Cześć; wysterylizowałam moją kotkę 3-4 dni temu. Pierwsze trzy noce spędziła u weterynarza. Kiedy odebrałam ją w sobotę wieczorem, była trochę zestresowana i słaba, ale myślałam, że to normalne – przychodziła spać mi na kolanach i nawet trochę jadła. Ale dzisiaj wydaje mi się jeszcze słabsza niż wczoraj. Kuleje i trzęsie się, kiedy staje na lewej tylnej łapce, do tego nie chce już w ogóle jeść i cały dzień tylko śpi :'( Trochę się martwię. Powiedzcie mi, co robić, żeby coś zjadła.
Dzięki
Przetłumaczony francuski
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Przykro mi z powodu Twojej kotki, mam nadzieję, że szybko z tego wyjdzie. Jeśli chodzi o jej łapki, to nie mam konkretnej rady poza tym, żeby poczekać, aż zastrzyk się wchłonie, a mięsień „zregeneruje”. Mam nadzieję, że weterynarz niczego nie pomylił – na forum był już przypadek kogoś, czyj kot został częściowo sparaliżowany przez zastrzyk domięśniowy leku, który nie powinien być podawany w ten sposób.
Nie stresuj się za bardzo, zwierzaki to takie gąbki, które wszystko wyczuwają. Daj jej czas na dojście do siebie, karm ją mokrą karmą, żeby zadbać o nawodnienie. Pilnuj też, żeby za bardzo się nie forsowała, żeby blizna po sterylizacji mogła się spokojnie zagoić.
Właśnie wróciłam od weterynarza. Powiedział mi, że to kulenie to przez zastrzyk domięśniowy z dość drażniącego leku i że to niedługo przejdzie. Jeśli chodzi o te krople krwi z dróg rodnych, to zapewnia mnie, że to nie infekcja, bo kicia nie ma odpowiednich objawów. Podał jej (jak każdy weterynarz na każdą przypadłość) sterydy -_- i antybiotyki. No nic... jeśli w ciągu tygodnia jej się nie poprawi, pójdę do innego weta. Proszę, módlcie się za moją kicię.
Uważam, że to NIESPRAWIEDLIWE, moja kotka była zupełnie zdrowa. A weterynarz oddaje mi ją kulejącą!! Biedactwo, chce się bawić i do nas podchodzić, ale boi się chodzić przez ten ból!! Mam nadzieję, że raczy przyznać, że to jego wina è_é. Czy powinnam żądać, żeby leczenie tej łapki było darmowe?
U mojego kota po kastracji było podobnie – przez kilka godzin czuł się dobrze, a potem przestał jeść i sporo schudł. Wymiotował wszystkim, co tylko zjadł. Według weterynarza to był nieżyt żołądka spowodowany narkozą. Dostał zastrzyk i leczyliśmy go Smectą. Z czasem wszystko powoli wróciło do normy, odzyskał wagę i teraz czuje się super. Może u Was jest tak samo, mam nadzieję, że to nic poważnego. Trzymajcie się i dużo siły!
Radzę ci spisać wszystkie pytania, które przychodzą ci do głowy, a także te nasze.
Czyli cena obejmuje zabieg i 3 dni opieki pooperacyjnej + leki itd.....
W Belgii sterylizacja kotki kosztuje około 430 zł. Leki nie są wliczone w cenę. Nie ma też pobytu po operacji, chyba że chodzi o choroby przewlekłe lub wcześniejsze problemy przy wybudzaniu z narkozy.
Ten weterynarz prowadzi klinikę, tak przypuszczam?
Chciałam ci też powiedzieć, żebyś nie zostawiała jej samej na długo, dopóki nie poczuje się lepiej – nigdy nie wiadomo, co się może wydarzyć. Luna potrzebuje teraz twojej obecności. Dzięki wielkie.
Moja kotka była sterylizowana i nigdy nie krwawiła ani z dróg rodnych, ani z rany. Tak samo było w przypadku tej kici, którą zgarnęłam z ulicy zaraz po tym, jak ktoś ją wyrzucił po sterylce metodą boczną. W końcu to on jest weterynarzem, ale cała ta historia i tak wydaje mi się jakaś dziwna.
Biorąc pod uwagę, że miała ruję ponad miesiąc... myślicie, że to przez to? Czy może to coś gorszego, jak zapalenie macicy : ,(. Mieszkam na wsi... nie mam jak teraz dostać się do weterynarza. Ale zostawiłam mu wiadomość i jutro z samego rana będę u niego jako pierwsza.