Kot sam na tydzień

B
Bonam Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć,

Zastanawiam się nad wyjazdem w te wakacje i zostawieniem mojej kotki samej na tydzień w mieszkaniu (80 m2). Miałaby dostęp do zabezpieczonego balkonu i chciałabym wiedzieć, czy to możliwe bez fundowania jej zbyt dużego stresu.

Zostawiłabym jej wodę, jedzenie, dwie kuwety i jej zabawki. Ma nieco ponad rok, uwielbia się ze mną bawić, ale za to nie jest pieszczochem – daje się głaskać tylko przez bardzo krótką chwilę w ciągu dnia. W tygodniu jestem w domu tylko od 17:00 do 9:00 rano (przez pracę), a nawet jak wracam, to wydaje mi się ona dość samotnicza. Kiedy kogoś zapraszam, nawet jeśli widziała te osoby już kilka razy, jest co prawda na widoku, ale nie chce dać się pogłaskać.

Zastanawiam się więc, czy przy jej charakterze taka tygodniowa nieobecność byłaby w porządku?

Zastanawiam się też, czy jeśli poproszę kogoś bliskiego, żeby zaglądał do niej kilka razy pod moją nieobecność, to czy nie zestresuje jej to jeszcze bardziej.

Z góry dziękuję za wasze odpowiedzi!

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

4 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć,

    Zostawienie kota samego na cały tydzień bez żadnych odwiedzin jest absolutnie nie do pomyślenia! To żywa istota. Ktoś koniecznie musi zaglądać do niego codziennie, żeby wymienić wodę (warto rozstawić kilka miseczek) i podać świeże jedzenie. No i oczywiście trzeba posprzątać kuwety.

    Nawet jeśli kotka nie podejdzie od razu do osoby, która będzie ją odwiedzać przez pierwsze dni, ważne jest, żeby ta osoba do niej mówiła, posiedziała z nią dłuższą chwilę i spróbowała zachęcić do zabawy. Bardzo możliwe, że po dniu czy dwóch kotka sama zacznie szukać kontaktu i domagać się pieszczot od codziennego gościa.

    Pamiętam sytuację, gdy ktoś zostawił swojego młodego kota samego na tydzień (coś strasznego...). Po powrocie właściciela kot był w szoku psychicznym. Już nigdy nie odzyskał dawnej ufności. Pamiętajcie, koty to żywe stworzenia, niezwykle wrażliwe i delikatne pod względem emocjonalnym.

    Przetłumaczony francuski
    Daki
    Daki Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    To naprawdę zdecydowanie za długo. Ktoś powinien zaglądać do niego przynajmniej co drugi dzień. Nawet jeśli kot nie jest towarzyski, nigdy nie wiadomo, co może się stać.

    Zgadzam się z innymi forumowiczami – ja też nie zostawiałabym dostępu do balkonu.

    Przetłumaczony francuski
    M
    Mike64 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Zgadzam się w pełni z centpedigree..... osiem dni samemu to dla kota bardzo długo, najlepiej byłoby rozejrzeć się w Twoim otoczeniu za kimś, kto mógłby zaglądać do niego codziennie..... moja córka też ma raczej lękliwą kotkę, która mieszka w mieszkaniu.

    Pod jej nieobecność wpadam raz dziennie. djazzy nie podchodzi do mnie, ale obserwuje mnie z antresoli... kuweta sprzątnięta, woda wymieniona, dosypane chrupki i przede wszystkim mała porcja mokrej karmy.... zapewniam Cię, że ona to docenia i wcale nie jest zestresowana.

    I faktycznie, wstęp na balkon musi być zabroniony... nigdy nie wiadomo, co może się stać.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Szczerze mówiąc, tydzień w zamknięciu to strasznie długo...

    Niby mieszkanie jest przestronne, ale samotność i poczucie porzucenia mogą sprawić, że kot trochę „zbzikuje”!

    Tym bardziej że jeśli nasypiesz mu dużą ilość jedzenia, nawet do dozownika, istnieje ryzyko, że zje wszystko w trzy dni i potem zostanie z pustą miską.

    Więc idealnie byłoby, tak jak sam o tym wspomniałeś, poprosić o pomoc kogoś bliskiego albo sąsiada (?). Najlepiej oczywiście, żeby ktoś wpadał codziennie, a nawet dwa razy dziennie, ale w najgorszym wypadku chociaż jedna wizyta w połowie wyjazdu, żeby sprawdzić, czy z kotem wszystko okej i uzupełnić miski – zwłaszcza wodę, która przy letnich upałach jest kluczowa.

    Zwłaszcza że będziesz mógł mu zostawić tylko suchą karmę... Jeśli chodzi o balkon, to o ile nie jest w pełni zabezpieczony siatką na całej wysokości, nie sądzę, żeby to było bezpieczne. Kot w stresie (jeśli do tego dojdzie) jest zdolny do wszystkiego.

    Przetłumaczony francuski
  • 4 komentarzy na temat 4

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post