Guzek na uchu
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Cześć, mój kot ma
taką samą kulkę, tylko dziesięć razy większą. Mój weterynarz powiedział mi, żebyśmy na razie tego nie ruszali, dopóki kot się nie drapie albo mu to nie przeszkadza. Mój mruczek jest w świetnej formie, więc nie panikuję. Według weta to prawdopodobnie cysta; regularnie rośnie, więc trzeba ją obserwować. Na pewno wrócę do weterynarza, żeby mu to usunął – czeka nas wtedy mały zabieg chirurgiczny.
Cześć Audrey,
Bayard miał taką gulę na uchu, jak pewnie widziałaś. Weterynarz najpierw przepisał nam antybiotyki, a potem stwierdził, że pies może z tym żyć, ale po 9 miesiącach ta narośl stała się ogromna. Przez to nie mógł już jeść suchej karmy, bo gula zaczęła uciskać gardło, więc karmiłam go z ręki i całkiem zrezygnowaliśmy z chrupek! Bayard tak bardzo się męczył, że postanowiłam nie pozwalać mu na dalsze cierpienie – pod koniec praktycznie nie był już w stanie jeść. Minął rok, odkąd nas opuścił, wciąż bardzo nam go brakuje. Chciałabym adoptować kolejnego psa, ale boję się, że będę go podświadomie porównywać do Bayarda. Wzięliśmy go ze schroniska i byliśmy do niego bardzo przywiązani. Obserwuj uważnie, czy ta zmiana u Twojego kota się nie powiększa, ale dopóki nie naciska na żaden ważny organ, którego musi używać, powinno być w porządku. Trzymaj się ciepło i wyściskaj go mocno ode mnie.
Dzień dobry
Mój kot ma takie same małe guzki
Konsultowałam się z weterynarzem i na razie stosujemy maść łagodzącą. Jednak martwię się, bo tych kuleczek wciąż przybywa.
Czy udało Ci się znaleźć jakieś rozwiązanie? Widziałam, że ten post jest sprzed roku.
Dzięki
Audrey
Mój pies to 14-letni beagle. Zrobiła mu się duża gula pod uchem. Weterynarz dał antybiotyki i zrobił zdjęcie, ale nawet nie obejrzał ucha. Od tamtej pory to urosło. Pies nie cierpi i je bardzo chętnie, ale ma szmery w sercu i nie chcę, żeby go „kroili” w tym wieku. Poza tym on jest ze schroniska, trafił do nas jako 3-latek i nie możemy nikogo przyjmować w domu, bo kilka razy ugryzł mojego męża. Schronisko wtedy nie chciało go przyjąć z powrotem, więc go zostawiliśmy, bo się przywiązaliśmy – nawet mój mąż. To ja z nim chodzę do weta, co nie jest łatwe! Do tego właśnie zauważyłam, że wilczy pazur wbił mu się trochę w łapę. Czy mogę go przeciąć w połowie? Kupiłam odpowiednie cążki, czy moglibyście mi odpowiedzieć, proszę?


Nie, taka krostka to raczej nie od bójki, bo wtedy miałaby zadrapania.
To pewnie jakiś komar wleciał do środka i ją ugryzł, najlepiej będzie skonsultować się z weterynarzem.
https://wamiz.com/forum/bouton-sur-l-oreille-chat-105430.html#1754642
Właśnie dodałam post ze zdjęciem jej uszka... kicia nie wychodziła na dwór od około dziesięciu dni, bo była po operacji, dlatego opcja, że się z kimś pobiła, jest niemożliwa i to mnie właśnie martwi.
To pewnie ugryzienie owada. Czy on wychodzi na zewnątrz?
JEŚLI TO TYLKO JEDNA KROSTKA, NIE MA DRAPANIA I NIC INNEGO SIĘ NIE DZIEJE, TO PEWNIE TO, ale najlepiej będzie pójść do weterynarza, jeśli nie zniknie w ciągu kilku dni.
- Natychmiastowy powrót ukochanej osoby. Tel: +22990556895
- Szybki powrót uczuć w 24h. Tel: +229 91752665
