Mój kot wszędzie chodzi za małym kotkiem i bardzo dużo miauczy
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Chwytanie małej za kark, o ile odbywa się to bez przemocy, to po prostu gest dominacji. Jeśli mała nie zaczyna „piszczeć”, po prostu odpuść i na to pozwól.
Cześć,
Mam u siebie dokładnie taką samą sytuację. Kociak 2,5 miesiąca kontra 4-latek. Kocur i kotka. Mało tego, ten starszy podczas zabawy próbuje łapać małą za kark. Mój starszy kocur jest wykastrowany. Czy jest ku temu jakiś konkretny powód?
A jak tam u Was po tygodniu? Jak sytuacja wygląda na ten moment?
Z góry dzięki.
Dzień dobry,
Sytuacja, którą opisujesz, wydaje mi się bardzo pozytywna. Starszy kot jest niesamowicie ciekawy malucha, a nawet wręcz nim zafascynowany – to naprawdę dobry znak, daleki od gwałtownego odrzucenia. Dopóki starszy nie urządza małemu regularnych chwytów judo, nie ingeruj. Zawsze traktuj starszaka priorytetowo, bo to on najbardziej przeżywa nową sytuację. Koty są terytorialne, więc to rezydent musi poukładać to sobie w głowie, żeby zaakceptować malucha „u siebie”. Jesteście na dobrej drodze, pozwól naturze działać (chyba że dojdzie do prawdziwej bójki).
Tak, pozwalam im na to, dopóki sytuacja nie robi się zbyt napięta. Ale to, że on cały czas miauczy, daje mi do myślenia, że jest trochę zestresowany. Nie chce, żeby maluch go dotykał. Za każdym razem, gdy mały się zbliża, on odskakuje, żeby zachować dla siebie komfortowy dystans. Myślę, że po prostu potrzebuje kilku dni, żeby się z tym oswoić... mój kot nie jest zbyt miziasty. Staram się więc poświęcać mu więcej uwagi, ale też nie chcę go za bardzo osaczać. Jego zachowanie w stosunku do mnie w ogóle się nie zmieniło. Za to kociak to straszny przylepa! Więc nie mam serca go odpychać, skoro tak bardzo domaga się kontaktu. Codziennie daję im też trochę smaczków, żeby obaj kojarzyli tę zmianę z czymś pozytywnym.
W każdym razie dziękuję za odpowiedź!
Dzień dobry,
Masz naprawdę duże szczęście, że starszak tak reaguje: wiele kotów bardzo źle znosi, przynajmniej na początku, pojawienie się nowego domownika. Rezydent ma czasem tendencję do zaszywania się w kącie, bo czuje się pozbawiony swojego terytorium.
W Twoim przypadku myślę, że starszy kot jest po prostu bardzo ciekawy.
Jeśli chodzi o zabawy, pozwól im na to. Interweniuj tylko wtedy, gdy zacznie się to przeradzać w poważną bójkę!
Mimo wszystko pamiętaj, żeby faworyzować rezydenta: poświęcaj mu więcej uwagi i pieszczot niż maluchowi, żeby nie poczuł się odtrącony.
5 komentarzy na temat 5