Guzek na głowie mojej kotki
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Cześć
Moja ma taką gulę za okiem, w miejscu, które odpowiada kości policzkowej. Jest wielkości śliwki! Na RTG wyszło, że to tkanka kostna, a nie nowotwór. Padła decyzja, żeby dać jej spokój i tego nie ruszać.
Po 18 miesiącach jedyne skutki są bardzo miejscowe. Swędzenie sprawia, że zrobiła się jeszcze większą pieszczochą, bo chce, żebym brał jej głowę w obie dłonie i delikatnie masował tę wypukłość. Trzymam kciuki, żeby dalej wiodła szczęśliwe życie i dziękuję mojemu weterynarzowi, że nie zaproponował żadnych drastycznych metod.
Thierry
Cześć! Po kilku latach robię aktualizację tego posta: moja kotka miała ropień. Przeszła operację i wszystko skończyło się bardzo dobrze. Taka mała ciekawostka – podobno ropień w tym miejscu oznacza, że stawiła czoła przeciwnikowi; inaczej miałaby go na ogonie :) Tak czy inaczej, zachęcam was do wizyty u weterynarza w każdym takim przypadku, bo to mogło być coś innego, potencjalnie znacznie poważniejszego.
Cześć, piszę rok później, ale mój kot ma dokładnie to samo w tym samym miejscu, jutro idzie do weterynarza. Ta kulka rośnie, ale go nie boli i nie ma żadnego śladu po ugryzieniu czy czymkolwiek innym. Był u weta dzień przed pojawieniem się tej zmiany, bo był taki trochę bez życia, ale weterynarz stwierdził, że to przez upał. Chciałam się dowiedzieć, tak dla uspokojenia, co się ostatecznie okazało u Twojej kici i czy to nie było nic poważnego...
Yyy... o co dokładnie chodzi?
Błagam, naprawdę potrzebuję pomocy!
Co mam robić!!!
No tak, dokładnie! Tak czy inaczej, wielkie dzięki.
Martwi mnie tylko to, że ta kulka jest wielkości mniej więcej monety 5-złotowej, więc jest dość spora i wypukła.
No i jej to nie boli.
Dlatego zastanawiamy się, czy to mimo wszystko może być po prostu jakieś ukąszenie...
Jeszcze raz dzięki!
To może być zupełnie nic, ale ja zawsze wolę doradzić, żebyś to sprawdził, niż pisać, że to nic takiego...
Nie jestem weterynarzem, więc nie jestem w stanie ocenić sytuacji. Mogę Ci tylko powiedzieć, jak ja bym teraz zareagowała, po tym jak widziałam, jak mój kot cierpiał przez guzek, który wydawał mi się niegroźny...
Mam nadzieję, że to nic poważnego, ale jeśli to kleszcz, to tylko weterynarz będzie mógł odpowiednio pomóc i uśmierzyć ból.
Jasne, dzięki wielkie!
Mam nadzieję, że to faktycznie coś w tym stylu i nic poważnego...
Martwi mnie tylko to, że nie ma tam żadnej ranki ani małej czerwonej kropki, jak to zwykle bywa po ugryzieniu owada. Jutro idę do weterynarza, zobaczymy...
Musisz iść do weterynarza, tak na wszelki wypadek...
Jeden z moich kotów miał kiedyś podobną gulkę i okazało się, że to przez ugryzienie kleszcza. Mój kot sam go sobie wyrwał, ale zostawił główkę pod skórą i wdało się zakażenie.
9 komentarzy na temat 9
- Natychmiastowy powrót ukochanej osoby. Tel: +22990556895
- Szybki powrót uczuć w 24h. Tel: +229 91752665
