mają siedem żyć. Mój ma dopiero 3 lata, więc może jeszcze z tego wyjdzie, bardzo w to wierzę.

     

    Przetłumaczony francuski
    Mathildevtr
    Mathildevtr Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć, przechodzę teraz przez to samo. Myślę, że mój kot padł ofiarą znęcania się ze strony sąsiadki – już wcześniej miałyśmy spięcia, bo mój kiciuś jest ciekawy świata i zagląda na jej taras, a raz nawet przyłapałam ją, jak wylewała mu wiadro wody na głowę...

    Kiedy wrócił do domu rano (bo w końcu zaczęłam go wypuszczać tylko w nocy, żeby go nie widziała), miał zupełnie bezwładny ogon. Próbowałam podawać leki przeciwzapalne, ale to nic nie dało, więc weterynarz zrobiła RTG. Okazało się, że dwa kręgi ogonowe stykają się u nasady ogona. Pozostała część jest sprawna. Daję mojemu kotu 1-2 miesiące – jeśli nie będzie poprawy, trzeba będzie amputować kawałek ogona, żeby nie był dla niego za ciężki... Naprawdę przeraża mnie ta myśl, nie wiem, czy on kiedykolwiek jeszcze podniesie ten ogon... Mam jednak nadzieję, bo jak mówi moja weterynarz, koty potrafią zaskakiwać i mają siedem żyć. Ma dopiero 3 lata, więc może jeszcze z tego wyjdzie, bardzo na to liczę.

    Przetłumaczony francuski
    Maelyscha
    Maelyscha Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć

    Amputacja to nie jest jakaś bardzo ciężka operacja, koty zazwyczaj szybko dochodzą po niej do siebie.

    Z kolei jeśli to martwica, to być może są inne opcje niż amputacja: przeszczep skóry, antybiotykoterapia i leczenie miejscowe, aż skóra się zregeneruje.

    Moja kicia miała amputowany ogon miesiąc temu i do tego jeszcze martwicę (plus sporo innych obrażeń po wypadku samochodowym). Teraz ta martwica wygląda już bardzo dobrze i mała świetnie sobie radzi bez ogonka!

    Nie trać nadziei, koty mają niesamowite pokłady siły! I bądź spokojna, nawet jeśli amputacja będzie konieczna.

    Ale zasięgnij opinii innego lekarza, bo ten Twój weterynarz wydaje mi się dość mało konkretny.

    Przetłumaczony francuski
    Luce1966
    Luce1966 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć!

    Czy Twój kotek już wyzdrowiał?

    Bo przechodzimy właśnie przez to samo z Charlotte.

    Dzięki!

    Przetłumaczony francuski
    Kikaah
    Kikaah Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Idź do innego weterynarza, czasem druga opinia pomaga spojrzeć na sprawę jaśniej. Przejście od zwykłego zastrzyku prosto do amputacji to dość radykalny krok. Nie jestem wetem, ale może wcale nie musi się tak skończyć i wystarczy sama operacja. Nie zwlekaj z tym zbyt długo.

    Przetłumaczony francuski
  • 8 komentarzy na temat 8

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post