Cześć wszystkim, opiszę wam naszą sytuację. Moja kotka Nala ma obecnie niecały rok. Około 3 tygodnie temu miała swoją pierwszą ruję (mamy w domu też kocura) i wszystko było w porządku. Od 3 dni Nala prawie się nie rusza, a kiedy śpi lub odpoczywa, wydaje z siebie dziwne dźwięki, jakby powarkiwanie (nigdy wcześniej tego nie robiła). Zaczęła też bardzo często lizać się pod ogonem. Wczoraj, kiedy zajrzałam jej pod ogon, zauważyłam różowy, nieco lepki płyn wypływający z jej sromu. Ona cały czas się tam liże i wciąż nie czuje się lepiej – szuka tylko spokojnego kąta i śpi... Planuję zadzwonić do mojego weterynarza w poniedziałek, żeby dowiedzieć się czegoś więcej i ją tam zabrać... Czy ktoś z was wie może coś więcej na ten temat? Mieliście podobny przypadek?


Wrzucam dwa zdjęcia, może to wam trochę rozjaśni sytuację. Bardzo się martwię, bo moja Nala jest dość chorowita (już wcześniej leczyliśmy ją na katar koci). Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.