Włoski na uszach mojego kociaka
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Dobry wieczór, zastanawiałam się nad tym samym w przypadku mojej małej Tïi, która niedługo skończy 6 miesięcy. Ma takie kępki sierści za uszami, a jej bracia w ogóle ich nie mają. Bardzo przypomina Twojego słodziaka, to naprawdę zabawne!!


Ma 4 miesiące i pewnie jeszcze sporo się zmieni, jeśli chodzi o futerko. Będę pamiętać, żeby wrzucić zdjęcia, jak już będzie dorosły, dla porównania 🤗
Moja kicia skończy 5 miesięcy 1 października!! ;)
To się zdarza u kotów długowłosych!
Wygląda to przepięknie, masz wielkie szczęście!
Jeśli Twój ma krótką sierść i takie śliczne uszka, to już nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć go, gdy dorośnie!

O rany, on jest przepiękny!
Może palnę teraz jakąś głupotę, ale mimo krótkiej sierści wygląda, jakby miał w sobie trochę genów norweskiego leśnego... Ten kolor, kształt pyszczka i uszy od razu rzuciły mi się w oczy.
https://www.youtube.com/watch?v=tOgPjYxcRWw
(Spójrzcie zwłaszcza na to zdjęcie w 1:15 minucie filmu...)
Edit: haaa, te kłaczki za uszami! Rozpływam się!! Faktycznie, krzyżówka z sową wydaje mi się całkiem prawdopodobna! 😁
Cześć,
No ten Twój słodziak jest po prostu przepiękny!! A ja mam małą kotkę z mnóstwem sierści na uszach, choć nie są one aż tak widoczne jak u Twojego, i miauczy w bardzo oryginalny sposób – sama nie wiem, czy to bardziej szczekanie szczeniaka, czy dźwięk piszczącej zabawki!! Nie do końca wiem, jak to opisać, ale jest to mega zabawne!! ;)
Bardzo dziękuję za wasze odpowiedzi 🙂 Wszystkie te miłe komplementy sprawiły mu ogromną radość 😁 Zobaczymy z czasem, czy te małe anielskie skrzydełka mu zostaną. Oto mała fotka z przodu:





