Miesięczny kotek – czy to mieszanka maine coona?

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim! 20 grudnia moja kotka urodziła małą kotkę. Już wtedy wydała mi się wyjątkowo duża, ale pomyślałam sobie, że skoro była jedynaczką, to pewnie po prostu dobrze się rozwinęła w brzuchu mamy (zaraz po urodzeniu zajmowała już prawie całą moją dłoń). Ma teraz nieco ponad miesiąc i zaczynam się zastanawiać nad jej pochodzeniem... W moim ogrodzie często widuję kilka bezdomnych kotów, ale żaden jej nie przypomina, a ona sama ani trochę nie przypomina swojej mamy! (która jest mieszanką syjama). Wiem, że jeden z moich sąsiadów ma maine coona, ale widziałam go tylko raz, dawno temu, i nie pamiętam dokładnie, jak wyglądała jego sierść czy kolor... Przeglądając zdjęcia kociąt rasy maine coon, byłam w szoku, jak bardzo przypominają moją małą Lilo!

Oto kilka zdjęć Lilo. Mogłabym zapytać sąsiada wprost, ale boję się, że wyjdę na idiotkę, jeśli okaże się, że mała wcale go nie przypomina...

Dlatego zwracam się do Was, może są tu jacyś znawcy tematu... Dzięki!

Miesięczny kotek – czy to mieszanka maine coona?

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

11 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzięki za odpowiedź ^^

    Co do reszty... nie martwcie się, akurat ja doskonale zdaję sobie sprawę z takich spraw (matkę znalazłam na ulicy i ją przygarnęłam, mam też drugą kotkę od kilku lat, również porzuconą, która została wysterylizowana „przymusowo”, bo znalazłam ją z rozciętym brzuchem przy drodze... podczas operacji lekarze od razu ją wysterylizowali, zwłaszcza że ciąża byłaby dla niej bardzo niebezpieczna!). Ale pierwsza ruja mamy mojej małej Lilo trochę mnie zaskoczyła... kocur zdążył się do niej dostać, zanim zamknęłam ją w domu na ten czas (tak, prawie nie spałam przez dwa tygodnie, ale nie było mowy o podawaniu tabletek antykoncepcyjnych). Dlatego na razie nie czuję, żebym jakoś bardzo przyczyniała się do nieszczęścia zwierząt... potem zauważyłam, że jest już w ciąży... więc sterylizacja była niemożliwa! No, to by było na tyle :) jeszcze raz dzięki wielkie!

    Przetłumaczony francuski
  • 11 komentarzy na temat 11

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post