Worki do kuwety – za czy przeciw?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Wielkie dzięki, Neya!
Właśnie wyczyściłam kuwetę białym octem i nie ma już żadnych śladów, jest jak nowa!
Dzięki temu nie muszę kupować kolejnej ani znowu używać tych worków.
To świetny patent, który naprawdę ułatwia to całe sprzątanie kuwety.
👍
Wcześniej ich nie używałam, ale od kilku miesięcy też z nich korzystam. Mam kuwety, w których można wygodnie zamocować worki. To prawda, że często się dziurawią, ale mimo wszystko wymiana żwirku jest z nimi o niebo łatwiejsza niż bez nich.
Jeśli chodzi o markę, używam tych kupionych w sklepach zoologicznych (Qualipet i Fressnapf). Nie wiem, czy u nas w Polsce są dostępne te dwa sklepy (Fressnapf to nasze Maxi Zoo).
Ciflette, nie masz się co wstydzić kupowania tych najtańszych worków, skoro są skuteczne!
Mam niedaleko Carrefoura, więc zajrzę tam i sprawdzę, dzięki.
Dzięki za odpowiedzi.
Właściwie to kuweta nie jest poplamiona, tylko plastik został zniszczony przez mocz. Nie uśmiecha mi się wymieniać całej krytej kuwety co trzy miesiące z tego powodu, a nie wiem, czy znajdę sam spód, który by pasował.
Ciflette, jakiej marki worków używasz? Może są jakieś solidniejsze.
U mnie w sumie nie ma większych problemów z workami do kuwety, poza tym, że czasem trafiają się jakieś dziurki po bokach.
Przez przypadek trafiłem w Auchanie na taką kuwetę, która pozwala fajnie „zaczepić” worek.
Przy wymianie żwirku 2 razy w tygodniu i sypaniu go w odpowiedniej ilości, nie ma problemu z przedziurawionym workiem.
Też próbowałam i u mnie ten sam problem – robią się dziury na dnie worków.
A co do plam, to nawet nie zauważyłam, bo moja kuweta jest bardzo ciemnoniebieska.