Karma dla mojego maine coona

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Hej, w przyszłym miesiącu odbieram mojego maine coona. Piasałem już wcześniej post, żeby dowiedzieć się, jaką markę wybrać i stanęło na suchej karmie z Purizona, ale widziałem, że na Facebooku wybuchła afera – mnóstwo, mnóstwo chorych kotów po Purizonie. Piszą o tym hodowcy, w tym pani, od której biorę mojego MC.

Royal Canin Kitten

Pro Plan Original Kitten

Concept for Life Kitten

Kitten Maine Coon

Na którą markę Waszym zdaniem powinienem postawić? A może znacie jakąś inną karmę, która ma lepsze opinie? Dzięki za pomoc!

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

23 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • E
    Evabkb Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dobry wieczór, tak, Pro Plan też nie jest jakiś rewelacyjny, w zasadzie cała marka Purina to tak średnio. A jeśli chodzi o mokrą karmę, to mój kot też za nią szaleje, nawet bardziej niż za suchą. Mogę ci doradzić, żebyś na początku spróbowała mieszać obie karmy i potem sprawdziła, czy zjada samo Orijen bez żadnych dodatków, bo inaczej to faktycznie nie ma większego sensu. Mój kot był wcześniej przyzwyczajony do Royal Canin (czyli karmy napakowanej zbożami) i jak przechodziliśmy na bezzbożówkę, to na początku było mu trochę ciężko się przestawić, ale teraz jest już okej. Myślę, że warto przyzwyczajać je do karmy bezzbożowej, wybierając ich ulubione smaki (np. wołowinę, kurczaka itp.), to może pomóc, ale wiadomo – wszystko zależy od twojego kota. Dasz nam potem znać, jak idzie z nową karmą? 😂
    Przetłumaczony francuski
    Lewina
    Lewina Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Jeśli kicia jest już do tego przyzwyczajona, to czemu nie, ale wszystko zależy od tego, czy jadła już wcześniej karmę bezzbożową? Jeśli nigdy jej nie próbowała, to trzeba by ją wprowadzać naprawdę stopniowo, po troszku. Nie wiem też, czy to jej coś da, bo przecież głównym celem karmy bezzbożowej jest właśnie niepodawanie zbóż, więc przy mieszaniu jej ze zwykłą karmą zbożową trudno mi dostrzec w tym jakiś sens.

    Dopytaj jednak w hodowli, jak oni robią tę mieszankę pod kątem proporcji, bo te dwie marki mogą mieć zupełnie inne zalecenia co do dziennych dawek, więc nie wiem, czy robią to 50/50?

    Tak czy siak, najlepiej dawać jedzenie do woli! I do tego mokra karma rano i wieczorem.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Okej, dzięki wielkie! A czy robienie takich mieszanek w misce, na przykład Orijen + Pro Plan albo innego dnia Orijen + Concept for Life, byłoby okej? Hodowczyni dawała aż cztery różne rodzaje karm, w tym właśnie Concept for Life i Purina Pro Plan, więc moja kotka jest już przyzwyczajona do mieszania chrupek.
    Przetłumaczony francuski
    Lewina
    Lewina Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć! Nie gwarantuję, że to najlepsze rozwiązanie, ale biorąc pod uwagę spory o karmy zbożowe i bezzbożowe, myślę, że obie strony mają trochę racji. Dlatego osobiście skłaniałbym się ku opcji „niskozbożowej”, znanej też jako low grain.

    Wolfood produkuje dobrej jakości karmy low grain, podobnie jak linia Farmina Ancestral Grain oraz Ultra Premium Direct (z tym że w przypadku tej ostatniej trzeba się pogodzić z tym, że nie dostaniesz jej w sklepach stacjonarnych... w zamian za to cena jest bardzo atrakcyjna).

    Moim zdaniem cała ta trójka ma naprawdę wysokiej jakości źródła białka i o ile dobrze pamiętam, nie ma w nich ani pszenicy, ani kukurydzy. Zazwyczaj skład opiera się na ryżu (z wyjątkiem Farminy, gdzie znajdziesz orkisz i owies).

    Poza tym Pro Plan i Concept for Life też nie wydają mi się najgorsze, przy czym w Purinie jest więcej białka. Obie mają poniżej 30% węglowodanów i ponad 35% białka, więc szczerze mówiąc, wypadają całkiem nieźle!

    Źródła białka może nie są najwyższych lotów, ale to i tak zawsze lepsza opcja niż to, co można wyczytać w składzie Royal Canin.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Chciałem też zapytać, czy karmy Purina Pro Plan i Concept for Life są dobre? Jeśli chodzi o mokre, to daję Animonda Carny bezzbożową i Feringa Kitten bezzbożową, a niedługo powinna mi też przyjść sucha karma Orijen Cat and Kitten.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry, dziękuję za odpowiedź Evabkb. Obecnie podaję jej Purina Pro Plan Original Kitten oraz Concept for Life Maine Coon Kitten, ale nie je jej zbyt dużo. Za to mokrą karmę z Animondy i Feringi wręcz pochłania – daję jej 100 g dziennie, a czasem nawet 150 g, gdy się dopomina.

    Zamierzam przetestować Orijen, skoro te chrupki najwyraźniej jej nie pasują. Nie rozumiem tego, bo u hodowcy przecież normalnie je jadła.

    Z kolei mój 15-letni kocur je Royal Canin dla kotów z problemami z pęcherzem. Kupuję tę karmę u mojego weterynarza, a mała wyjada mu z miski, kiedy tylko nie patrzę. Mam wrażenie, że smakuje jej ten Royal Canin, ale pisaliście mi, że to nie jest najlepszy wybór. Nie bardzo wiem, co robić, mam nadzieję, że polubi Orijena.

    Przetłumaczony francuski
    E
    Evabkb Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry, zgadzam się – marka Royal Canin faktycznie powinna pójść w odstawkę. Już wam wyjaśniam dlaczego. Na przykład w składzie karmy „Sterilised” (tej w fioletowym opakowaniu) znajdziemy:

    „Suszone białko drobiowe” – po pierwsze, nie wiemy, o jakie dokładnie mięso chodzi (kurczak, indyk?). To samo tyczy się „tłuszczu zwierzęcego”. Ponadto ten termin oznacza, że są to produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego, czyli łapy, dzioby, pióra czy zmielone kości. Gdyby w składzie widniał „suszony kurczak”, faktycznie byłoby to suszone mięso. Ale określenie „suszone białko” oznacza, że mamy do czynienia z produktami ubocznymi. W reszcie składu widać masę zbóż, które nie są kotu do niczego potrzebne... a które na dłuższą metę mogą powodować problemy z trawieniem, jak chociażby ryż (który może też wywoływać biegunki)... kukurydza, gluten, pszenica... czyli wszystko to, czego mięsożerca nie potrzebuje. Zgadzam się z niektórymi z was w kwestii zbóż – jeśli są w małych ilościach, to jeszcze pół biedy, ale w przypadku Royal Canin stanowią one niemal cały skład, nie licząc tych nieszczęsnych produktów ubocznych...

    Sama przestałam podawać Royal Canin mojemu kotu po 5 latach, bo przez ich renomę myślałam, że to karma z najwyższej półki.

    Zachęcam was do porównania składu z karmami z marketu, żebyście sami mogli zobaczyć różnicę.

    A tymczasem polecam wam te marki, które nie mają w składzie produktów ubocznych ani zbóż:

    1. Orijen

    2. Acana

    3. Edgard & Cooper

    4. Natural Greatness

    5. Optimus (bardzo dobry stosunek jakości do ceny)

    6. Ownat GRAIN FREE (tylko te opakowania bezzbożowe) (najlepszy możliwy stosunek jakości do ceny)

    7. Carnilove

    8. Essential Foods (dobry stosunek jakości do ceny)

    Orijen to najlepsza marka karm na rynku, ale problemem jest to, że sporo kosztuje. Alternatywą jest Acana – ma tego samego producenta co Orijen, a jest nieco tańsza. W sklepach internetowych można ją znaleźć za około 150–180 zł za 4,5 kg, co wychodzi w podobnej cenie co Royal Canin. W paczkach Acany z zawartością 65% i 70% mięsa znajdziemy jedynie „cały owies”, którego jest mało i który może pomóc, jeśli wasz kot nie potrafi obejść się bez zbóż. Ja jednak i tak polecam warianty 75%, które są całkowicie bezzbożowe.

    Edgard & Cooper to kolejna bardzo dobra marka, którą naprawdę wam polecam. Ich produkty mają certyfikaty, nie zawierają produktów ubocznych ani zbóż, a sama firma wspiera zwierzęta – przekazują 1% swoich obrotów na pomoc schroniskom.

    Zajrzyjcie na ich stronę, jest naprawdę fajna:

    https://fr.edgardcooper.com/?gclid=Cj0KCQjw_8mHBhClARIsABfFgpj4KffGZTfm_GnmfL3NL1BwNS4UTOt8hiE3A_srFniNLbm01g7eHTIaAlUBEALw_wcB

    Mam nadzieję, że wam pomogłam 😃

    Miłego dnia

    Przetłumaczony francuski
    Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć! Jeśli o mnie chodzi, to żeby zostać przy karmach bezzbożowych dla moich trzech kotów, odpuściłam sobie Purizon przez te wszystkie słabe opinie w artykułach. Przeszłam na bezzbożowy Nutrivet. Tak naprawdę nie ma większego sensu kupować karm „specjalnie dla Maine Coonów” – to kot jak każdy inny, tyle że dużo je, więc liczy się tylko i wyłącznie skład. Ale umówmy się, nie istnieje marka karmy bez żadnych wad – wiedzielibyśmy o tym już dawno, biorąc pod uwagę, ile czasu się nad tym wszystkim głowimy. Co więcej, niektóre koty bardzo źle znoszą karmy bezzbożowe. W takim przypadku nie ma co naciskać. Moje trawią je bardzo dobrze, ale i tak często dostają zwykłe mokre karmy (Sheba, Gourmet), bo uwielbiają ich smak, a mokra karma jest cenna przede wszystkim ze względu na nawodnienie (mają w składzie około 80% wody). W każdym razie, przez co najmniej pierwsze trzy tygodnie podawaj kociakowi dokładnie to samo, co jadł u hodowcy. Potem, jeśli uznasz to za stosowne, zrób powolne przejście na inną markę.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Szczerze mówiąc, myślę, że karmy bezzbożowe to po prostu taka moda i powoli zaczynamy widzieć tego skutki. Mam persy od ponad 30 lat i zawsze karmiłam je Royalem. Wszystkie żyły bardzo długo, poza jednym, który odszedł w wieku 13 lat. Próbowałam przejść na suchą karmę bezzbożową, ale skończyło się to biegunkami. Podaję jednak bezzbożowe puszki.

    Jasne, wielkie dzięki, w takim razie chyba postawię na Royal Canin albo Pro Plan.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    No i teraz już nie wiem, czy te zboża są w końcu złe, czy nie – nie mam pojęcia, na co się zdecydować.
    Przetłumaczony francuski
  • 20 komentarzy na temat 23

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post